J.K. Ardanowski: Rolnictwo klimatowi nie szkodzi

Redakcja
Ardanowski, Jan Krzysztof Ardanowski,
gov.pl

- Kuriozalne jest to, że za emisję gazów cieplarnianych Unia Europejska oskarża rolnictwo europejskie, które w skali całego świata stanowi około 1 proc. emisji. Oczywiście powinniśmy starać się tam, gdzie to jest możliwe redukować wpływ na atmosferę, ale nie popadajmy w jakąś aberrację intelektualną. Czy to znaczy, że mamy zaprzestać hodowli zwierząt? – pyta były minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski.

 

- Czy wierzę w globalne ocieplenie? Temat ten powinniśmy rozpatrywać pod kątem wiedzy, a nie wiary. Przecież nauka ciągle rozwija się, gromadzone są nowe dane, analizy, tylko, że już od jakiegoś czasu właściwie obiektywnej, uczciwej dyskusji na ten temat nie ma. Oczywiście toczyły się dywagacje czy zmiany klimatyczne wynikają z cykliczności zmian na kuli ziemskiej, przecież ludzi na ziemi nie było, a były i okresy zlodowaceń, i wysokich temperatur, teraz mówi się, że to człowiek jest przyczyną podnoszenia temperatury na ziemi, a każdy kto ma wątpliwości, kto nad tym próbuje się zastanawiać jest od razu stygmatyzowany jako człowiek nienowoczesny, głupi, nierozumiejący nauki. Pewnie więc dyskusja na ten temat nie jest już możliwa - pisze w felietonie dla "Super Biznesu" Jan Krzysztof Ardanowski.

 

Nie popadajmy w aberrację intelektualną

 

 

- Unia Europejska, która chce sobie nałożyć radykalny kaganiec w zakresie ekologizacji gospodarki, co skutkuje olbrzymimi kosztami dla państw, ma wpływ tylko na około 9 proc. gazów cieplarnianych. A przecież kula ziemska jest pewną jednością, przemieszczanie się wiatrów, prądów itd., powoduje, że nie da rady chronić przyrody w jednej części świata kiedy wiele obszarów – mówiąc wprost, nie zamierza się do tego przykładać i to dużych emitentów. Kuriozalne jest to, że za emisję gazów cieplarnianych Unia Europejska oskarża rolnictwo europejskie, które w skali całego świata stanowi około 1 proc. emisji. Oczywiście powinniśmy starać się tam, gdzie to jest możliwe redukować wpływ na atmosferę, ale nie popadajmy w jakąś aberrację intelektualną. Czy to znaczy, że mamy zaprzestać hodowli zwierząt? – pyta były minister rolnictwa.

 

Pełna treść felietonu dostępna jest tutaj – kliknij.

Loading comments...
Wiadomość z kategorii:

Obserwuj nas w Google News 

i czytaj materiały szybciej niż inni

Google Icons 16 512

Dołącz teraz