Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
27 marca 2020, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 4,1127 EUR EUR - 4,5246 GBP GBP - 5,0218 DKK DKK - 0,6065
Archiwum
27.03.2020 MATIF: pszenica kons. MAJ20 - 195,00 (+ 0,78%), kukurydza CZE20 - 167,75 (- 0,15%), rzepak MAJ20 - 356,50 (+ 1,28%) [euro/tona] +++ +++ +++ 27.03.2020 12:25 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,00 - 4,80 zł/kg, średnia: 4,25 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni) +++ +++ +++ +++

Minister Ardanowski do rolników: Gdzie są umiejętności, które u naszych ojców były podstawą żyzności gleby?

Redakcja

Minister Jan Krzysztof Ardanowski przekonuje, że konieczna jest zmiana kształcenia rolników. W jego opinii wiedza ojców i dziadków na temat zabiegów agrotechnicznych poszła w niepamięć, co jest szczególnie dotkliwe w obliczu ostatnich, suchych lat. - Najważniejsza rzeczą jest zatrzymanie wody w glebie. Nie w jeziorach, nie w stawach, ale w glebie. Retencja glebowa jest najważniejszym elementem walki z suszą – przekonuje szef resortu rolnictwa. 

 

- O retencji glebowej wiedział każdy z naszych ojców. Do żadnych szkół nie chodzili. Mój świętej pamięci ojciec, czy dziadkowie, wiedzieli co trzeba robić z glebą, żeby zatrzymać wodę. Wiedzieli, że jak wjeżdżają w pole to trzeba natychmiast przerwać parowanie. Wtedy ta ziemia trzymała wodę. A co się dzieje w tej chwili? - pytał minister Ardanowski podczas jednego ze spotkań z rolnikami. - Przede wszystkim dotyczy to tych, co obecnie uprawiają kukurydzę. Raz na parę lat ta roślina jest cenna na tym polu. Natomiast uprawiana na polu przez cały czas jest rośliną, która zniszczy ziemię całkowicie. Wyjałowi ją i będzie pustynia. Później ludzie mówią: panie, susza, susza... Pojechał początkiem maja w pole, żeby je przygotować pod kukurydzę. Przejechał jakimś agregatem uprawowo-siewnym. A w marcu i kwietniu, a nawet obecnie w części lutego, woda uciekła. Zostało klepisko i susza. A coś robił jeden z drugim żeby zatrzymać tę wodę? A później narzekanie, że państwo musi dopłacić. A gdzie są umiejętności, które u naszych ojców były podstawą żyzności gleby? Po drugie każdy rolnik wiedział co to jest płodozmian. Jak nie wiedział, to rolnikiem przestawał być. Każdy wiedział jaka roślina nadaje się po jakiej na dane stanowisko, a po jakiej się nie nadaje. Wiedział jak siać poplony i międzyplony, czy nawożenie obornikiem. To było abecadło, to był elementarz rolnika. A teraz walimy z wora, opryskamy i urośnie.... Guzik urośnie. Ludzie się martwią o następców, że trzeba go dobrze wyposażyć w maszyny, bo inaczej się zbuntuje i pójdzie do miasta, a nikt nie zastanawia się nad tym co mu zostawi. Czy przypadkiem nie zostawi mu pół, które nie będą nic rodziły? To wszystko co kiedyś było, zaczyna być teraz najważniejsze w rolnictwie. Te umiejętności, które mieli nasi dziadkowie i ojcowie zaczynają być najważniejszymi w uprawie – przekonywał rolników z powiatu toruńskiego.

 

- Utrzymywanie próchnicy było podstawą. Dobrze zachowana potrafiła przetrwać kilkutygodniowe niedobory wody. Gdzie ta wiedza zginęła? Młodzi chłopacy mają wyćwiczone kciuki, bo klikaja po ipadach, tabletach i konsolach, a nie maja podstawowej wiedzy o uprawie ziemi, a bez ziemi nie ma rolnictwa. Pojechałem kiedyś do dużego gospodarstwa w Wielkopolsce, które bardzo mocno dbało o zmianowanie, sześcioletni płodozmian, bardzo precyzyjnie. Co roku były poplony i co roku jak się udało, to międzyplony, itd. Tak na marginesie, mnie mój profesor na studiach egzaminował z tego jakie zalety ma orka. Ja musiałem wymienić parędziesiąt zalet orki. To zatrzymanie śniegu, przykrycie resztek, itd. To wszystko jest nieprawdą. Orka jest zabiegiem szkodliwym. Jak najmniej ziemię spulchniać. Tylko pod niektóre uprawy. Im więcej ziemię przewalamy, tym bardziej jej szkodzimy. Dlatego przyszłość będzie należała do upraw głębokich, do spulchniania podglebia i warstw, które nie leża na wierzchu i siewu bezorkowego, czyli tych maszyn, które spulchniają tylko wąski paseczek gdzie nasionka wchodzą. To będzie przyszłość rolnictwa. Przewracanie, a tym bardziej głębokie mieszanie warstw tlenowych i beztlenowych, wyciąganie ich na wierzch, to jest barbarzyństwo dla gleby. Kiedyś to wszyscy wiedzieli, a teraz o tym wszyscy zapomnieli. Wracając do gospodarstwa w Wielkopolsce, gleby klasy IV B, raczej uważane za gleby słabsze. Poprosiłem o wykopanie dziury, żeby zobaczyć profil glebowy. Gleba z profilem piaszczystym, ale z wieloletni prowadzeniem upraw tak jak powinno być. Trzy miesiące na tym terenie nie padało. W tym czasie spadło 30 mm deszczu. Było ponad 7 ton pszenicy z hektara, a okoliczni rolnicy krzyczeli, że wszystko wyschło i kukurydza nie urosła. Ta sama gleba, te same opady, tylko inne podejście – mówił minister rolnictwa.

Może zainteresuje Cię również:

Minister rolnictwa apeluje: Nie zamykajmy targowis

- W trosce o umożliwienie konsumentom dostępu do dobrej, pol

Minister rolnictwa o 15 zł chorobowego dla rolnika

Dzisiaj rano minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski by

Całe kierownictwo ministerstwa rolnictwa w kwarant

- W czwartek okazało się, że jeden z wiceministrów rolnictwa