Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
21 października 2019, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,8307 EUR EUR - 4,2775 GBP GBP - 4,9709 DKK DKK - 0,5725
Archiwum
21.10.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 180,75 (- 0,28%), kukurydza LIS19 - 165,25 (- 0,30%), rzepak LIS19 - 375,00 (- 0,73%) [euro/tona] +++ +++ +++ 21.10.2019 12:27 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,30 - 4,90 zł/kg, średnia: 4,56 zł/kg (na podstawie informacji z 17 ubojni) +++ +++ +++ +++

Owce w winnicach – korzyści ekonomiczne i ekologiczne

Martyna Frątczak

Jaki wpływ mogą mieć owce na uprawę winorośli i czy wiążą się z konkretnymi korzyściami dla właścicieli winnic? Obserwowany w ostatnich latach rozwój produkcji winiarskiej pociąga za sobą znaczne zmiany w gospodarowaniu ziemią na wielu obszarach i kreuje nowe wyzwania, między innymi ze względu na konieczność stosowania herbicydów.

 

 

Godzenie ze sobą zrównoważonej produkcji roślinnej, ochrony gatunkowej roślin i zwierząt oraz zmniejszenie presji wywieranej na środowisko naturalne to jedne z najtrudniejszych zadań, przed jakimi stanął człowiek w XXI wieku. Często proponowanym pomysłem mogącym pomóc w stawieniu czoła tym wyzwaniom jest łączenie na tych samych obszarach hodowli zwierzęcej i uprawy roślin. Do tej pory większość takich działań skupiała się na hodowli bydła i integracji jego wypasu z produkcją roślinną. Uwagę badaczy przyciąga jednak coraz częściej inne ciekawe, choć stosowane jeszcze na mniejszą skalę, rozwiązanie – a mianowicie wprowadzanie owiec na obszary winnic.

Kluczem lepsze wykorzystanie ziemi

 

Wielu teoretyków agronomii twierdzi, że rozwiązaniem współczesnych i przyszłych problemów z produkcją żywności może być znaczne zwiększenie intensywności upraw, tak aby obecnie przeznaczone pod produkcję roślinną obszary mogły dostarczać znacznie więcej plonów. Niestety musiałoby się to wiązać ze znacznie większym użyciem nawozów, chemicznych środków ochrony roślin i organizmów modyfikowanych genetycznie, co nie wydaje się być najbardziej korzystnym dla środowiska rozwiązaniem. Z tego powodu ekologiczne systemy pomagające zwiększyść intensywność wykorzystywania ziemi, dodatkowo przyczyniając się do lepszej ochrony środowisk naturalnych i zdrowia ludzkiego, są coraz bardziej popularne. Jedną z najbardziej obiecujących opcji jest integracja uprawy roślin z hodowlą zwierząt gospodarskich. Warto zauważyć, że historycznie łączenie ze sobą tych dwóch elementów było powszechnie stosowaną praktyką. Straciło jednak na swoim znaczeniu wraz z wysoką specjalizacją upraw roślinnych, co miało skutek w odseparowaniu od siebie zwierząt, upraw i pastwisk. Obecnie prowadzone w wielu obszarach świata działania starają się znowu połączyć ze sobą te elementy – poprzez bezpośrednie wprowadzenie zwierząt na obszary produkcji roślinnej lub przez współpracę gospodarstw specjalizujących się w tych odrębnych sektorach.

 

Wiele potencjalnych korzyści

 

Łączenie ze sobą uprawy ziemi z produkcją zwierzęcą może być źródłem wielu korzyści, zarówno dla rolników, jak i dla środowiska. Należą do nich uzyskiwanie wyższych plonów, zmniejszenie ilości stosowanych nawozów i pestycydów oraz potencjalne zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, co w dłuższej perspektywie czasowej pomóc może w walce z suszami. W badaniach gospodarstw już stosujących takie systemy zintegrowane zauważono, że bardzo często wiążą się one z niższymi kosztami produkcji, mniejszym nakładem pracy przy uprawach i większą, niż ta odnotowywana w systemach intensywnych produktywnością, gospodarstw. Oczywiście bardzo wiele zależy od regionu w którym prowadzona jest zintegrowana produkcja, systemu jaki został zastosowany oraz umiejętności nim zarządzania, z wzięciem pod uwagę lokalnych możliwości i potrzeb rynkowych. Korzyści wynikające z integrowania różnych typów upraw i hodowli różnych gatunków zwierząt nie są jeszcze na szerszą skalę dobrze poznane – zdecydowana większość badań skupia się na tych dotyczących bydła. Możliwości jest jednak znacznie więcej.

 

Owce i wino w Nowej Zelandii

 

Na obszarze Nowej Zelandii, obecnie 15. kraju pod względem ilości produkowanego co roku wina, obszary przeznaczone pod uprawę winorośli pomiędzy rokiem 2000 a 2016 zwiększyły się o ponad 255%! Nowozelandzka produkcja wina ma ustaloną już na całym świecie reputację produkcji zrównoważonej, honorowanej specjalnym certyfikatem SWNZ (Sustainable Winegrowing New Zealand – Zrównoważona Produkcja Wina Nowa Zelandia), przyznawanym ponad 98% powierzchni przeznaczonych pod uprawę winorośli. Na obszar wielu winnic w celu zmaksymalizowania produkcji i zmniejszenia presji na środowisko naturalne wprowadzono owce. Praktyka ta widocznie wzrosła na popularności w ciągu ostatnich 10 lat, coraz częściej interesują się nią również producenci wina z USA. Problem ziemi przeznaczonej pod produkcję wina nie jest marginalny - obecnie w skali globalnej jest to ponado 18 milionów akrów, a zapotrzebowanie na wino w wielu państwach rok rocznie rośnie.

 

winnica ceny rolnicze pl

 

Jak wykorzystuje się owce?

 

Do czego może przydać się owca? Przede wszystkim działać może jak bardzo efektywna i w pełni naturalna kosiarka, eliminując nie tylko konieczność dodatkowej pracy, ale także zużycie paliwa. Poprzez zgryzanie chwastów, nie wybrzydając i zjadając nawet rośliny omijane przez inne gatunki zastąpić może herbicydy, natomiast odchody owiec stanowić mogą doskonały nawóz. Łączenie upraw winorośli z owcami może przyjmować bardzo różne formy. Zwierzęta można wprowadzać do winnic sezonowo, pozwalając im w okresie zimowym wypasać się i usuwać roślinność pomiędzy rzędami winorośli. Innym pomysłem jest wpuszczanie zwierząt na krótkie okresy, tak, aby usuwały liście z winorośli, nadając im kształt baldachimów – co pomaga w późniejszym zbiorze owoców. Owce do zgryzania chwastów i roślinności pomiędzy rzędami winorośli utrzymywać można również przez cały rok, trenując je do zostawiania samych winorośli w spokoju lub stosując specjalne ogrodzenia ochronne. Rozwiązaniem może być również zastosowanie odpowiedniej rasy owiec – takiej jak miniaturowa rasa Babydoll, która idealnie nadaje sę do pracy w winnicach, ze względu na to że nie jest w stanie dosięgnąć liści i owoców winorośli. Dodatkowym pomysłem jest skarmianie owiec wytłokiem z winogron po zbiorach – dzięki czemu produkt uboczny się nie marnuje i pełni rolę wartościowego komponentu paszowego.

 

A jak jest w praktyce?

 

W niedawno przeprowadzonych badaniach przepytano rolników stosujących system oparty na wprowadzaniu owiec do winnic o korzyści jakie zauważyli od chwili jego wprowadzenia. Każdy z nich wskazał przynajmniej jedną wyraźną korzyść. Wszyscy z nich stwierdzili, że największym plusem jest zgryzanie roślinności rosnącej pomiędzy rzędami winorośli, dzięki czemu nie trzeba przeprowadzać koszenia, 66% ankietowanych wskazało również na znaczny spadek zużycia chemicznych środków ochrony roślin w ich winnicach, 27% wskazało na mniejsze zużycie nawozów azotowych, a 20% wskazało na zmniejszenie ilości zużytego paliwa. Mieli także wiele bardzo ciekawych obserwacji – zauważyli przykładowo, że owce zgryzają trawę do znacznie krótszej długości niż robią to mechaniczne kosiarki, co ich zdaniem prowadzi do lepszej absorpcji promieni słonecznych przez glebę, dzięki czemu wzrasta ochrona winorośli przed niskimi temperaturami. Niektórzy z nich określali owce „tak samo dobre jak hebricydy”, wskazując że są szczególnie uzdolnione w usuwaniu chwastów o głębokich korzeniach i zdrewniałych częściach, mocno opierających się działaniu chemicznych środków. Oszacowano, że właściciele winnic dzięki stosowaniu owiec oszczędzili średnio około 5 tysięcy dolarów rocznie na herbicydach oraz 10 tysięcy dolarów rocznie na redukcji kosztów związanych z koszeniem trawy – chociaż oczywiście skala korzyści różniła się ze względu na wielkość winnic. W gospodarstwach, w których utrzymywano owce przez cały rok, właściciele winnic wskazali na takie utrudnienia jak konieczność stworzenia zagród dla owiec czy zapewnienia im wody i konieczności zdobycia dokładnej wiedzy na temat tych zwierząt i umiejętności ich obsługi. W niektórych przypadkach owce przyczyniały się do niewielkich szkód, takich jak zjadanie części owoców czy wyrywanie zbyt wielu liści z winorośli, jednak rolnicy zgodnie stwierdzili że korzyści przewyższają tego typu straty. Ten przykład zintegrowanego rolnictwa z Nowej Zelandii pokazuje, że przy dobrze przemyślanej logistyce przedsięwzięcia, łączenie produkcji roślinnej ze zwierzęcą może przynosić rzeczywiste korzyści zarówno dla człowieka jak i dla środowiska.

 

Na podstawie:

 

Niles, M. T., Garrett, R. D., & Walsh, D. (2018). Ecological and economic benefits of integrating sheep into viticulture production. Agronomy for Sustainable Development, 38(1), 1.

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

BAYER pozwany na miliardy dolarów. Rakotwórczy her

13 maja tego roku sąd USA przyznał ponad 2 miliardy dolarów

Masowa rzeź jagniąt w Wielkiej Brytanii po Brexici

Brexit bez odpowiednich porozumień handlowych będzie „absolu

Sposób na pozbycie się chwastów bez używania chemi

Amerykanie testują automatyczne odchwaszczanie na plantacjac