Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
19 kwietnia 2021, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3.7816 EUR EUR - 4.5474 GBP GBP - 5.2474 DKK DKK - 0.6115
Archiwum
19.04.2021 MATIF: pszenica MAJ21 - 216,50 (- 0,57%), kukurydza CZE21 - 220,50 (+ 1,02%), rzepak MAJ21 - 530,75 (+ 4,22%) [euro/tona] +++ +++ +++ 19.04.2021 13:45 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,90 - 6,50 zł/kg, średnia: 6,21 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni) +++ +++ +++ +++

Ponosimy ogromne koszty środowiskowe tuczu nakładczego

Redakcja

Wg posłanki Doroty Niedzieli, Polska ewidentnie traci na prowadzonym na ogromną skalę tuczu nakładczym. Bezpowrotnie  tracimy rodzimą genetykę, cierpi środowisko naturalne, a ekonomicznych korzyści dla rolników czy branży paszowej szczególnie nie widać.

 

- W sytuacji, w której w Polsce mamy tak ogromny, na niespotykaną skalę, przyrost tuczu nakładczego, to należy się zastanowić czy nie trzeba zmienić podejścia do tego tematu? To wiąże się z dużym importem trzody chlewnej. Ponosimy ogromne koszty środowiskowe tego procederu. Rolnicy w sytuacji ASF-u i w ogóle w trudnej sytuacji dla rolnictwa, godzą się na tę usługę jaką jest hodowanie prosiąt sprowadzanych z zagranicy. Wraz z nimi sprowadzana jest karma. Jest podpisany kontrakt i ten proceder uprawiają głównie zakłady przetwórcze. Skala tego odchowu tuczników w Polsce jest ogromna. Problem polega na tym, że żadne służby w Polsce nie monitorują tej sytuacji – mówiła podczas wczorajszej, sejmowej komisji rolnictwa Dorota Niedziela. - Raport Greenpeace o rolniczych zanieczyszczeniach środowiska zupełnie pomija tę grupę producentów. Niektórzy powiedzą, że sytuacja na wsi jest tak dramatyczna, że dla bezpieczeństwa niektórzy wolą przyjąć do odchowu warchlaki i nie zastanawiać się co będzie z ich obsługa weterynaryjną, z górką czy dołkiem świńskim, tylko za pewną stawkę odchowam i mam spokój. Problem jest bardzo duży. Po pierwsze to problem środowiskowy, a po drugie mamy do czynienia z dużym spadkiem stada naszych macior i materiału genetycznego. Wydaje się być absolutnie nieszczelna siatka inspekcji, które nadzorowały ten proceder. Od wielu lat zwracam się z interpelacjami, z prośbami o to żeby zmienić zapisy, albo kontroli, albo nadzoru na granicach, żebyśmy wiedzieli jaki procent trzody chlewnej w Polsce pochodzi z rodzimej hodowli, a jaki wjeżdża z zagranicy. Z moich interpelacji i odpowiedzi na nie wynika, że jest to ok. 8 mln importowanych prosiąt. Większość mięsa znajdującego się u nas na rynku to mięso pochodzące od sprowadzanych prosiąt, z którego w zasadzie polski rolnik ma niewiele i jest tylko pracownikiem obsługi tych świń i nic więcej. Ani polski przemysł paszowy, ani polski przemysł przetwórczy nic z tego nie mają – stwierdza posłanka Koalicji Obywatelskiej. 

 

Może zainteresuje Cię również:

Tucz nakładczy rośnie w siłę. Gobarto uruchamia cz

W 2021 r. grupa Gobarto planuje uruchomić w ramach programu

Stopień uzależnienia Polski od dostaw zagranicznyc

Obecnie nasz kraj jest drugim na świecie, po Niemczech, impo

Wybijają, bo takie są metody zwalczania chorób. Li

Niektórzy zastanawiają się dlaczego wybijane jest stado świń