kojs

kojs

CenyRolnicze
06 grudnia 2022, Wtorek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 4.4787 EUR EUR - 4.6995 GBP GBP - 5.4534 DKK DKK - 0.6318
Archiwum


06.12.2022 MATIF: pszenica GRU22: 308,25 (-1,60%), kukurydza MAR23: 288,50 (-1,11%), rzepak LUT23: 569,75 (+0,35%)

05.12.2022 13:31 DRÓB, cena tuszki hurt: 7,50-8,60 zł/kg, średnia: 7,93 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

05.11.2022 SPRZEDAM 300 T RZEPAKU, transport firmowy, pomorskie, słupski, 76-231, tel.: 607 157 735

05.12.2022 SPRZEDAM 1 BYKA, mieszaniec, 800 kg, wielkopolskie, nowotomyski, 64-310, tel.: 697 461 299

05.12.2022 SPRZEDAM 30 BYKÓW, mieszaniec, 700 kg, kujawsko-pomorskie, sępoleński, 89-400, tel.: 609 352 749

05.12.2022 SPRZEDAM 1 BYKA, mieszaniec, 500 kg, lubelskie, chełmski, 22-360, tel.: 782 978 804

05.12.2022 SPRZEDAM 14 BYKÓW, mięsny, 650 kg, podlaskie, hajnowski, 17-207, tel.: 606 701 863

04.12.2022 SPRZEDAM 25 BYKÓW, mięsny, 750 kg, wielkopolskie, kępiński, 63-645, tel.: 661 063 751

04.12.2022 SPRZEDAM 22 JAŁÓWKI, mieszaniec, 480 kg, lubuskie, strzelecko-drezdenecki, 66-542, tel.: 606 719 472

01.12.2022 SPRZEDAM 50 TUCZNIKÓW, 120 kg, 57%, kujawsko-pomorskie, brodnicki, 87-305, tel.: 691 505 034

01.12.2022 SPRZEDAM 400 TUCZNIKÓW, 110 kg, 56%, dolnośląskie, złotoryjski, 59-500, tel.: 502 479 710

Dodaj komunikat

agrifirm

kowalczyk

Janusz Terka: Przez lata namawiano nas na to abyśmy się specjalizowali w tuczu otwartym, a w tej chwili chce się to zniszczyć

Paweł Hetnał

- Jak rozpoczęła się pandemia, to strona rządowa obiecywała, że nie zostanie nikt bez pomocy. Okazuje się jednak, że część rolników została wykluczona. Jest jednak szansa, że tę pomoc otrzymamy. Protest nie jest wymierzony przeciw komukolwiek. To nie jest tak, że my się domagamy zmiany tego czy tamtego urzędnika państwowego. Domagamy się zmiany podejścia do rolników, a konkretnie mowa o producentach trzody chlewnej w cyklu otwartym – mówił podczas wczorajszej manifestacji rolników Janusz Terka z powiatowej Izby Rolniczej powiatu piotrkowskiego.

 

Na teren piotrkowskiego oddziału Łódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego przyjechało 70 ciągników i około 150 osób. Domagali się uwzględnienia tuczu otwartego świń w pomocy „covidowej”. Jeśli strona rządowa nie uwzględni ich postulatów, rolnicy zapowiedzieli marsz na Warszawę. Być może w większej liczbie uczestników.



- Swoje problemy sygnalizowaliśmy już kilka miesięcy temu w najwyższych urzędach w kraju – u premiera i ministra rolnictwa. To nie jest tak, że wymyliśmy sobie, że będziemy tutaj protestować. To jest w pewnym sensie akt desperacji. Dzisiaj (09.09)rozpoczyna się nabór wniosków na pomoc po koronawirusie. Ci rolnicy, którzy są uprawnieni mogą je składać. My nie możemy, dlatego jesteśmy tutaj i manifestujemy swoje niezadowolenie. Wprawdzie na koniec rozmów, które odbyły się w ministerstwie, Jan Krzysztof Ardanowski zasygnalizował, że jeszcze nasza sytuacja będzie raz jeszcze przeanalizowana. Nie padła jednak żadna jasna deklaracja, że ci rolnicy stracili i im się należy. Chciałbym też odnieść się do opinii tych rolników, którzy nas krytykują. Jesteśmy polskimi rolnikami i jest bardzo źle że nas krytykują. To my mamy inną pracę, inne problemy? Każdy ma takie same problemy, tylko przypadają one na różny czas. Nie można krytykować rolników za to, że kupują warchlaka z Danii, tylko dlatego że nie mogą go kupić w kraju. Ci którzy poszukali sobie dostawców za granicą powinni być wręcz chwaleni za to. Gdyby nie rolnicy z tuczu otwartego, to Polska byłaby już teraz dużym rynkiem zbytu jeśli chodzi o wieprzowinę. Jesteśmy nim już, a bylibyśmy jeszcze większym. Także nie tędy droga. Nasze problemy związane ze spadkiem sprzedaży są spowodowane koronawirusem. Jest wsparcie dla poszkodowanych i my się tego domagamy – mówił podczas manifestacji Janusz Terka.

 

- Każe się nam, rolnikom z cyklu otwartego budować chlewnie na maciory. W dobie ASF takie działanie to samobójstwo. Na taki obiekt potrzebne są ogromne pieniądze. A jak przyjdzie ASF, to co? Będziemy płakać? Przez lata nas namawiano na to abyśmy się specjalizowali w tuczu otwartym, a w tej chwili chce się to teraz zniszczyć. Nie tędy droga. Nowoczesne rolnictwo polega na tym, że rolnik współpracuje z producentem prosiaka. To jest przyszłość. W tej chwili stado podstawowe naprawdę się szybko odbudowuje. Tylko jak nas zabraknie, rolników z cyklu otwartego, to ci którzy produkują prosięta będą mieć jeszcze większe problemy niż my. Bo co, polski prosiak pojedzie na Zachód? Przecież to nie jest możliwe. Jest też problem z ASF-em. Walka prowadzona z wirusem nie przynosi efektów. Zmieniają się rządy, a efektów nie ma. Z ASF-em walczy się zrzucając głównie odpowiedzialność na rolników. Mamy bioasekurację i kontrole, i tak w kółko. Mamy bardzo wiele do zrobienia. Wlepia się nam mandaty, a wirus szaleje w środowisku. To nie rolnicy przywlekli ASF do Polski. To nie rolnicy roznoszą go po terenie. Jakby ASF-u nie było za płotem, to wirus nie wszedłby do stada. Niech państwo weźmie się poważnie za redukcję populacji dzika, a nam niech da narzędzia, które pozwolą nam przetrwać tę sytuację. Wiadomo, że to przyjdzie do woj. łódzkiego. Nikt na to nie jest przygotowany. Oprócz kontroli, państwo nie robi nic żeby przygotować się na najgorszy scenariusz. Nie mamy zakładów, które by odbierały tucznika, nie mamy laboratoriów, itd. – mówił przewodniczący piotrkowskiego samorządu rolniczego.

 

Do innych wypowiedzi jakie były wygłoszone na proteście powrócimy w kolejnych publikacjach.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Loading comments...
Wiadomość z kategorii:

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu