Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
14 czerwca 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,7727 EUR EUR - 4,2554 GBP GBP - 4,7771 DKK DKK - 0,5698
Archiwum
14.06.2019 MATIF: pszenica kons. WRZ19 - 180,75 (+ 1,12%), kukurydza SIE19 - 176,50 (+ 0,14%), rzepak SIE19 - 369,25 (+ 0,48%) [euro/tona] +++ +++ +++ 14.06.2019 13.15 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,00- 5,60 zł/kg, średnia: 5,23 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++

Ebola - wirus ludzi, świń i nietoperzy

Martyna Frątczak

Według szacunków ekspertów, aż 75% pojawiających się nowych chorób jest zoonozami, co oznacza, że pierwotnie występowało u zwierząt i w wyniku kontaktu z człowiekiem rozszerzyło swój zasięg również na nasz gatunek. Obecnie największym zagrożeniem, skupiającym na sobie uwagę służb zdrowia publicznego z całego świata, jest będąca zoonozą gorączka krwotoczna powodowana przez wirusa Ebola. Ta wysoce zaraźliwa choroba w ponad połowie przypadków u ludzi kończy się śmiercią z wykrwawienia, a jej zdolność do zakażania wielu gatunków zwierząt stwarza doskonałe możliwości do rozprzestrzenienia się na nowe obszary świata.

 

Kogo i jak zabija Ebola?

 

Ebola to rodzaj wirusa, do którego należy pięć odmiennych patogenów, spośród których wszystkie znaleziono wyłącznie w Afryce – z bardzo istotnym wyjątkiem. Jeden z wirusów, Reston ebolavirus, wyizolowany został również w 1989 roku w stanie Wirginia w USA z próbek pobranych od małp makaków sprowadzonych z Filipin. Ten sam patogen wyizolowano od świń domowych utrzymywanych na fermie w pobliżu Filipin. Gorączka krwotoczna powodowana przez wirusa Ebola jest uznawana przede wszystkim za patogen ludzi oraz innych naczelnych, takich jak szympansy oraz goryle. Zaraża również nietoperze owocożerne i antylopy. Jak dotąd trzoda chlewna jest jedynym gatunkiem zwierząt gospodarskich u których znaleziono ten patogen. Wirus może być przenoszony drogą kropelkową lub przez kontakt z zakażonymi tkankami, odchodami, krwią, czy innymi płynami ciała. Objawy jakie wywołuje u ludzi początkowo przypominają objawy grypy, które szybko nasilają się i powodują gwałtowne pogorszenie stanu chorego. Obserwuje się podwyższoną temperaturę ciała, wystąpienie bóli mięśni, biegunki, wymioty, bóle brzucha, klatki piersiowej i głowy, a także pojawienie się wysypki na ciele. W późniejszej fazie pojawiają się krwotoki wewnętrzne i obfite krwawienia do jam ciała, a osoba dotknięta chorobą zazwyczaj traci przytomność. Śmiertelność u ludzi wynosi ponad 50%.

 

Wciąż powracające epidemie

 

Wirus Ebola odkryto w 1976 roku w trakcie epidemii w Zairze, niedaleko rzeki Ebola, od której zaczerpnięto nazwę dla nowo poznanego patogenu. Do 2013 roku wirusa tego notowano epizodycznie, na trudno dostępnych, odległych obszarach Afryki Środkowej i Wschodniej. W Afryce Zachodniej wystąpił również na bardzo niewielką skalę w roku 1994 roku, jednak przełom nastąpił w latach 2013-2014, gdy pierwsza poważna epidemia Eboli objęła duży obszar Afryki Zachodniej, powodując śmierć ponad 11 tysięcy ludzi, przenikając również na gęsto zaludnione tereny i do największych miast, co znacznie zwiększyło ryzyko dalszego rozprzestrzeniana się choroby. Od roku 2014 aż trzy epidemie tej choroby pojawiły się w Demokratycznej Republice Konga, z których obecnie trwającą uważa się za drugą pod względem wielkości w historii patogenu. Według danych z 27 grudnia tego roku dotychczasowa liczba przypadków zachorowania w obecnej epidemii wynosi 591, z czego 357 zakończyło się śmiercią. Opanowanie epidemii utrudnia niepewna sytuacja polityczna kraju. Nadzieję niesie jednak kilka przełomowych w walce z Ebolą sukcesów – dostępna jest już eksperymentalna szczepionka chroniąca przez jednym ze szczepów wirusa, obiecujące są również wyniki badań dotyczące możliwych do zastosowania terapii.

 

Jakie zwierzęta przenoszą wirusa?

 

Gatunek stanowiący naturalny rezerwuar wirusa Ebola nie został jeszcze potwierdzony. Na podstawie badań terenowych i laboratoryjnych podejrzewa się, że bardzo ważną rolę w utrzymywaniu i przenoszeniu patogenu mogą odgrywać nietoperze owocożerne. U wielu z nich odnaleziono przeciwciała skierowane przeciwko wirusowi, wyniki badań pokazały także, że mogą one przenosić patogen nie wykazując żadnych objawów choroby. Analiza przypadków zachorowań również wskazuje na rolę nietoperzy. Podczas największej epidemii wirusa Ebola, która zebrała żniwo ponad 11 tysięcy ludzi, pierwszym pacjentem było dziecko, które bardzo często bawiło się na drzewie zamieszkanym przez nietoperze. Zwierzeta te są znane z pełnienia roli rezerwuaru dla wielu innych wirusów, stanowiąc dla nich bardzo korzystnych gospodarzy. Ich zwyczaj do żerowania i nocowania w dużych koloniach zapewnia szybkie rozprzestrzenianie patogenu między kolejnymi osobnikami, a umiejętność latania i migrowanie nawet na takie odległości jak 2,5 tys. km w przypadku niektórych gatunków umożliwia wirusowi szybkie rozszerzanie zasięgu i docieranie do kolejnych potencjalnych gospodarzy. Warto dodać, że w tym miesiącu z próbek pobranych od nietoperzy owocożernych z Zachodniej Afryki wyizolowano również wirusa Marburg, spokrewnionego z wirusem Ebola, powodującego bardzo podobne symptomy choroby i trudnego do odróżnienia bez szczegółowych analiz laboratoryjnych. Wirusa tego nigdy wcześniej nie znaleziono na obszarze Zachodniej Afryki. Największy znany wybuch epidemii wirusa Marburg miał miejsce w Angoli w 2004 r. Choroba dotknęła wtedy ponad 250 osób, z czego 90% zmarło.

 

Jak zarazili się ludzie?

 

Zakażenie ludzi wirusem Ebola jest prawdopodobnie wynikiem bezpośredniego kontaktu z dzikimi zwierzętami podczas polowań, zbierania chorych lub padłych zwierząt lub spożywania ich niedogotowanego mięsa. Na obszarach wiejskich w Afryce nietoperze owocożerne są popularnym źródłem mięsa, przygotowywanym poprzez wędzenie, suszenie lub gotowanie. Podejrzewa się, że spożywanie owoców zanieczyszczonych śliną lub odchodami nietoperzy również może być źródłem zakażenia. W przypadku wirusa Marburg najczęściej chorowali ludzie którzy odwiedzali wcześniej jaskinie i kopalnie zanieczyszczone guanem zakażonych nietoperzy.

 

Rola małp, świń i psów nadal niepoznana

 

 

Wirusy należące do rodzaju Ebola wyizolowano z tkanek kilku gatunków małp oraz dujkerów, niewielkich afrykańskich antylop. Uważa się, że małpy nie są w stanie pełnić funkcji naturalnego rezerwuaru wirusa, ponieważ w przypadku zakażenia wirusem bardzo szybko rozwijają objawy choroby kończące się w przeważającej liczbie przypadków zejściem śmiertelnym. W latach 2002-2003 wybuch epidemii wśród goryli spowodował śmierć aż około 5000 tych zwierząt. To trudna do zignorowania liczba dla gatunku krytycznie zagrożonego wyginięciem. Skąd małpy i antylopy zarażają się wirusem? Tego też jeszcze nie wiemy. Większość przypadków wskazuje na to, że zwierzę musiało mieć wcześniej bezpośredni kontakt z przynajmniej jednym gatunkiem będącym naturalnym rezerwuarem Eboli lub z materiałem skażonym przez jego wydzieliny. Możliwe że zakażenie jest wynikiem zjedzenia owoców na których wcześniej żerowały nietoperze. Wirusa Ebola odnaleziono w jednym stadzie świń w 2008 roku, wrażliwość tego gatunku na zachorowanie potwierdzono również w warunkach laboratoryjnych. Co ciekawe, przeciwciała na wirusa Ebola wyizolowano również od psów, co wskazuje na to, że musiały wcześniej mieć kontakt z wirusem. Obecnie nie ma dowodów na to, że zwierzęta domowe i towarzyszące odgrywają aktywną rolę w transmisji wirusa na ludzi – stanowią jednak potencjalny rezerwuar i wektor patogenu, którego nie można lekceważyć.

 

 

Należy trzymać rękę na pulsie

 

Obecnie większość pojawiających się nowych chorób stanowiących zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka pochodzi od zwierząt. Wraz z kurczeniem się naturalnych siedlisk wielu gatunków i wdzieraniu w nie coraz głębiej człowieka możemy spodziewać się w przyszłości wybuchu epidemii kolejnych, nieznanych jeszcze dzisiaj chorób. Z tego powodu bardzo ważne jest monitorowanie, zgodnie z koncepcją OneHealth, wszystkich chorób zwierząt i ludzi potencjalnie stanowiących zagrożenie epidemiologiczne. Wirus Ebola na dzień dzisiejszy nie znajduje się na oficjalnej liście chorób podlegających rejestracji i zwalczaniu Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, władze mają jednak obowiązek zgłaszania jej przypadków. Na razie patogen ten stanowi odległy problem dla mieszkańców Europy, nie należy jednak bagatelizować zagrożenia, zwłaszcza biorąc pod uwagę potencjał wirusa do zakażania wielu daleko spokrewnionych ze sobą gatunków zwierząt. Ostatecznie Afrykański Pomór Świń również był kiedyś jedynie egzotycznie brzmiącą chorobą krążącą na ograniczonym obszarze Afryki.

 

Na podstawie:

http://www.rr-africa.oie.int/projects/EBOSURSY/en_index.html
https://www.who.int/ebola/situation-reports/drc-2018/en/
https://www.nytimes.com/2018/12/24/health/marburg-virus-fruit-bats.html

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

W ciągu najbliższej dekady europejska produkcja wi

Prezes zakładu mięsnego Vion, Ronald Lotgerink, spodziewa si

Belgia wygrywa walkę z ASF. Co stoi za sukcesem?

Dla państwa, któremu eksport wieprzowiny przynosi bardzo duż

Jad pszczeli pomocny w leczeniu prosiąt

Apiterapia to dziedzina medycyny alternatywnej wykorzystując