kps

kojs

CenyRolnicze
14 czerwca 2024, Piątek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 4.0760 EUR EUR - 4.3581 GBP GBP - 5.1857 DKK DKK - 0.5841
Archiwum


14.06.2024 13:40 DRÓB, cena tuszki hurt: 7,70-8,70 zł/kg, średnia: 8,28 zł/kg (na podstawie informacji z 9 ubojni)

14.06.2024 MATIF: pszenica WRZ24: 236,75 (-0,73%), kukurydza SIE24: 211,50 (-0,82%), rzepak SIE24: 468,00 (-0,05%)

14.06.2024 SPRZEDAM 50 T KUKURYDZY, trans. firmowy, mazowieckie, nowodworski, 05-190, tel.: 697 111 013

12.06.2024 SPRZEDAM 5 BYKÓW, mięsny, 850 kg, wielkopolskie, jarociński, 63-220, tel.: 696 517 794

10.06.2024 KUPIĘ 15 BYCZKÓW, MIĘSNYCH, 100 kg+, kujawsko-pomorskie, inowrocławski, 88-160, tel.: 517 079 795

10.06.2024 SPRZEDAM 30 T RZEPAKU, trans. firmowy, łódzkie, opoczyński, 26-341, tel.: 607 832 863

10.06.2024 SPRZEDAM 200 TUCZNIKÓW, 130 kg, 60%, pomorskie, kartuski, 83-341, tel.: 530 525 404

Dodaj komunikat

agrifirm

kowalczyk

Zakłady mięsne podcinają gałąź, na której siedzą. Obecne ceny tuczników to niesmaczny żart

Redakcja
ceny tuczników, ceny świń, ceny żywca wieprzowego

- Pomimo bardzo małej podaży żywca na rynku i wysokich kosztów transportu mięsa z chłodni na zachodzie Europy, a do tego małych zapasów własnych, zakłady mięsne rozpoczęły ostre cięcie gałęzi na której siedzą. Jeżeli nie zapewnią one sobie krajowego surowca w odpowiedniej ilości, to będą one skazane na zakup tylko i wyłącznie z importu, a to jak opisałem wyżej, może być dla nich zgubne – przestrzega Bartosz Czarniak z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „Polsus”.

 

Po ostatnich sesjach małej giełdy, gdzie handlu nie było, na środowym parkiecie dużej giełdy cena spadła o 10 centów. Przez ostatni miesiąc byliśmy świadkami siłowania się zakładów mięsnych za Odrą oraz VEZG. Dokładnie miesiąc temu przeprowadzono spadek ceny o 10 centów z poziomu 2,10 Euro, do 2 Euro za kg przy tuszy 57%. Było to bardzo dotkliwie dla hodowców i producentów żywca wieprzowego, którzy swoją produkcję znów musieli umiejscowić na granicy opłacalności. Przez ten miesiąc obniżona cena nie pobudziła małej giełdy do handlu (poza jednorazowym wyjątkiem) i pokazywało dążenie zakładów do obniżenia stawek za świnie. Osiągnęli to oni teraz, ponowną silną obniżką cen, do poziomu 1,90 Euro z kg (9,12 zł). Czy to koniec obniżek?

 

Biorąc pod uwagę, że rozpatrywano cenę w zakresie 1,90 - 2,00 Euro/kg i wybrano ten wariant najniższy, to nie możemy spodziewać się niczego dobrego. Podejrzewam, że zakłady, korzystając z zapasów w chłodniach i mniejszego popytu na mięso wieprzowe, będą dążyli do kolejnych obniżek. Wiadomo, że VEZG będzie starało się je blokować, ale jeśli nie będzie bodźca zewnętrznego, który zwiększy zapotrzebowanie na wieprzowinę, to niestety będzie gorzej.

 

Europa będzie skazana na import wieprzowiny?

 

Ostatnio trafiłem na informacje o światowej produkcji wieprzowiny, która w skali globu wzrośnie rok do roku, jednakże wyjątkiem będzie Europa, gdzie drastyczne wzrosty cen pasz i energii powodują ograniczanie produkcji, a dodatkowo coraz trudniejsze warunki środowiskowe, jakie należy spełnić przy chęci rozbudowy/budowy budynków inwentarskich, skutecznie zniechęcają rolników do inwestowania.

 

 

Czy Unia Europejska chce się pozbyć produkcji i hodowli wieprzowiny na rzecz mięsa z importu? Czy chce postąpić podobnie, jak w przypadku produkcji stali, gdzie europejskie zakłady zostały w dużej mierze zamknięte, a w zamian prowadzony jest coraz większy import? Czy podobnie jak z energią, gdzie uzależniono nas od dostaw surowców kopalnianych na te z zewnątrz, bo są one "bardziej eko"? Niestety, ale dążenie do zwiększenia importu kosztem własnych źródeł jest zawsze niebezpieczne, ponieważ może spowodować, że sprzedający może podnieść cenę za surowiec lub ograniczyć jego dostępność po to, aby wymusić na kontrahencie działania, które mu sprzyjają.

 

Rolnik oczekuje godnej zapłaty, a nie jałmużny

 

W Polsce, podobnie jak na Zachodzie, zakłady również obniżyły cenę. Obecnie stawki maksymalne oscylują w granicach 9 zł z kg w klasie E, co przy dzisiejszych kosztach jakie ponosimy jest chyba formą niesmacznego żartu. Tydzień temu zadałem pytanie, czy czeka nas kolejne recesja? Na chwilę obecną odpowiedź brzmi: niestety właśnie się ona odbywa. Pomimo bardzo małej podaży żywca na rynku i wysokich kosztów transportu mięsa z chłodni na zachodzie Europy, a do tego małych zapasów własnych, zakłady mięsne rozpoczęły ostre cięcie gałęzi na której siedzą. Jeżeli nie zapewnią one sobie krajowego surowca w odpowiedniej ilości, będą one skazane na zakup tylko i wyłącznie z importu, a to jak opisałem wyżej, może być dla nich zgubne.

 

 

Już teraz otrzymuje sygnały od rolników czy to w cyklu zamkniętym, czy też otwartym, że rezygnują z rozwoju produkcji, a w miarę możliwości będą tą produkcję nawet obniżali, ponieważ czas jest niepewny. Przypomnę tylko, że wzrosty cen za świnie rozpoczęły się w marcu, ale nie gwarantowały one jeszcze opłacalności, a teraz mamy połowę października i cena ostro pikuje. Po prawie dwóch bardzo słabych latach, gdzie dokładaliśmy do interesu i mieliśmy zaledwie nieco ponad pół roku względnego spokoju, znów zaliczamy stres związany z niskimi cenami. Jak mamy rozmawiać o odbudowie pogłowia świń, skoro nie możemy zapewnić opłacalności produkcji?

 

Po pierwsze musimy porozmawiać o tym, jak taką opłacalność zachować, aby na rynku nie brakowało wieprzowiny, zakłady mogły robić swoje, a rolnicy mogli ze swojej produkcji utrzymać rodzinę i mieć możliwość rozwoju. Nie wystarczą tutaj pomoce doraźne, jak kolejne dopłaty do produkcji, ponieważ rolnik nie po to produkuje, aby otrzymać jałmużnę. Potrzeba rozwiązań systemowych, które będą wspierać zarówno hodowców, producentów, jak i przetwórców. Pomimo tego, że zakłady są na pierwszej linii złości rolników kiedy cena spada, to musimy z nimi usiąść do stołu, razem z przedstawicielami ministerstwa i wypracować rozwiązania, które będą dobre i dla nich, i dla nas. Wbrew pozorom, pomimo tego, że siedzimy w różnych przedziałach, jedziemy w tym samym pociągu i razem musimy znaleźć rozwiązanie tego, aby ten pociąg jechał coraz lepiej, a nie zwalniał, aż do zatrzymania.

 

Autor: Bartosz Czarniak (Polsus)

Loading comments...
Wiadomość z kategorii:

Obserwuj nas w Google News 

i czytaj materiały szybciej niż inni

Google Icons 16 512

Dołącz teraz

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu