zm skiba

kps

CenyRolnicze
20 lutego 2024, Wtorek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.9994 EUR EUR - 4.3186 GBP GBP - 5.0407 DKK DKK - 0.5793
Archiwum


20.02.2024 MATIF: pszenica MAR24: 204,50 (+2,12%), kukurydza MAR24: 174,50 (+2,05%), rzepak MAJ24: 426,25 (-0,12%)

19.02.2024 13:56 DRÓB, cena tuszki hurt: 7,40-8,50 zł/kg, średnia: 7,89 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni)

19.02.2024 SPRZEDAM 120 TUCZNIKÓW, 130 kg, 58%, łódzkie, tomaszowski, 97-226, tel.: 726 798 458

19.02.2024 SPRZEDAM 36 JAŁÓWEK, mięsny, 600 kg, wielkopolskie, wolsztyński, 64-212, tel.: 533 184 906

18.02.2024 SPRZEDAM 6 BYKÓW, hf, 650 kg, pomorskie, sztumski, 82-410, tel.: 664 753 011

Dodaj komunikat

kowalczyk

kowalczyk

Śmierć rzeźni – kryzys mięsny i konsekwencje dla rolników

Redakcja
kryzys mięsny, zamykanie rzeźni

Coraz więcej regionalnych rzeźni w Niemczech jest zamykanych. Powodem są wysokie koszty, brak personelu i ogromne straty ekonomiczne. Ale jakie są przyczyny kryzysu? I jakie ma to konsekwencje dla rolnictwa?



W niemieckich rzeźniach ubija się coraz mniej świń i bydła, co ma konsekwencje dla rzeźni i rolników. Podczas gdy niektórzy rzeźnicy ograniczają produkcję i redukują zmiany, gdzie indziej jest to już całkowity koniec. Szczególnie mniejsze regionalne rzeźnie wstrzymują produkcję. Także duże firmy koncentrują swoją produkcję w mniejszej liczbie lokalizacji.

Powód: koszty są zbyt wysokie, wykorzystanie zbyt niskie i szanse na poprawę są niewielkie. Politycy właściwie chcą czegoś zupełnie odwrotnego, co można usłyszeć od ministerstw rolnictwa Dolnej Saksonii: to znaczy promowania małych regionalnych przedsiębiorstw, które mogą sprowadzić zwierzęta od rolników na niewielkie odległości.

Dzieje się jednak dokładnie odwrotnie. „Na rynku uboju trzody chlewnej występuje ogromna nadwyżka mocy produkcyjnych” mówi Klaus Martin Fischer z firmy konsultingowej Ebner Stolz. Przedsiębiorstwa są dalekie od wykorzystania pełnych mocy produkcyjnych. Podczas gdy wcześniej ubijano ponad 1,1 miliona świń tygodniowo, w 2022 r. było ich zaledwie 900 000.

W przeliczeniu na rok było to 47,1 mln świń – o prawie 9 proc. mniej niż w roku poprzednim. „Tendencja spada” – twierdzi Fischer. „To tylko kwestia czasu, zanim nastąpią dalsze zamknięcia i tym samym wycofanie mocy produkcyjnych z rynku”.

 

 

Małe rzeźnie nieopłacalne?

I to oczywiście już się dzieje lub zaraz się zacznie w wielu regionach. Na przykład latem rzeźnia w Monachium musiała zaprzestać uboju świń. W tym roku zamknięto także rzeźnię Kronach w Górnej Frankonii. Ze względu na problemy finansowe firma została całkowicie zamknięta po około miesiącu od otwarcia postępowania upadłościowego.

Nie było zamówień, a infrastruktura była w opłakanym stanie. W zasadzie w operacji Kronach można było ubić maksymalnie 300 zwierząt dziennie. Syndyk powiedział BR, że ostatnio zdolności te nie były na ogół wykorzystywane nawet w połowie.

„Ubolewamy nad rozwojem rzeźni regionalnych, ale możemy również zrozumieć, że w ostatnich latach wiele małych rzeźni nie miało już rentowności” – powiedział Hannes Leucht z E. Schiller Fleisch GmbH do BR.

Zamknięcia firm trwają nadal: 31 sierpnia rzeźnia Färber w Zweibrücken zaprzestała działalności. Co tydzień w zakładzie ubijano około 50–60 świń i 20 bydła na potrzeby lokalnych rolników i rzeźników.

Niektóre przedsiębiorstwa rolne w północnym i zachodnim Palatynacie, które są już poważnie zagrożone zmianami strukturalnymi, prawdopodobnie zdecydowałyby się poddać, napisał do firmy Eberhard Hartelt, prezes Stowarzyszenia Rolników i Winiarzy Południowego Nadrenii-Palatynatu.

Mniej świń, mniejsze spożycie mięsa, mniej rzeźników

Nie widać końca tego katastrofalnego rozwoju. Zmniejszanie pogłowia trzody chlewnej i zadania operacyjne hodowców trzody chlewnej są obecnie kontynuowane, mówi Albert Hortmann-Scholten z Izby Rolniczej Dolnej Saksonii w RND.

 

„Liczba świń poddanych ubojowi jest obecnie znacznie niższa niż w zeszłym roku.” W bieżącym roku oczekuje się, że dostępnych będzie jedynie od 43 do 44 milionów zwierząt. Ubojnie, jak twierdzi Holtmann-Scholten, muszą dostosować się do warunków rynkowych.

Duże firmy również dostosowały swoje moce produkcyjne, mówi RND Klaus Martin Fischer. „Jeśli założyć, że w perspektywie średnioterminowej ubijanych będzie około 650 000 świń dziennie, prawie połowa całkowitej wydajności rzeźni w Niemczech jest pusta”. Jak podkreśla, jednym z powodów jest spadająca konsumpcja.

Konsumpcja na mieszkańca nadal spada. W zeszłym roku w Niemczech na osobę zjadano średnio 52 kilogramy mięsa. Na początku lat 90. było to o dziesięć kilogramów więcej. Jednocześnie zwiększone koszty powodują również problemy w przemyśle – na przykład jeśli chodzi o energię i dotkliwy niedobór wykwalifikowanych pracowników.

Większość firm z branży mięsnej i wędliniarskiej twierdzi, że będzie musiała ponieść w całości lub w części zwiększone koszty. Dwie trzecie nie jest zadowolonych z wykorzystania mocy produkcyjnych swoich zakładów, a 10 procent wyobraża sobie nawet zamknięcie zakładów.

 

Źródło: agrarheute.com

Loading comments...
Wiadomość z kategorii:

Obserwuj nas w Google News 

i czytaj materiały szybciej niż inni

Google Icons 16 512

Dołącz teraz

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu