- Największe zakłady w swoich oficjalnych cennikach oferują od 11,50 do 11,70 zł/kg w klasyfikacji S-EUROP, jednakże z dostępnych mi informacji wynika, że w indywidualnych negocjacjach kupujący za transporty całosamochodowe potrafią oferować nawet 12 zł za kg w klasyfikacji poubojowej! Łatwo tutaj wyliczyć, że cena za żywiec potrafi przekroczyć 9,50 zł za kg, co jest obecnie aktualnym rekordem cenowym! Czy taka cena długo się utrzyma? – zastanawia się Bartosz Czarniak z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „Polsus”.
Pomimo wyraźnego zainteresowania tucznikami ze strony kupujących kupujących, u naszych zachodnich sąsiadów cena rekomendowana nie zmieniła się i nadal wynosi 2,33 Euro za kg przy tuszy 57%, co daje w polskiej walucie 10,78 zł/kg. Na małym parkiecie natomiast następuje lekkie przeciąganie liny pomiędzy wystawiającymi, a kupującymi, co powoduje, że obecnie w formule licytacji płaci się 2,44 Euro za kg, tj. 11,29 zł/kg. Czy to dużo? Należy to porównać do naszego rynku krajowego, a na nim dzieje się naprawdę wiele.
Najważniejsza sprawa to oczywiście cena, która utrzymuje zwykle poziom powyżej 11 zł za kg w klasie E. Największe zakłady w swoich oficjalnych cennikach oferują od 11,50 do 11,70 zł/kg w klasyfikacji S-EUROP, jednakże z dostępnych mi informacji wynika, że w indywidualnych negocjacjach kupujący za transporty całosamochodowe potrafią oferować nawet 12 zł za kg w klasyfikacji poubojowej! Łatwo tutaj wyliczyć, że cena za żywiec potrafi przekroczyć 9,50 zł za kg, co jest obecnie aktualnym rekordem cenowym! Czy taka cena długo się utrzyma? Jeśli spojrzeć na sam rynek krajowy, mogę bez wahania powiedzieć, że tak. Przyczyna to oczywiście niebywale niski stan pogłowia świń, szczególnie loch, co jest zauważane również przez rządzących i zapowiadają oni kolejny nabór wniosków na program „Locha plus”, który obejmować ma urodzenia prosiąt od maja do końca sierpnia br.
Powiedziałem, że patrząc na rynek polski, można być pewnym utrzymania cen, ale nie żyjemy w zamkniętej bańce, ale operujemy na rynku światowym, a tutaj zaczynają dochodzić głosy, które sugerują ostrożność. Związane jest to nieodłącznie z największym konsumentem i producentem wieprzowiny na świecie, czyli Chinami. Obecnie w Państwie Środka cena za żywiec oscyluje w okolicach 9,25 zł/kg, czyli niżej niż w Polsce. Wiadomym jest, że ze względu na ASF (który w tym tygodniu niestety wystąpił w jednej z chlewni w Polsce), nasze zakłady nie mogą eksportować mięsa i wyrobów wieprzowych w tamtym kierunku, jednakże mogą to robić Hiszpanie (9,42 zł za kg żywca). Jeśli uznają oni, że nie opłaca się wysyłać większych partii towaru do Chin, to wyślą oni to mięso na wewnętrzny rynek unijny, a to spowoduje zwiększoną podaż mięsa na rynku, a w efekcie – spadki. Czy to nastąpi? Musimy pamiętać, że Chińczycy mają inny gust co do wyrębów mięsa, aniżeli my, Europejczycy, więc jest nadzieja, że powyższy scenariusz się nie zrealizuje, a wysokie ceny pozostaną z nami na dłużej.
Autor: Bartosz Czarniak (Polsus)