Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
12 listopada 2018, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,8163 EUR EUR - 4,2962 GBP GBP - 4,9027 DKK DKK - 0,5760
Archiwum
09.11.2018 MATIF: pszenica kons. GRU18 - 199,50 (- 0,25%), kukurydza STY19 - 171,75 (- 0,58%), rzepak LUT19 - 380,00 (+ 0,93%) [euro/tona] +++ +++ +++ 09.11.2018 13.20 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,10 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,54 zł/kg (na podstawie informacji z 11 ubojni) +++ +++ +++ +++

Co psuje polski rynek trzody chlewnej?

Paweł Hetnał
WIR

Wczoraj w siedzibie Wielkopolskiej Izby Rolniczej odbyło się spotkanie w sprawie trudnej sytuacji na rynku trzody chlewnej. Tamtejsze środowisko hodowców świń zamierza zewrzeć szeregi i na tematycznej konferencji z udziałem ministra rolnictwa, zaplanowanym na 14 listopada, przedstawi problemy tej branży. Czarę goryczy wielkopolskich hodowców przelały informacje o sprowadzaniu tanich tuczników z Belgii do jednego z lokalnych zakładów mięsnych. 

 

We wczorajszym spotkaniu uczestniczyli m. in. prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej - Piotr Walkowski, poseł Zbigniew Ajchler i prezes Wielkopolskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej - Grzegorz Majchrzak. - To co dzieje się na rynku trzody chlewnej jest dla nas niezrozumiałe, a dla rolników wręcz tragiczne – mówił w czasie spotkania Majchrzak. - Jak jest już bardzo trudno, to się troszeczkę mobilizujemy. Był jednak czas gdy sytuacja na rynku była w miarę stabilna i zadowalająca dla rolników, wówczas problemy były omijane szerokim łukiem. Teraz zrodziły się problemy, które wymagają rozwiązań natychmiastowych. Nie chodzi o to, by w tym momencie ugasić pożar, ale żeby wypracować mechanizmy, które wspomogą branżę w dłuższej perspektywie – wyjaśniał prezes związku, podkreślając konieczność konsolidacji wielkopolskich środowisk rolniczych, tak aby głos hodowców trzody chlewnej był wyraźnie słyszalny w ministerstwie rolnictwa. - Jeśli my nie będziemy walczyć o swoje sprawy, to nikt tego za nas nie zrobi. Jeśli się nie odzywamy, to chyba wszyscy myślą, że jest dobrze. Nie jest dobrze, jest źle – mówił uczestnik narady.

 

Jak mówił Majchrzak, czarę goryczy przelały wydarzenia październikowe, gdy do woj. wielkopolskiego, a dokładnie do zakładu mięsnego z okolic Gniezna, zostały ściągnięte tuczniki z Belgii, czyli kraju, gdzie mamy do czynienia z ASF. Prezes podjął interwencję telefoniczną w tej sprawie u wojewódzkiego lekarza weterynarii, pytając o to z jakich dokładnie terenów pochodzą tuczniki i czy są na to odpowiednie dokumenty. Podjął również próbę kontaktu z Głównym Lekarzem Weterynarii. Dopiero wówczas podjęto intensywne działania zmierzające do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Majchrzak otrzymał wówczas odpowiedź, że świnie nie przyjechały z rejonu zapowietrzonego. - Jeśli na nas ciążą restrykcyjne zasady bioasekuracji, wymaga się od nas tej bioasekuracji, są zespoły kontrolujące, karze się ludzi i daje się termin na uzupełnienie niezbędnych wymagań, to do czego to zmierza? Nie wiem czy my chcemy wszystko sprowadzić z krajów unijnych, a polską hodowlę trzody zamknąć? Nie wiem co o tym myśleć. To niedopuszczalne, aby wyłącznie na rolnikach ciążył obowiązek spełnienia wszystkich wymagań bioasekuracji – stwierdził Majchrzak.

 

- Jeśli chodzi o eksport żywca z krajów unijnych, to my nie życzymy sobie w Wielkopolsce aby z krajów gdzie jest ASF pojawiały się zwierzęta podczas gdy nas się goni w temacie bioasekuracji. Rolnicy wysyłają mi zdjęcia, gdzie w sklepach jest wyraźnie na etykiecie napisane, że tuczniki zostały wyprodukowane w Belgii, a ich ceny są niskie. Tuczniki żywe, które zostały sprowadzone do zakładu nieopodal Gniezna, zostały ściągnięte w cenie 3,20 zł/kg i to jeszcze przy drodze, którą muszą pokonać, to jest dla nas niezrozumiałe i ta cena nam nie pasuje. Wiemy, że jesteśmy krajem unijnym, jest wolny rynek i istnieje możliwość handlu, ale polskie władze powinny zająć jakieś stanowisko w tej sprawie, bo ceny na pewno nie są rynkowe. U nas cena wyprodukowania 1 kg jest całkowicie inna. Tym sposobem polskie rolnictwo zostanie wykończone. U nas w różnych rejonach kraju mamy ceny od 3,60 zł do 4,70. Ta maksymalna stawka jest spotykana jednak wyłącznie w częściach kraju gdzie tej trzody nie ma już prawie w ogóle. Średnia wynosi 4,03 i jest to też śmieszna stawka – mówił prezes WZHTCh. Dodał, iż wielkopolskie środowisko hodowców będzie zabiegało u ministra o działania zmierzajace do natychmiastowej poprawy sytuacji na rynku trzody chlewnej. Zaznaczał również, że w Polsce zupełnie nie kontroluje się importu żywca z krajów unijnych, w tym warchlaków. Wg prezesa, nasze instytucje nie dysponują żadnymi konkretnymi danymi w tym zakresie. Jego szacunki wskazują na import z krajów unijnych 6 mln warchlaków do końca br.

 

ogloszenia dla hodowcow trzody chlewnej

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Czy ASF podbije Stany Zjednoczone?

USA jest obecnie wolne od afrykańskiego pomoru świń siejąceg

Niespodzianka na małej niemieckiej giełdzie

Dzisiaj, dosyć niespodziewanie, na małej niemieckiej giełdzi

Stawka bez zmian, ale niższy przedział wagowy

Od siedmiu tygodni w Danii obowiązuje ta sama stawka za kilo