Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
05 marca 2021, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3.8393 EUR EUR - 4.5793 GBP GBP - 5.3056 DKK DKK - 0.6158
Archiwum
05.03.2021 MATIF: pszenica MAR21 - 231,50 (- 2,01%), kukurydza MAR21 - 219,25 (+ 1,04%), rzepak MAJ21 - 518,50 (+ 0,68%) [euro/tona] +++ +++ +++ 05.03.2021 13:17 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,60 - 6,40 zł/kg, średnia: 5,79 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni) +++ +++ +++ +++

Martwa świnia w stolicy wywołała medialną burzę. Kołodziejczak: gdzie byliście jak wybijali rolnikom lochy z prosiętami?

Redakcja
Agro Unia

W nocy z 12 na 13 grudnia działacze Agro Unii przeprowadzili w Warszawie akcję protestacyjną nieopodal posesji Jarosława Kaczyńskiego. Na ulicy wylądowały jaja, kapusta i martwa świnia. Organizacja chciała zwrócić uwagę na fatalnie niskie ceny skupu ich produktów i problemy z ich sprzedażą. Wielu rolników entuzjastycznie przyjęło taką formę manifestacji, ale pojawiła się jednak lawina negatywnych komentarzy z innych środowisk, która piętnuje Agro Unię ze względu na marnowanie żywności. Skonsternowani są też niektórzy rolnicy, zarzucając organizatorom akcji psucie ich wizerunku w oczach konsumentów.

 

- Takie mamy podziękowanie dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego za to, że nie dba o polskich rolników - mówił lider Agrounii Michał Kołodziejczak. Dodał, że rolnicy sprzedają jajka za 15 groszy, podczas gdy w sklepach potrafią kosztować nawet złotówkę. Podobnie jest z warzywami. - To żadne wyrzucanie żywności. Rolnicy i tak to wyrzucają, bo takie rzeczy się dzieją. Niestety. Nie mają, gdzie sprzedać tej kapusty – stwierdził szef Agro Unii. Na ulicy leżała też martwa świnia, która miała symbolizować fatalną sytuację na krajowym rynku trzody chlewnej.

 

W mediach społeczenościowych pojawiła się fala komentarzy. Głównie były to głosy karcące Agro Unię za marnowanie żywności. - Nienawidzę tego typu protestów, nie akceptuję wyrzucania jedzenia ani wleczenia ze sobą zwierząt czy trupów zwierząt (ciało tej biednej świni). Fatalnie – napisała na Twitterze Agnieszka Gozdyra, dziennikarka Polsatu. - Gdzie byliście jak 100 razy w tym roku zabijane były setki tysięcy świń? Jak zagazowano milion kur? Czy Pani robiła relacje o bezczynności władzy? Nie. Nie było Pani. Ale ja tam byłem. Rolnicy płaczą, są tacy co nie wytrzymują i się wieszają. Czas pisania petycji się skończył – odparł lider Agro Unii.

 

- Michał Kołodziejczak zaprezentował swą prymitywną mentalność, wyrzucając umęczoną, zabitą świnię na ulicę "w proteście". Wk…iał mnie Lepper, gdy ganiał wymalowaną świnię po ministerstwie rolnictwa, ale to już jest upadek całkowity. Zacofanie mentalne wsi trwa mocno – napisał Zbigniew Hołdys, artysta. - Gdzie pan był kiedy w Polsce zabijano tysiące zdrowych świń, a później utylizowano?! Gdzie pan był kiedy zagazowywane były setki tysięcy kurczaków? Bo ja pana wtedy nie widziałem. Widziałem problem wielu ludzi. Dobrze, że chociaż teraz zwracacie na to uwagę! – ripostował na Twitterze Kołodziejczak.

 

- Pokazali swoją prawdziwą twarz. To by było na tyle jeśli chodzi o „miłość i szacunek” hodowców do zwierząt. Tacy ludzie szkodzą prawdziwym rolnikom – czytamy w opinii stowarzyszenia Otwarte Klatki. - Otwarte klatki powinny otworzyć najpierw oczy, a dopiero później cokolwiek innego. Widzicie tylko pewną cześć z wielkiej całości – kontrował szef Agro Unii.

 

Krytyczne głosy pojawiły się również ze środowiska rolniczego. - Świnia, która znalazła się podczas blokady Placu Zawiszy wracała podczas walki o likwidację "Piątki Dla Zwierząt" niczym bumerang. W negatywnym świetle oczywiście. Przez kilka tygodni każdy tłukł, gdzie tylko mógł, że rolnicy nie są barbarzyńcami, dbają o swoje zwierzęta i je szanują. Osobiście z nie jedną osobą, przegadałem godziny, by opowiedzieć jak jest naprawdę, a nie jak pokazuje się to w mediach. Ale nie... trzeba ubić świnię i wywalić ją na ulicę kilkaset metrów od domu Kaczyńskiego. By było głośno!  Twitter rozgrzał do czerwoności w zdecydowanej przewadze w krytyce i nie zamierzam dziś nikogo "prostować". Obornik, gnojowica, słoma, siano, odpadki, kamienie - materiałów "protestacyjnych" jest od groma. Jednak żywność w miastach, oznacza potężną część domowego budżetu, którą trzeba na nią przeznaczyć, szczególnie teraz gdy liczy się każda złotówka. I powtórzę to co już kiedyś napisałem - jeśli chcemy walczyć o swój interes, musimy słuchać ludzi, którzy z rolnictwem związani nie są! Dla wyjaśnienia, bo niektórzy lubią dodawać - klientów, konsumentów, mieszkańców wsi i miast, nie ekooszołomów. Bo dla nas to symbol kryzysu, ale dla miastowych jedzenie i bezcelowe znęcanie się nad zwierzętami – napisał w mediach społecznościowych popularny bloger Rolnik NIEprofesjonalny.

 

Może zainteresuje Cię również:

Rolnicy chcieli porozmawiać, a premier salwował si

Wczoraj premier Mateusz Morawiecki miał uroczyście otworzyć

Rynek przejmują korporacje, a minister się bawi w

- Jako minister rolnictwa kładę szczególny nacisk na promocj

Robert Winnicki: Obsesja antyrolnicza, jaką ma Jar

- Pan Grzegorz Puda, na polecenie Jarosława Kaczyńskiego, od