kowalczyk

kps

CenyRolnicze
30 lipca 2021, Piątek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.8410 EUR EUR - 4.5731 GBP GBP - 5.3681 DKK DKK - 0.6148
Archiwum


31.07.2021 SPRZEDAM 680 TUCZNIKÓW, 125-130 kg, 58-59%, łódzkie, łowicki, 99-414, tel: 721 335 315

31.07.2021 SPRZEDAM 25 TON ŻYTA KONS., transport rolnika, łódzkie, poddębicki, 99-232, tel: 606 302 313

31.07.2021 SPRZEDAM 85 TON KUKURYDZY, transport firmowy, wielkopolskie, słupecki, 62-400, tel: 663 689 136

30.07.2021 13:31 DRÓB, cena tuszki hurt: 6,65-7,90 zł/kg, średnia: 7,17 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

30.07.2021 MATIF: pszenica WRZ21-223,25 (+1,13%), kukurydza SIE21-284,00 (+6,27%), rzepak SIE21-521,50 (-1,93%) [euro/t]

30.07.2021 KUPIĘ 24 TONY ŚRUTY RZEPAKOWEJ, transport firmowy, opolskie, prudnicki, 48-231, tel.: 500 613 098

29.07.2021 SPRZEDAM 50 TON KUKURYDZY, transport firmowy, lubelskie, chełmski, 22-120, tel: 884 882 777

29.07.2021 SPRZEDAM 2 KROWY, 650 kg, kuj.-pom., brodnicki, 87-330, email: slawmuz@wp.pl

29.07.2021 SPRZEDAM 200 JAJ TYGODNIOWO, rozmiar: M, mazowieckie, mławski, 06-445, tel.: 514 569 159

29.07.2021 SPRZEDAM 2 BYKI, mięsny, 800 kg, opolskie, opolski, 46-030, tel.: 512 165 161

27.07.2021 SPRZEDAM 700 TUCZNIKÓW, 125-130 kg, 59-60%, łódzkie, tomaszowski, 97-221, tel: 601 059 680

27.07.2021 SPRZEDAM 25 TON PSZENICY KONS., transport firmowy, warm.-mazur., szczycieński, 12-120, tel: 601 299 364

27.07.2021 SPRZEDAM 300 JAJ, rozmiar: L, lubuskie, słubicki, 69-100, tel.: 666 949 226

27.07.2021 SPRZEDAM 9 BYKÓW, mieszaniec, 700 kg, wielkopolskie, wolsztyński, 64-212, tel.: 665 033 975

Dodaj komunikat

ph konrad

ph konrad

Niskie ceny żywca wieprzowego i lawina ognisk ASF. Kto przetrwa?

Redakcja

- W Polsce, podobnie jak i na Zachodzie, większość zakładów nie zmienia cenników i pozostawia je na podobnym poziomie jak przed tygodniem (do 6,20 zł za kg w klasie E przy sprzedaży całosamochodowych). Cena ta nie robi "szału", ale też nie załamuje kompletnie hodowców i producentów. W tej sytuacji, bez wątpienia, najgorzej sytuowani są rolnicy, którzy oparli swoją produkcję na warchlaku z zakupu i teraz liczą straty. W obecnym czasie, większość z nich nawet nie myśli o nowych wstawieniach i wstrzymuje się z kolejnymi zakupami, co może doprowadzić za 2-3 miesiące do zmniejszenia podaży żywca na rynku, a co za tym idzie, wyższych stawek, Taki scenariusz jest możliwy jeśli nie wydarzy się coś nieoczekiwanego, jak np. kolejny lock-down – ocenia Bartosz Czarniak z Pomorsko-Kujawskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej.

 

- W Niemczech to już ósmy tydzień z rzędu, kiedy duża giełda kończy się ze stawką 1,47 Euro za kg tuszy przy mięsności 57%. Jeszcze w piątek wydawało się, że mała giełda pchnie cenę do góry, jednakże wtorek zweryfikował te nadzieję i na licytacjach ISW ceny świń miotają się w przedziale 1,48-1,5 Euro za kg. Nadzieja na wzrosty była tym większa, że Chiny wznowiły zamówienia z rzeźni Tönnies w Rheda-Wiedenbrück, które wróciły też do swoich normalnych mocy przerobowych. Być może w najbliższych tygodniach czynniki te wpłyną na długo już wyczekiwane wzrosty cen. Porównując obecną sytuacje cenową do zeszłego roku, a nawet do sytuacji sprzed 2 lat, to na dzień dzisiejszy cena jest niższa od 8 (rok 2018) do 41 (rok2020) centów za kg. To spora różnica – uważa działacz Związku.


- W Polsce, podobnie jak i na Zachodzie, większość zakładów nie zmienia cenników i pozostawia je na podobnym poziomie jak przed tygodniem (do 6,20 zł za kg w klasie E przy sprzedaży całosamochodowych). Cena ta nie robi "szału", ale też nie załamuje kompletnie hodowców i producentów. W tej sytuacji, bez wątpienia, najgorzej sytuowani są rolnicy, którzy oparli swoją produkcję na warchlaku z zakupu i teraz liczą straty. W obecnym czasie, większość z nich nawet nie myśli o nowych wstawieniach i wstrzymuje się z kolejnymi zakupami, co może doprowadzić za 2-3 miesiące do zmniejszenia podaży żywca na rynku, a co za tym idzie, wyższych stawek - oczywiście pod warunkiem, że nie wydarzy się coś nieoczekiwanego, jak np. kolejny lock-down. Nastroje na rynku psuje też kolejny duży wysyp ognisk ASF w Polsce, choć tutaj w zdecydowanej większości dotyczy to bardzo małych stad, zwykle na własny użytek, gdzie bioasekuracja nie jest aż tak pilnowana jak w większych chlewniach. Jednakże niektórzy zauważają, że ASF zaczął się pojawiać, gdy Inspekcja Weterynaryjna rozpoczęła ponownie kontrole w stadach i to oni mają być odpowiedzialni za rozszerzanie choroby. Gdzie jest prawda? Podejrzewam, że gdzieś po środku, ponieważ każdy, kto wchodzi w rutynę, jest w stanie popełnić błąd - i rolnik, który podczas żniw zapomni o podstawowych zasadach bioasekuracji i zawlecze chorobę do chlewni, poprzez firmy utylizacyjne, które mogą przez pomyłkę źle zabezpieczyć materiał skażony i rozwlec go wzdłuż drogi, a nieświadomi gospodarze wnoszą to do swoich zagród, na inspekcji weterynaryjnej kończąc, gdzie niskie zarobki i plany inspekcyjne nakazują zwiększenie wydajności i przez to niedokładne dezynfekowanie sprzętu i samych inspektorów. Powodów może być wiele i nie ma miejsca na szukanie winnych, lecz na wzmożoną walkę i pilnowanie siebie nawzajem, tak by choroba nie wchodziła do naszych chlewni i nie odbierała nam dorobków życia. Ważne jest też tutaj rzetelne oszacowywanie dzików i prowadzenie skutecznego odstrzału sanitarnego, który ma na celu zminimalizowanie ich wpływu jako wektora choroby. Póki nie zostanie wynaleziona szczepionka i lek na tę straszna chorobę, to niestety nie mamy innego wyjścia – uważa Bartosz Czarniak.

 

Loading comments...

Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu