kps

kowalczyk

CenyRolnicze
18 maja 2021, Wtorek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.7050 EUR EUR - 4.5272 GBP GBP - 5.2657 DKK DKK - 0.6088
Archiwum


17.05.2021 13:21 DRÓB, cena tuszki hurt: 6,20-7,00 zł/kg, średnia: 6,72 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni)

17.05.2021 MATIF: pszenica WRZ21-214,50 (-1,61%), kukurydza CZE21-250,50 (-0,20%), rzepak SIE21-541,00 (-1,23%) [euro/t]

Dodaj komunikat

agrifirm

zm skiba

Żywiec wieprzowy w strefie niebieskiej nawet po 0,90 zł/kg. Komornicy krążą po wsi

Redakcja

- Jako hodowcy trzody chlewnej jedziemy na takich oparach, że nie wiadomo ile przetrzymamy. Miesiąc, może dwa. Mamy poważną produkcję, ale jak tak dalej pójdzie, to nie będziemy w stanie się już podnieść – mówi rolnik ze Środy Wielkopolskiej, który uczestniczył w dzisiejszym proteście Agro Unii w Strykowie (woj. łódzkie).

 

- Trzoda praktycznie od pół roku jest poniżej kosztów opłacalności. Do każdej sztuki dokładamy od 100 do 200 zł w zależności od technologii produkcji. To są ogromne pieniądze. Przy obsadzie rzędu 1000 sztuk to jest dokładka w wysokości przynajmniej 100 tys. zł. Już się słyszy, że gospodarstwa bankrutują, że komornicy wchodzą na gospodarstwa i za chwile się okaże, że w Polsce nie będziemy mieli produkcji żywności. Nie możemy do tego dopuścić. Chcemy produkować zdrową żywność. To co przyjeżdża do nas zza granicy, to jest naprawdę niewiadomego pochodzenia. Rolnictwo jest wielką gałęzią gospodarki, której nie można uciąć. W tej chwili słyszy się, że „piątka Kaczyńskiego” ma wrócić. Wywalczyliśmy zablokowanie procedowania tej ustawy, a teraz znowu pojawiają się głosy że „piątka” wraca. Chcemy ochronić swoje rodziny, swoje miejsca pracy i naszych pracowników – mówił uczestnik zgromadzenia Tomasz.

 

- Rolnictwo jest tak rozwalone przez naszych rządzących, że nie mamy gdzie sprzedawać swoich produktów. Nasze produkty leżą w magazynach, przechowalniach, a świnie przerastają w chlewniach. Nikt nie chce ich kupować, nawet za przysłowiową złotówkę. Ubojnie wolą ściągać żywiec z zachodu niż ubijać polskie, zdrowe tuczniki. Mam nadzieję, że w końcu ktoś się opamięta i w Polsce będzie normalnie – stwierdził inny z protestujących, Michał.

 

- Jako hodowcy trzody chlewnej jedziemy na takich oparach, że nie wiadomo ile przetrzymamy. Miesiąc, może dwa. Mamy poważną produkcję, ale jak tak dalej pójdzie, to nie będziemy w stanie się już podnieść. Jakiś czas temu byliśmy pod jedna z rzeźni w Wielkopolsce, która sprowadza tuczniki, a raczej maciory z zachodu w bardzo dużych ilościach. My nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować, bo oni mają dopłatę wywozową od państwa. Nasze świnie czekają po trzy tygodnie na wyjazd z chlewni. Po trzech tygodniach przyjeżdża kupujący i stwierdza, że to już druga klasa i płaci 2,50 zł/kg. To jest kpina z rolnika polskiego. Popatrzmy jakie ceny są w sklepach. Zyskują pośrednicy i zakłady mięsne. Nie ukrywajmy, właścicielami tych zakładów przetwórczych są ludzie, którzy niedawno napędzali te świnki, albo jeździli „wueską” po gospodarstwach i ubijali te tuczniki. Dzisiaj mają potężne zakłady. My im tego nie zazdrościmy, ale my też chcemy żyć, spłacać kredyty i utrzymywać swoje rodziny. Jeżeli nie będziemy spłacać zobowiązań, to będą przychodzić komornicy. Na naszym terenie już jest kilka gospodarstw, które muszą zbankrutować i już wyprzedają sprzęt, bo trzeba z czegoś żyć. Żeby ratować się przed komornikiem, to trzeba podejmować szybkie działania. Na razie nie widzimy ograniczenia importu mięsa. Nikt tego nie sprawdza i kto to dotuje. Jaka to może być konkurencyjność, jak Niemiec ma dopłatę do każdego tucznika. Kierowcy z woj. zachodniopomorskiego mówią, że zwożą do zakładów po kilka razy więcej świń z Niemiec niż to było dotychczas. Jak my możemy konkurować z nimi? – pyta hodowca ze Środy Wielkopolskiej.

 

- Powiat pleszewski jest w niebieskiej strefie. Jesteśmy samotną wyspą w tym regionie, bo kilkadziesiąt kilometrów wokoło jest strefa biała. Do dzisiaj nie wiadomo w jaki sposób ASF pojawił się w naszym powiecie. Nikt nam tego jeszcze nie wyjaśnił. Mamy problem ze sprzedażą świń. Byliśmy przez 60 dni związani zakazem sprzedaży tuczników. Zwierzęta nam poprzerastały, a niektóre tuczniki miały po 180 kg w momencie sprzedaży. Jeden z moich kolegów dostał 0,90 zł za kilogram żywca. Czy to mięso było taniej sprzedane w sklepie? Nie sądzę – powiedział Damian z powiatu pleszewskiego, który zajmuje się produkcją trzody chlewnej w cyklu zamkniętym.

Loading comments...

Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu