kojs

kps

CenyRolnicze
27 września 2022, Wtorek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 4.9476 EUR EUR - 4.7616 GBP GBP - 5.3465 DKK DKK - 0.6403
Archiwum


27.09.2022 MATIF: pszenica GRU22: 348,50 (+1,23%), kukurydza LIS22: 336,25 (+0,45%), rzepak LIS22: 602,75 (+2,42%)

27.09.2022 SPRZEDAM 2 JAŁÓWKI, mieszaniec, 850 kg, podlaskie, sejneński, 16-500, tel.: 666 555 444

26.09.2022 13:08 DRÓB, cena tuszki hurt: 8,70-9,70 zł/kg, średnia: 9,10 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

26.09.2022 SPRZEDAM 70-80 T KUKURYDZY, transport firmowy, śląskie, częstochowski, 42-244, tel.: 509 597 995

26.09.2022 SPRZEDAM 500 JAJ, rozmiar L, wielkopolskie, Poznań, 61-450, tel.: 732 461 534

26.09.2022 SPRZEDAM 3 BYKI, hf, 700 kg, wielkopolskie, koniński, 62-513, tel.: 785 555 806

26.09.2022 SPRZEDAM BYKA, mieszaniec, 800 kg, mazowieckie, siedlecki, 08-124, tel.: 664 762 190

26.09.2022 SPRZEDAM 2 T PSZENŻYTA, transport rolnika, podkarpackie, Tarnobrzeg, 39-400, tel.: 158 111 197

24.09.2022 SPRZEDAM 350 TUCZNIKÓW, 132 kg, 59%, mazowieckie, białobrzeski, 26-807, tel.: 793 005 905

23.09.2022 SPRZEDAM 400 TUCZNIKÓW, 130 kg, 59%, podkarpackie, dębicki, 63-840, tel.: 600 881 430

23.09.2022 SPRZEDAM 200 T PSZENICY PASZ., transport rolnika, lubelskie, parczewski, 21-211, tel.: 508 131 637

23.09.2022 SPRZEDAM 10 T PSZENICY PASZ., transport firmowy, lubelskie, opolski, 24-340, tel.: 607 687 989

Sprzedam prosięta krajowe w ilości 100-1000szt w wadzę 28/30kg, myco+circo. Mozliwość kredytowania. 500072455 50417

Dodaj komunikat

agrifirm

agrifirm

Farmagedon. Jak wygląda przemysłowa hodowla zwierząt?

Redakcja
prawo i finanse kurczaki-klatki-farmagedon

Dziennikarze TVN 24 opublikowali materiał, w którym zwracają uwagę na przemysłową hodowlę zwierząt i skutki dla zdrowia ludzi oraz środowiska naturalnego, jakie niesie za sobą taka działalność.

- Szynka wieprzowa za 10 zł, łopatka wołowa za 15 zł, udka z kurczaka za 7 złotych – takie ceny mięsa za kilogram to codzienność na półkach supermarketów. Kupujemy, bo jest tanio, ale nie zastanawiamy się jak to możliwe, że produkcja, czyli wyhodowanie, karmienie i w końcu ubój zwierząt jeszcze się komuś opłaca. Wolimy nie wiedzieć, co stoi za niską ceną. Wkładamy do koszyka kilogram schabu i nie widzimy żywych, oddychających zwierząt, tylko produkt. Przedmiot, który za chwilę zamienimy w pyszny kotlet - czytamy w artykule.

Brak świadomości wśród konsumentów
W oparciu o książkę Philipa Lymbery'ego "Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa" autorzy artykułu przytaczają tezę, że dla producentów niewiedza konsumentów jest na rękę. Nikomu z branży produkcyjnej nie zależy na tym, aby klient, a więc ostatnie ogniwo łańcucha, miał świadomość, w jakich warunkach są hodowane zwierzęta, z których produkowana jest tania żywność.

W Polsce nie jest źle
W oparciu o badania wielu instytucji autorzy artykułu podają wiele informacji dotyczących zakupów, konsumpcji, a także hodowli. Czytamy między innymi, że w Wielkiej Brytanii co trzecia dorosła osoba nie wie, że bekon pochodzi od świni, mleko od krowy a jajka od kury.

W naszym kraju produkcja przemysłowa stanowi około jedną dziesiątą całej produkcji zwierzęcej. Reszta to małe gospodarstwa domowe. – Skala chowu towarowego w Polsce jest niska. W innych krajach europejskich jest nieporównywalnie większa. Widać to chociażby po ilości sztuk trzody chlewnej, która przypada na gospodarstwo. W Niemczech jest to około tysiąca sztuk, w Danii około 2,5 tys. sztuk na gospodarstwo, a w Polsce około 40 sztuk na gospodarstwo. Rolnicy mogliby produkować trzy-cztery razy więcej, ale nie pozwalają im na to przepisy. Prawo organiczna produkcję do posiadanego areału ziemi. Rolnik może hodować tylko taką liczbę zwierząt, na jaką pozwala mu posiadana ziemia, na której będzie zagospodarowywał gnojowicę. Dopóki jest u nas taki stan prawny, to nie ma obawy, aby ten model gwałtownie rozwijał się w Polsce - mówił w materiale Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

Nad Wisłą najwięcej produkuje się oczywiście drobiu. Jesteśmy w tej chwili europejskim liderem. W 2015 wyprodukowaliśmy ponad 2 mln ton drobiu, w większości kurczaków (ok. 80 procent). W Polsce klatki nie są wykorzystywane do chowu przemysłowego drobiu przeznaczonego na mięso. Ta metoda jest jednak powszechna w produkcji jaj konsumpcyjnych oraz w stadach reprodukcyjnych. W Polsce przemysłowa hodowla kurcząt stanowi 90 procent całej produkcji tych zwierząt.

Antybiotyki przekleństwem hodowli
W wielu hodowlach na świecie stosuje się antybiotyki, aby przyspieszyć wzrost zwierząt. Jest to zjawisko szczególnie powszechne w przypadku drobiu hodowanego w USA. Na szczęście Unia Europejska całkowicie zakazała takich praktyk. - Leki podaje się zwierzętom nie po to, aby leczyć, ale prewencyjnie, by zapobiegać chorobom. Taka praktyka jest wprawdzie zakazana w Unii Europejskiej (w USA jest legalna), ale hodowcy często obchodzą zakaz i dodają niewielkie ilości antybiotyków do pożywienia, żeby zapobiegać chorobom - piszą autorzy artykułu.
Jest to o tyle niebezpieczne, że coraz częściej mówi się, że zjadając karmione antybiotykami zwierzęta ryzykujemy, że bakterie odporne na antybiotyki przeniosą się z mięsa do naszego organizmu. Taką zależność potwierdza WHO, która od kilku lat ostrzega przed "Erą postantybiotykową". W 2011 r. dr Margaret Chan, dyrektor generalny WHO, podczas obchodów Światowego Dnia Zdrowia alarmowała, że może dojść do tego, iż pospolite infekcje znów będą zabijać, bo lekarstwa przestaną działać.

Niższa cena = gorsza jakość
W obszernym materiale na uwagę zasługuje między innymi fragment, który przytacza dane dotyczące składu mięsa z przemysłowej produkcji: "obecnie typowy kurczak z supermarketu zawiera prawie trzykrotnie więcej tłuszczu i o jedną trzecią mniej białka niż typowy kurczak w 1970 r. (...) mięso z kurczaków pochodzących z hodowli przemysłowych zawiera ok. 40 proc. więcej tłuszczu niż białka, zatem kiedy zjemy takie mięso, to więcej tłuszczu nasz organizm przetworzy na tzw. zły cholesterol (...) jaja od fermowych kur mają o 30 proc. mniej cennych kwasów omega-3, które chronią nas przed chorobami układu krążenia".

Jemy coraz więcej mięsa
- Problem zanieczyszczenia środowiska będzie się pogłębiał, bo na świecie rośnie apetyt na mięso. Jego średnie globalne spożycie na początku lat 60. XX wieku wynosiło ok. 23 kg na osobę rocznie, a obecnie jest to ponad 44 kg. Jednak, jak wynika z danych Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), w bogatych państwach Zachodu wynik jest dużo większy. W krajach UE średnie spożycie mięsa to już ok. 83 kg rocznie na osobę, natomiast przeciętny Amerykanin już w 2009 r. zjadał średnio 120 kg mięsa każdego roku. Gdyby każdy mieszkaniec Ziemi chciał się tak odżywiać, potrzebowalibyśmy czterech-pięciu planet, by wyżywić świat. Według prognoz w 2050 r. na naszej planecie będzie żyło już 9 mld ludzi - czytamy w materiale dziennikarzy TVN.
Polacy pięćdziesiąt lat temu jedli około 46 kilogramów mięsa, dziś ta liczba wzrosła do 86 kg, a więc jest niemal dwa razy większa.

Źródło: TVN24.pl

 

Loading comments...
Wiadomość z kategorii:

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu