kps

kps

CenyRolnicze
25 czerwca 2024, Wtorek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.9975 EUR EUR - 4.2909 GBP GBP - 5.0774 DKK DKK - 0.5752
Archiwum


24.06.2024 14:17 DRÓB, cena tuszki hurt: 8,20-9,00 zł/kg, średnia: 8,45 zł/kg (na podstawie informacji z 11 ubojni)

23.06.2024 SPRZEDAM 1 BYKA, mięsny, 4 lata, lubuskie, zielonogórski, 66-110, tel.: 663 030 367

22.06.2024 SPRZEDAM 1 KROWĘ, 500 kg, małopolskie, myślenicki, 32-433, tel.: 799 840 928

21.06.2024 MATIF: pszenica WRZ24: 224,50 (-0,99%), kukurydza SIE24: 208,50 (+0,24%), rzepak SIE24: 462,00 (-0,32%)

21.06.2024 SPRZEDAM 50 T JĘCZMIENIA KONS., trans. firmowy, podkarpackie, jasielski, 38-200, tel.: 530 000 260

20.06.2024 SPRZEDAM 9 KRÓW, 750 kg, mazowieckie, sierpecki, 09-214, tel.: 726 587 916

20.06.2024 SPRZEDAM 10000 KURCZAKÓW BROJLERÓW, 3 kg, mazowieckie, radomski, 26-634, tel.: 532 855 551

Dodaj komunikat

agrifirm

kowalczyk

Zwierzęta potrafią się leczyć: jak owce zwalczają zgagę i pasożyty?

Martyna Frątczak

To nie mit – zwierzęta potrafią same znajdować i aplikować sobie leki. Zjawisko to nazywa się samolecznictwem i jest dobrze opisane w literaturze naukowej. Owce i bydło, które mają dostęp do pastwisk intuicyjnie same znajdują lecznicze zioła, które pomagają im na różne dolegliwości. Czy możemy to wykorzystać w komercyjnej hodowli?

Zwierzęta potrafią o siebie zadbać

Przez całe wieki w tradycyjnej hodowli obserwowano zachowanie zwierząt sugerujące, że są one w stanie samodzielnie zadbać o swoje zdrowie i komfort. Sugerowano, że wynajdują one lecznicze zioła, minerały i wybierają określone pokarmy, aby rozwiązać problem pasożytów, czy toczących się w ciele infekcji. Nie jest to mit – zjawisko to nazywa się samolecznictwem zwierząt i zostało dobrze opisane w literaturze naukowej. Powstała nawet osobna dziedzina nauki zajmująca się tym zagadnieniem, którą nazywa się zoofarmakognozją.

We współczesnych, przemysłowych systemach produkcji właściwie nie da się zaobserwować takich zachowań u zwierząt. Jednak tam, gdzie mają one dostęp do pastwisk i dużą dowolność w wyborze pokarmu uwidacznia się ich wrodzona (a także wyuczona) umiejętność wyszukiwania substancji wspierających ich zdrowie i unikanie tych szkodliwych.  

Większość naturalnych i pół-naturalnych pastwisk stanowi różnorodną mieszankę gatunków roślin, które są źródłem witamin, minerałów, a także – dosłownie - naturalną apteką. Zawierają szeroką gamę substancji aktywnych, które stosuje się w komercyjnych lekach dla zwierząt i ludzi. Przykładem są alkaloidy, terpeny i fenole pochodzenia roślinnego, które mogą zwalczać pasożyty wewnętrzne, kontrolować patogenne grzyby i bakterie, a także poprawiać funkcje układu pokarmowego.

O tym, że zwierzęta „samoleczą się” w naturalnych warunkach, wiemy dzięki obserwacjom chorych zwierząt, które poszukują pokarmu – niebędącego częścią ich normalnej diety i zazwyczaj nie przynoszącego korzyści odżywczych – który zawiera aktywne składniki o pozytywnym wpływie na zdrowie.

Owce wiedzą, jak leczyć zgagę

Zdolności zwierząt do samolecznictwa da się udowodnić również w kontrolowanych eksperymentach. Zaobserwowano przykładowo, że owce, które otrzymywały paszę zawierającą zbyt duże ilości szkodliwych garbników roślinnych, uczyły się pobierać lek, który niwelował ich działanie – glikol polietylenowy. Zjadały go po posiłku bogatym w garbniki. Jednocześnie nie pobierały innych substancji podanych obok glikolu, które nie miały właściwości leczniczych.

Ponadto, owce wolały żerować w miejscach, w których blisko pokarmu bogatego w garbniki znajdowało się źródło glikolu. Czas spędzony w miejscach, w których był dostępny glikol zmniejszał się, gdy w ich diecie nie było garbników. Pokazano również, że owce potrafią leczyć u siebie „zgagę”. Gdy zjadały w paszy duże ilości składników, które pobudzają wytwarzanie kwasu (takie jak zboża), to następnie poszukiwały i spożywały pokarmy zawierające wodorowęglan sodu, który prowadzi do zobojętnienia kwasu.

W pewnym eksperymencie jagnięta nauczyły się selektywnie przyjmować trzy leki – bentonit sodu, glikol polietylenowy i fosforan dwuwapniowy – gdy zjadały paszę zawierającą zbyt duże ilości zbóż, garbników i kwasu szczawiowego. Wykazano, że owce uczą się przydatności pewnych składników nie tylko na podstawie własnego samopoczucia, ale również na podstawie obserwacji stanu zdrowia pozostałych członków stada.

Lecznicze zioła w walce z pasożytami

Jednym z najlepszych przykładów samolecznictwa u zwierząt jest zwalczanie pasożytów wewnętrznych – robaków zajmujących układ pokarmowy, które w nadmiernej liczbie mogą powodować znaczne pogorszenie kondycji, a nawet być przyczyną zgonu. W pewnym eksperymencie na południu Europy stwierdzono, że kozy, które na ogół niechętnie jedzą krzew z gatunku Pistacia lentiscus, zwiększyły jego spożycie po tym, gdy zostały zarażone dużą ilością larw nicieni. Krzew ten zawiera substancje o działaniu przeciwpasożytniczym.

Zaobserwowano, że zarażone pasożytami kozy samodzielnie wybierają również inne niesmaczne rośliny o właściwościach przeciwrobaczych, takie jak wrzos, lub dziki tamaryndowiec Lysiloma latisiliquum (rosnący w warunkach naturalnych w Ameryce Północnej). W kontrolowanym eksperymencie stwierdzono ponadto, że jagnięta zarażone robakami zjadały więcej suplementu bogatego w składniki przeciwpasożytnicze od zdrowych jagniąt. Robiły to nawet wtedy, gdy suplement miał bardzo niską wartość odżywczą.

Podobnie w innym badaniu, jagniętom zarażonym pasożytami i kontrolnym, zdrowym jagniętom, oferowano do wyboru lucernę (Medicago sativa) i mieszankę zawierającą 90% lucerny i 10% taniny o działaniu przeciwrobaczym. Jagnięta zarażone pasożytami jadły duże ilości pokarmu zawierającego taninę, podczas gdy zdrowe jagnięta spożywały go w znacznie mniejszych ilościach. Różnica ta zniknęła, gdy u jagniąt usunięto pasożyty za pomocą leków weterynaryjnych.

Unikanie szkodliwych pokarmów

Zwierzęta potrafią również ograniczać spożycie niektórych składników lub całkowicie eliminować je z diety. Zaobserwowano to w badaniach, w których zwierzętom podawano dietę z niedoborem lub nadmiarem składników odżywczych lub zawierającą duże ilości toksyn. W tym przypadku zachowania zwierząt były nastawione na ograniczenie spożycia pokarmu.

Na przykład owce niechętnie jedzą słomę, która jest uboga w energię, białko i inne składniki. Jednak gdy w eksperymencie podawano im bezpośrednio do żołądka mieszankę bogatego pokarmu zaraz po tym, gdy zjadły słomę – a więc oszukiwano ich organizm, aby wiązał jedzenie słomy z odżywczą dietą – zaczynały bardzo chętnie ją spożywać.

Zaobserwowano również, że owce, kozy i bydło unikają zapachu pokarmów, które zawierają zbyt duże ilości azotu, lotnych kwasów tłuszczowych i ograniczają spożycie paszy, która zawiera zbyt wiele roślinnych metabolitów (roślinnych substancji aktywnych, które w dużej dawce mogą szkodzić).

owca je trawa pixabay portal cenyrolnicze pl

Samodzielny dobór składu diety

Zwierzęta w warunkach naturalnych potrafią określić, jakich składników potrzebuje ich organizm. Zmysły węchu i smaku umożliwiają im rozróżnianie pokarmów – a po jego zjedzeniu otrzymują informację zwrotną na temat jego jakości i przydatności. Pierwszą informacją są doznania zmysłowe (pokarm smakuje dobrze lub nie), które biegną z receptorów smaku i zapachu, jak również z receptorów w narządach trawiennych, które reagują na składniki odżywcze, toksyny i skład mineralny. Informują one mózg, na temat konsekwencji spożycia pokarmu.

Zachowanie pokazujące skuteczność tego mechanizmu zaobserwowano w eksperymentach, w których zwierzęta karmione były dietami o różnej zawartości składników odżywczych. Na przykład jagnięta i kozy karmione dietą o niskiej zawartości energii i białka poszukiwały składników energetycznych (takich jak skrobia) oraz białkowych (zawierających azot, takich jak mocznik i kazeina). W zależności od tego, jaką ilość energii i białka jagnięta wstępnie otrzymały, preferowały inne smaki pokarmu – związane odpowiednio ze źródłem energii lub białka.

Co ciekawe, również u ludzi na drodze ewolucji pojawił się podobny mechanizm. Uwielbiamy smak słodki, słony i umami (a więc smak „mięsny”), ponieważ w naturze są rzadkie lub trudne do zdobycia. Słodkie owoce dawniej pojawiały się wyłącznie sezonowo, sól była obecna tylko w niektórych miejscach, a aby zdobyć mięso trzeba było zapolować. Obecnie jednak znacznie nadużywamy nasze ewolucyjne preferencje – w naszej diecie zazwyczaj jest zbyt wiele cukru, soli i mięsa (lub substancji naśladujących smak umami, takich jak glutaminian sodowy). Dlatego przy współczesnej diecie nasz organizm rzadko jest w stanie trafnie zasygnalizować faktyczne potrzeby żywieniowe.

Jak wykorzystać tą wiedzę w praktyce?

Przez wiele lat przemysłowe żywienie zwierząt opierało się głównie o składniki energetyczne, białka i tłuszcze, napędzające produktywność. Brakowało w niej wielu związków aktywnych, które są obecne w nieprzetworzonych roślinach. Zastąpione w wielu przypadkach zostały syntetycznymi lekami, które mają poważne ograniczenia. Najlepszym przykładem są antybiotyki, które przez nadmierne stosowanie stają się coraz mniej skuteczne (ponieważ bakterie nabierają na nie oporność).

Ten trend na szczęście się odwraca – w paszach i dodatkach do nich coraz częściej pojawiają się substancje pochodzenia roślinnego, które wspierają zdrowie zwierząt. Część z nich zostaje odkryta na nowo, po latach zapomnienia, na podstawie współczesnych badań naukowych. Motywacją do ich stosowania w dużym stopniu jest chęć ograniczenia stosowania antybiotyków i innych leków w medycynie weterynaryjnej. Warto sięgać po roślinne składniki aktywne w profilaktyce i leczeniu chorób naszych zwierząt – jednak zawsze po konsultacji z zaufanym lekarzem weterynarii.

 

Więcej na ten temat można przeczytać tutaj:

Wiedza ludowa coraz ważniejsza w weterynarii

Domowe sposoby na biegunki cieląt: czy są skuteczne?

 

koza je trawe pixabay portal cenyrolnicze pl

Na podstawie:

Villalba, Juan J., and Frederick D. Provenza. "Self-medication and homeostatic behaviour in herbivores: learning about the benefits of nature’s pharmacy." Animal 1.9 (2007): 1360-1370.

Villalba, Juan J., et al. "Ruminant self-medication against gastrointestinal nematodes: evidence, mechanism, and origins." Parasite 21 (2014).

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Lekarz weterynarii Martyna Frątczak, absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią, którymi zajmuje się na co dzień również we własnej pracy naukowej.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Loading comments...

Obserwuj nas w Google News 

i czytaj materiały szybciej niż inni

Google Icons 16 512

Dołącz teraz

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu