kps

kps

CenyRolnicze
19 maja 2022, Czwartek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 4.4231 EUR EUR - 4.6429 GBP GBP - 5.4796 DKK DKK - 0.6239
Archiwum


19.05.2022 SPRZEDAM 150 T RZEPAKU, transport rolnika, małopolskie, Kraków, 30-693, tel.: 576 336 893

18.05.2022 13:27 DRÓB, cena tuszki hurt: 8,50-9,60 zł/kg, średnia: 9,02 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

18.05.2022 MATIF: pszenica WRZ22-430,50 (-1,77%), kukurydza CZE22-371,00 (-0,67%), rzepak SIE22-831,25 (-5,11%) [euro/t]

18.05.2022 SPRZEDAM 150 T PSZENICY PASZOWEJ, transport firmowy, lubelskie, krasnostawski, 21-060, tel.: 665 933 343

18.05.2022 SPRZEDAM 50 T PSZENICY PASZOWEJ, transport firmowy, mazowieckie, sierpecki, 09-213, tel.: 502 844 456

18.05.2022 SPRZEDAM 30-35 T PSZENŻYTA, transport firmowy, wielkopolskie, śremski, 63-140, tel.: 781 791 728

18.05.2022 SPRZEDAM 25 T PSZENICY KONS., transport firmowy, łódzkie, łowicki, 99-413, tel.: 605 061 691

18.05.2022 SPRZEDAM 20-25 T PSZENICY KONS., transport firmowy, lubelskie, krasnostawski, 22-351, tel.: 605 131 876

18.05.2022 SPRZEDAM 35 T PSZENICY KONS., transport firmowy, małopolskie, bocheński, 32-709, tel.: 796 878 786

18.05.2022 SPRZEDAM 30-35 T PSZENICY KONS., transport firmowy, wielkopolskie, śremski, 63-140, tel.: 781 781 728

18.05.2022 SPRZEDAM 60 T PSZENICY KONS., transport firmowy, podlaskie, białostocki, 18-112, tel.: 507 322 926

18.05.2022 SPRZEDAM 500 JAJ, M, wielkopolskie, kolski, 62-600, tel.: 663 755 878

16.05.2022 SPRZEDAM 150 T PSZENICY PASZOWEJ, transport firmowy, wielkopolskie, gnieźnieński, 62-240, tel.: 696 877 682

16.05.2022 SPRZEDAM 50 T PSZENICY KONS., transport firmowy, dolnośląskie, legnicki, 59-225, tel.: 509 229 704

16.05.2022 SPRZEDAM 30 BYKÓW, mieszaniec, 700 kg, wielkopolskie, gnieźnieński, 62-220, tel.: 691 156 465

13.05.2022 SPRZEDAM 40 T PSZENICY KONS., transport firmowy, świętokrzyskie, opatowski, 27-500, tel.: 513 853 622

13.05.2022 SPRZEDAM 30 T PSZENICY KONS., transport firmowy, wielkopolskie, ostrowski , 63-460, tel.: 665 554 355

13.05.2022 SPRZEDAM 35 TYŚ. KURCZAKA BROJLERA, rasa: COBB, lubelskie, lubartowski, 21-109, tel.: 501 385 579

Dodaj komunikat

agrifirm

agrifirm

Do polski wjeżdża tania wieprzowina z Belgii i Holandii. Czy to nadal wolny rynek?

Paweł Hetnał

Przedstawiciel podmiotu handlującego trzodą chlewną stwierdza w rozmowie z nasza redakcją, że do Polski wjeżdża w znacznej ilości wieprzowina z Belgii i Holandii w elemencie pakowanym, która nie wiadomo dlaczego jest tańsza od polskiego mięsa. - Jakim sposobem? Mamy UOKiK, jest Komisja Europejska i dlaczego tutaj nie ma interwencji? - pyta nasz rozmówca. W Belgii czy Holandii koszty produkcji wieprzowiny są o wiele wyższe. Do tego dochodzą koszty transportu, co powoduje, że sprzedaż do Polski odbywa się poniżej kosztów produkcji.

 

Komentarz do aktualnej sytuacji na rodzimym rynku trzody chlewnej autorstwa reprezentanta firmy Europig, która zajmuje się handlem warchlakami:

 

- W ostatnim czasie nie było jakiegoś wielkiego zainteresowania warchlakami ze strony klientów. Każdy był nieco zastraszony przez sytuację z jaką się zmagamy. Widzę jednak, że wszyscy zaczynamy z tym żyć i radzić sobie w obecnych warunkach związanych koronawirusem. W momencie gdy zaczęły spadać ceny tuczników również spadło zainteresowanie warchlakami. W stosunku do aktualnej ceny żywca, to co płacimy Duńczykom za towar, to i tak jest za wiele. Ten towar powinien być dużo tańszy. Farmera w Danii nie interesuje co się dzieje w Polsce. Na tę chwilę import nie jest rentowny, a stawki jakie dyktuje giełda duńska są za wysokie w stosunku do cen tucznika. W tym roku, jeśli chodzi o ceny, to zapowiada nam się rollercoaster.

 

Z całą pewnością żywiec wieprzowy jeszcze stanieje. Widzieliśmy co się wydarzyło w miniony piątek na małej niemieckiej giełdzie. Była zerowa sprzedaż. Nikt mi nie powie, że się ktoś z kimś nie dogadał. Wszyscy są wściekli, że można w ten sposób sterować rynkiem. Oczywiście możemy wszystko tłumaczyć sytuacją globalną i koronawirusem, ale przecież ludzie muszą coś jeść. Może faktycznie nie ma takiego zbytu, bo są zamknięte hotele i restauracje. Miejmy jednak na względzie, że Chińczyk jak odbierał, tak odbiera wieprzowinę z Europy. Tutaj się nie zmieniło. I zakłady mogły pomyśleć, że kiedy jak nie teraz? Wygląda na to, że zakłady niemieckie dogadały się i tę cenę zbijają ile mogą. Jeżeli w środę odbędzie się duża giełda w Niemczech, to spadek może wynieść kilkanaście eurocentów za kilogram. Stawka może być katastrofalna dla hodowców i rynek się załamie. Duńczyk zostanie z warchlakiem, a my nie będziemy w stanie tego odebrać, bo nikt nie będzie wstawiał w takiej cenie. Tymczasem do nas wjeżdża na potęgę mięso z Belgii i Holandii w elemencie pakowanym, które nie wiadomo dlaczego jest tańsze od polskiego. Jakim sposobem? Mamy UOKiK, jest Komisja Europejska i dlaczego tutaj nie ma interwencji? W Belgii czy Holandii koszty produkcji wieprzowiny są o wiele wyższe. Do tego dochodzą koszty transportu. To jest dumping cenowy. Sprzedaż do Polski odbywa się poniżej kosztów produkcji. Owszem mamy wolny rynek, ale takie instytucje jak ministerstwo rolnictwa nie robią nic, żeby konkurencja była równa.

 

Polscy hodowcy mają ogromny problem ze sprzedażą tuczników, które poprzerastały, ważą po 150 kg i więcej. Zakłady tego nie chcą. Oczywiście rolnikowi mówi się, że to może iść tylko w kiełbasę, ale to można między bajki włożyć. Pozostaje pytanie: dlaczego w takiej sytuacji nie przeprowadza się skupu interwencyjnego? Kiedy jak nie teraz? Niestety, ale tak jest na każdym froncie – również w bydle i drobiu. Chwilę było dobrze w tuczniku, to było trzeba tę dobrą passę hodowców przerwać. Niestety, ale nasz rynek jest niestabilny, bo nie mamy stabilizatora w postaci giełdy krajowej, tylko patrzymy na Niemców. Niby jest jakiś punkt odniesienia, ale jest to traktowane w zależności od sytuacji. Jak jest spadek, to jest on przekładany na sytuację w Polsce z nawiązką, a jeśli idzie w górę to zawsze w mniejszym stopniu niż za Odrą.

 

Niemniej z rozmów z uczestnikami rynku można odczuć pewien optymizm. Wprawdzie powinniśmy spodziewać się jeszcze jednej poważnej obniżki, ale za 2-3 tygodnie sytuacja ma się odwrócić. Przecież w tych hotelach i restauracjach lodówki są puste. W końcu one zaczną funkcjonować i te lodówki będzie trzeba zapełnić. W tym czasie z europejskiego rynku zniknie spora partia wieprzowiny. Zapotrzebowanie wróci. Dodam jeszcze, że teraz jest o połowę mniej wstawień niż powinno być. Dlatego za trzy miesiące na rynku zacznie brakować żywca – ocenia przedstawiciel handlowy z firmy Europig.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Loading comments...
Wiadomość z kategorii:

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu