Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
14 grudnia 2018, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,8095 EUR EUR - 4,3021 GBP GBP - 4,7940 DKK DKK - 0,5763
Archiwum
14.12.2018 13.14 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 3,80 - 4,30 zł/kg, średnia: 4,02 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++ +++ 13.12.2018 MATIF: pszenica kons. MAR19 - 207,50 (+ 0,61%), kukurydza STY19 - 177,00 (+ 0,43%), rzepak LUT19 - 369,50 (0,00%) [euro/tona] +++ +++ +++ +++ +++ +++ +++ +++ +++ +++

Tucz kontraktowy odbywa się na granicy prawa?

Paweł Hetnał

- Rolnicy coraz częściej zgłaszają pogarszającą się sytuację na rynku trzody chlewnej w Polsce. Powodem jest niewątpliwie rozwijająca się epidemia ASF i skutki, jakie z tego wynikają dla całej gospodarki. Jednak w ostatnim czasie bardzo często zgłaszane są przez rolników problemy związane z rosnącym tuczem kontraktowym (chowem nakładczym, chowem usługowym, systemem nakładczym), który zdaniem wielu rolników, odbywa się na granicy prawa, co może być zagrożeniem dla produkcji trzody chlewnej w Polsce – twierdzą posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy złożyli w tej sprawie interpelację do ministra rolnictwa.

 

W październiku posłowie PO zadali szefowi resortu rolnictwa łącznie 11 pytań dotyczących kwestii tuczu kontraktowego. Próbowali dowiedzieć się m. in. ile wynosiła liczba gospodarstw rolnych hodujących trzodę chlewną w systemie nakładczym w latach: 2015 - 2018 i jaki w tym czasie był udział produkcji trzody chlewnej w systemie nakładczym w ogólnej produkcji trzody chlewnej w Polsce. Pytali też jaki jest udział polskiego materiału genetycznego (w produkcji prosiąt i warchlaków) w ogólnej liczbie produkowanej trzody chlewnej w systemie nakładczym w Polsce.

 

W odpowiedzi na interpelację, Szymon Giżyński – sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformował, iż w Polsce nie są gromadzone dane statystyczne dotyczące liczby gospodarstw prowadzących chów trzody w systemie nakładczym oraz skali produkcji w tym systemie. Dodał jednak, że od 2004 r. bardzo dynamicznie rozwija się import prosiąt i warchlaków, a system nakładczy stosowany jest przede wszystkim przez firmy przetwórcze z kapitałem zagranicznym, w tym udziałowców Animexu i Sokołowa.

 

Trudno oszacować udział importowanych prosiąt w końcowej produkcji trzody

 

Giżyński w swoim piśmie informuje, że w 2017 r. import żywych świń wyniósł 6 974 tys. sztuk, w tym 5 844 tys. sztuk trzody o masie mniejszej niż 50 kg (prosięta). W okresie I-VIII 2018 r. wyniósł on odpowiednio 4 568 tys. sztuk i 3 834 tys. sztuk. W stosunku do analogicznego okresu 2017 r. był on większy o 10% i 19,4%. - Nie można przy tym jednoznacznie twierdzić, że za jego poziom i wzrost jest odpowiedzialny wyłącznie chów nakładczy, gdyż producenci o dużej i bardzo dużej skali produkcji także poszukują prosiąt o jednolitych parametrach i w związku z ich brakiem na polskim rynku korzystają z importu – zaznaczył Szymon Giżyński. Jak stwierdza urzędnik, według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej–PIB trudno jest oszacować jaki jest udział importowanych prosiąt w końcowej produkcji trzody. Jeśli weźmiemy pod uwagę uboje całkowite (niebilansowane handlem zagranicznym) to można szacować, że import prosiąt stanowi ok. 37% ubojów całkowitych.

 

- Produkcja trzody chlewnej i mięsa wieprzowego w Polsce stoi w chwili obecnej przed zasadniczym pytaniem: jaki kierunek rozwoju powinien zostać przyjęty? Priorytetem powinno być utrzymanie gospodarstw rodzinnych, które mogłyby prowadzić chów rodzimych ras świń i produkcję wysokiej jakości wieprzowiny z przeznaczeniem do sprzedaży w krótkich łańcuchach dostaw – uważa pracownik ministerstwa rolnictwa. Dodaje, iż dla takich gospodarstw wprowadzono w ostatnim czasie zmiany przepisów prawnych w zakresie sprzedaży bezpośredniej i handlu detalicznego. Rolnicy z większą skalą produkcji decydują się na produkcję w ramach systemu nakładczego, gdyż nie ponoszą ryzyka związanego z wahaniami cen trzody chlewnej na rynku. Rozwój tuczu nakładczego postępuje przede wszystkim w związku z bardzo aktywnym działaniem dużych przetwórców, którzy w takiej integracji pionowej sami wpływają na skalę i jakość bazy surowcowej. Jak stwierdza Giżyński, niewątpliwie wpływ systemu tuczu nakładczego będzie zasadniczy dla dalszego charakteru produkcji trzody chlewnej w Polsce. Przedstawiciele przemysłu mięsnego kontrakty w ramach tuczu nakładczego oceniają jako jedne z bezpieczniejszych modeli współpracy pionowej, podkreślając że taka forma współpracy to sprawdzona metoda hodowli trzody na rynkach europejskich, w tym największych europejskich liderów w hodowli, np. Niemczech, Hiszpanii, gdzie system nakładczy jest zdecydowanie dominującym systemem wybieranym przez hodowców. - Przy takiej ocenie systemu ze strony przetwórców mięsa trudno oczekiwać, że rozwój tego kierunku produkcji zostanie zaniechany lub ograniczony, mając również na uwadze inwestycje podjęte w gospodarstwach biorących udział w systemie tuczu nakładczego – uważa sekretarz stanu.

 

Chów nakładczy nie ma wpływu na wysokość cen trzody chlewnej w skupie?

 

W odpowiedzi na interpelację posłów czytamy również, że w ocenie Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB chów nakładczy nie ma wpływu na wysokość cen trzody chlewnej w skupie. Zdaniem tej instytucji, ceny te zależą bowiem od podaży i popytu na świnie na całym rynku unijnym, a więc od cen w UE oraz od kursu złotego względem euro. Giżyński zaznacza, że specyfiką cen trzody są krótkookresowe wahania odbywające się pod wpływem cyklu świńskiego. Aktualnie w Unii Europejskiej mamy do czynienia z wysoką fazą podaży i niską fazą cen. Spadek cen (w skali roku) rozpoczął się w drugiej połowie 2017 r. W Polsce, w II półroczu 2017 r. przeciętna cena skupu trzody w Polsce wyniosła 4,98 zł/kg i była o 3% niższa niż w II półroczu 2016 r. w tym w IV kwartale o 6%.

 

W I półroczu 2018 r. cena skupu trzody wyniosła 4,46 zł/kg, a w III kwartale 4,73 zł/kg. W stosunku do analogicznych okresów sprzed roku, cena w I półroczu była niższa o 14,1%, a w III kwartale o 10,6%. Nieco większy w I półroczu spadek ceny wyrażonej w złotych niż ceny wyrażonej w euro wynikał z aprecjacji złotego względem euro w skali roku. Z kolei mniejszy spadek w III kwartale był następstwem rocznej deprecjacji złotego. IERiGŻ – PIB przewiduje, że w grudniu 2018 r. cena trzody w UE-28 może wynieść około 130 EUR/100 kg. Gdyby kurs złotego względem euro wynosił ok. 4,30, oznaczałoby to, że w grudniu cena trzody mogłaby zawierać się w przedziale ok. 4,10-4,40 zł/kg, a więc byłaby niższa niż w grudniu 2017 r. o 4-10%. - Im mniejszy będzie grudniowy spadek cen, tym większe możliwości szybszego przekształcenia tendencji spadkowej we wzrostową w 2019 r. - ocenia pracownik resortu rolnictwa.

 

System identyfikacji nie odróżnia świń w chowie nakładczym od świń polskich producentów

 

Odnosząc się do kwestii dotyczącej rozwiązań z zakresu identyfikacji zwierząt oraz przepisów fiskalno-podatkowych w zakresie tuczu w systemie nakładczym, Giżyński informuje, że na podstawie przepisów ustawy z dnia 23 września 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. poz. 1605) wprowadzono zmianę art. 20 ustawy z dnia 2 kwietnia 2004 r. o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt, zgodnie z którą na posiadaczy świń nałożono obowiązek oznakowania świni w terminie 30 dni od dnia urodzenia przez założenie na lewą małżowinę uszną kolczyka z numerem identyfikacyjnym, a w przypadku opuszczenia siedziby stada przed upływem 30 dni od dnia urodzenia - nie później niż przed dniem opuszczenia przez to zwierzę siedziby stada. Przepisy tej ustawy weszły w życie 18 października 2016 r.

 

- Praktyka pokazała, że przepis ten nie spełnił zakładanego celu i nie pozwolił na rozdzielenie w systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt, prowadzonym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, świń utrzymywanych w chowie nakładczym od świń pochodzących od polskich producentów. Ponadto, ograniczenie obowiązkowego znakowania urodzonych świń wyłącznie do ich kolczykowania spotkało się z nieprzychylnym przyjęciem przez posiadaczy świń, którzy zgłaszali zastrzeżenia co do wzrostu kosztów produkcji oraz związanej z tym uciążliwości – wyjaśnia Szymon Giżyński.

 

W związku z powyższym, ustawą z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt (Dz.U. z 2018 r. poz. 1642) przywrócono możliwość stosowania zarówno kolczykowania, jak i tatuowania świń urodzonych w siedzibach stad należących do polskich producentów. Ustawa ta weszła w życie w dniu 11 września 2018 r.

 

- Ponadto uprzejmie informuję, że zgodnie z interpretacjami organów administracji skarbowej, rolnicy zajmujący się hodowlą zwierząt w imieniu innego podmiotu (nie własnym), nie prowadzą działalności rolniczej zdefiniowanej w art. 2 ust. 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, lecz działalność usługową, z której uzyskane przychody podlegają opodatkowaniu na zasadach określonych w tej ustawie. Na podmiocie zlecającym usługę tuczu nakładczego ciążą obowiązki płatnika poboru zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych z tytułu świadczonych usług tuczu – przypomina ministerstwo.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Druga obniżka z rzędu i bardzo słaba sprzedaż

Dzisiaj na małej niemieckiej giełdzie doszło do drugiej z ko

Z każdym tygodniem producenci tuczników dokładają

Z najnowszej kalkulacji opracowanej przez Stowarzyszenie Pol

Duńczycy obniżyli cenę tuczników

Okazało się, że zeszłotygodniowa podwyżka na rynku duńskich