Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
30 października 2020, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3.9563 EUR EUR - 4.6188 GBP GBP - 5.1269 DKK DKK - 0.6202
Archiwum
30.10.2020 MATIF: pszenica kons. GRU20 - 205,25 (+ 0,12%), kukurydza LIS20 - 192,25 (+ 0,13%), rzepak LIS20 - 377,50 (- 0,53%) [euro/tona] +++ +++ +++ 30.10.2020 14:03 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,20 - 4,80 zł/kg, średnia: 4,48 zł/kg (na podstawie informacji z 10 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++ +++

Apel do ministra rolnictwa: należy szybko zablokować napływ żywca wieprzowego i półtusz z krajów UE

Redakcja

Europig – firma z jedenastoletnim doświadczeniem na rynku w sprzedaży warchlaka importowanego z Danii, Niemiec i Holandii oraz krajowego z rodzimych hodowli apeluje do ministra rolnictwa o niezwłoczne podjęcie działań mających na celu zablokowanie napływu żywca i półtusz wieprzowych z krajów Unii Europejskiej w cenach rażąco zaniżonych.

 

Poniżej prezentujemy treść pisma nadesłanego do naszej redakcji z firmy Europig, którego treść nawiązuje do gwałtownych wydarzeń jakie miały miejsce w ostatnich kilkudziesięciu godzinach na rynku trzody chlewnej:

 

Jesteśmy krajem z ogromną tradycją chowu i hodowli trzody chlewnej. Ostatnie dni, związane z pojawieniem się pierwszego przypadku dzika zarażonego ASF u naszych zachodnich sąsiadów, spowodowały ogromny zamęt na krajowym, europejskim i światowym rynku trzody chlewnej. Polska, która boryka się z tą chorobą od kilku lat, pomimo nieudolnej pomocy i tak samo nieudolnych działań polskiego rządu, a najbardziej ministerstwa rolnictwa, nauczyła się odnajdywać w tej groźnej sytuacji. Kochani, my tę chorobę znamy, wiemy o jej istnieniu, z niepokojem śledzimy pojawianie się nowych ognisk na fermach – bo umówmy się, przypadków wśród dzików już nie śledzimy, bo by zabrakło nam doby i niczym innym byśmy się nie zajmowali.

 

Jeden dzik, a może aż jeden - powiedzą niektórzy. Zgadzam się, niemniej jednak czy aż takie larum podnoszono w Europie i na świecie gdy pierwszy zarażony dzik znalazł się w Polsce? No tak, powie inny, ale my to nie Niemcy… Otóż to! Wszystko wskazuje na to i jestem o tym przekonany, znając naszego zachodniego sąsiada, że zostaną, a właściwie już zostały wdrożone restrykcyjne procedury, wszelkie scenariusze aby zapanować nad rozprzestrzenianiem się choroby ASF wśród dzików (pamiętajmy, że nie ma przypadku na stadzie świń!).

 

Co dalej?

 

Scenariuszy mamy kilka. Najbardziej prawdopodobny spowoduje chwilowe załamanie ceny tucznika na rynku, nie tyle niemieckim co może nawet europejskim. Pamiętajmy jednak, że Niemcy prawie przez trzy miesiące nie eksportowali wieprzowiny do Chin, w związku z COVID 19, a pomimo tego rynek był stabilny, nie załamał się i tygodniami utrzymywano cenę na jednakowym poziomie (mowa o rynku niemieckim, u nas wiadomo…). Dzisiejszy spadek cen tuczników w Niemczech do poziomu 1,27 euro, co w przeliczeniu na złotówki wynosi ok 5,65, spowoduje również obniżenie cen w Polsce i tylko od naszych zakładów będzie zależało czy ceny będą porównywalne z niemieckimi.

 

Kolejnym krokiem będzie również spadek cen warchlaków, który najmocniej odczują producenci w Danii, Niemczech, ale także w Polsce. W najbliższej perspektywie, pomimo dużych spadków, sytuacja będzie się stabilizować. Ceny wieprzowiny powinny utrzymywać się na niskich poziomach i pomimo tego rolnicy prowadzący tucz w cyklu otwartym, kupując tańszego warchlaka, powinni poprawić opłacalność swojej produkcji

 

Prawdopodobne jest również to, że - podobnie tak jak było w przypadku wystąpienia ASF w Polsce, małe niemieckie i duńskie fermy zaczną ograniczać produkcje lub ją całkowicie likwidować w obawie przed chorobą. Skutkiem tego będzie znaczna redukcja pogłowia trzody chlewnej co w przyszłości spowoduje powrót do wyższych cen za tuczniki.

 

Co nam grozi?

 

I oto znowu mamy kilka scenariuszy. Moim zdaniem, najgorszy sprawi, że na polskim rynku będzie dostępne dużo mięsa z Niemiec, lepszej lub gorszej kategorii, ale tańszego. Chwilowe spadki cen są oczywiste.

 

Czego oczekujemy?

 

Chcemy, by prawdopodobnie ustępujący minister rolnictwa chociaż na koniec swojej nieudolnej pracy zrobił coś dla branży trzodziarskiej w Polsce! Co? No właśnie, jak zwykle powie, że nie może nic, bo jest wolny rynek. Nie zgadzamy się. Mamy wolny rynek i to oczywiste. Wszyscy go wspieramy. Niemniej jednak w związku z koniecznością ratowania jednego z najważniejszych, strategicznych dla kraju sektorów chowu i hodowli trzody chlewnej, należy niezwłocznie podjąć działania mające na celu zapobieżenie napływu żywca i półtusz wieprzowych z krajów Unii Europejskiej w cenach rażąco zaniżonych.

 

W przypadku braku możliwości sprzedaży, oczekujemy natychmiastowego uruchomienia skupu interwencyjnego żywca wieprzowego po cenach umożliwiających pokrycie kosztów produkcji żywca wieprzowego.

 

W momencie stawiania ostatniej kropki dowiedzieliśmy się o naprędce zrobionej giełdzie tucznika w Niemczech. Cena 20 centów w dół…

 

Panie Ministrze Ardanowski, może jakaś „przynajmniej konferencja” aby uspokoić rynek?

 

Europig

Rafał Moczkowski

Marcin Klimejko

 

Może zainteresuje Cię również:

Szczepionka na ASF może nigdy nie nadejść. Pozosta

Jeszcze długie lata przyjdzie nam poczekać na szczepionkę pr

Cenowa stagnacja na duńskim rynku tuczników

Podobnie jak w Niemczech, tak również w Danii ceny tuczników

Ministerstwo zapowiada rekompensaty dla producentó

Na początku października Wielkopolska Izba Rolnicza zwróciła