Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
30 października 2020, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3.9563 EUR EUR - 4.6188 GBP GBP - 5.1269 DKK DKK - 0.6202
Archiwum
30.10.2020 MATIF: pszenica kons. GRU20 - 205,25 (+ 0,12%), kukurydza LIS20 - 192,25 (+ 0,13%), rzepak LIS20 - 377,50 (- 0,53%) [euro/tona] +++ +++ +++ 30.10.2020 14:03 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,20 - 4,80 zł/kg, średnia: 4,48 zł/kg (na podstawie informacji z 10 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++ +++

Niepokorni parlamentarzyści PiS utworzą frakcję rolną?

Redakcja
MRiRW

- Wolałbym, żebyśmy z klubu nie zostali wyrzuceni, ale klub musi przewartościować swoje podejście i zgodzić się na silną grupę rolną, wiejską – może trzeba ją nazwać frakcją – nie wiem, ale musi być respektowana zasada, że nic nie można decydować o sprawach wsi w najbliższych latach, bez tych parlamentarzystów, którzy wieś reprezentują – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, który w ten sposób odniósł się do pomysłu utworzenia frakcji rolnej w obozie rządzącym. Taki obóz mógłby się składać z posłów i senatorów, którzy nie zgodzili się na przyjęcie tzw. „Piątki dla zwierząt”.

 

Fragment wywiadu, jakiego Jan Krzysztof Ardanowski udzielił portalowi Niezależna.pl. Rozmowa nie ukazała w tymże portalu się w pełnym zakresie, co jednak uczynił w mediach społecznościowych były minister rolnictwa.

 

Po wczorajszym głosowaniu w Senacie rozmawialiśmy z kilkoma parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości, którzy sygnalizowali nam pomysł utworzenia kola poselskiego, które mogłoby być ewentualnie zalążkiem przyszłego obozu prezydenckiego. Czy pana zdaniem takie koło ma szansę powstać?

- Ja tak daleko bym się nie posuwał, natomiast upokorzeni posłowie i senatorowie, których się jeszcze wbrew jakiejkolwiek refleksji nad tym, co się wydarzyło, w dalszym ciągu straszy, muszą i będą szukać jakiejś własnej drogi. Ja nie animuję tego, w żaden sposób do tego nie zachęcam, ale sytuacja jest naprawdę trudna. Każdy z nas jest samodzielnym politykiem, jest dorosłym człowiekiem, który poświęcił swoje życie, lata pracy, na służbie dla Prawa i Sprawiedliwości. Jeżeli ja miałem prawie 80 tys. głosów, to także dzięki tym moim głosom, temu wynikowi, jest przewaga w Sejmie, tych paru głosów, które dają władzę Prawu i Sprawiedliwości. Wolałbym, żebyśmy z klubu nie zostali wyrzuceni, ale klub musi przewartościować swoje podejście i zgodzić się na silną grupę rolną, wiejską – może trzeba ją nazwać frakcją – nie wiem, ale musi być respektowana zasada, że nic nie można decydować o sprawach wsi w najbliższych latach , bez tych parlamentarzystów, którzy wieś reprezentują.

 

Czyli potwierdza pan, że opcja powstania takiej – jak pan to nazwał frakcji, koła poselskiego – jest brana pod uwagę?

- Przecież to jest naturalne, bo każdy wie w jakiej sytuacji upokorzenia i straszenia został postawiony. Uważam, że w polityce lojalność, obowiązuje wobec Polski i tych, którzy na nas głosowali. PiS popełni historyczny błąd, jeżeli zdecyduje się siłowo rozprawić się z posłami i senatorami [którzy nie zagłosowali zgodnie z rekomendacją PiS-red]. Skoro jednak nie idzie w żaden inny sposób dotrzeć do rozumu i do sumień kierownictwa PiS-u, które tą ustawą pokazało całkowity brak wiedzy na temat spraw wsi, to może jedyne wyjście, to jest stworzenie jakiejś struktury w Sejmie, która sprawi, że wtedy trzeba będzie - biorąc pod uwagę arytmetykę sejmową – przyjść i zacząć rozmawiać. Oby do tego nie doszło.

 

Dopytam, czy taka frakcja, czy koło poselskie, może być zalążkiem przyszłego obozu prezydenckiego w Sejmie? Pan prezydent zapewniał, że zrobi wszystko, aby ta nowelizacja ustawy nie zrobiła rolnikom krzywdy.

- Nie znam zdania prezydenta odnośnie tworzenia jakiegoś nowego bytu politycznego, natomiast w sposób całkowicie dla mnie zrozumiały - i jestem mu za to bardzo wdzięczny – stanął po stronie rolników. Dobrzy ludzie są po stronie rolników, a źli są przeciwko rolnikom. Myślę, że prezydent podejmie także rozsądną decyzję, jeśli chodzi o finalizowanie procesu legislacyjnego.

 

Zdaje pan sobie sprawę, że jeśli PiS utraci większość w Sejmie może dojść do przedterminowych wyborów?

- Straszenie przedterminowymi wyborami, to już nikogo, a przynajmniej tych wyrzuconych, czy tych zawieszonych na razie, nie przeraża. Również nie będzie sytuacji takiej, że będzie trzymanie na „krótkim postronku”, w stanie zawieszenia, hibernacji i grillowanie – jak nie będziecie podskakiwać, to może was kiedyś przywrócimy. Nie, albo w lewo, albo w prawo. Albo przeprosić i przyjąć na pełnych zasadach do klubu i jednocześnie przeprosić polską wieś za niezrozumienie żywotnych interesów, albo do widzenia i się rozchodzimy. Jednocześnie chcę z całą mocą podkreślić, że bardzo chcę ratować PiS, a PiS bez wsi nie jest w stanie wygrać żadnych wyborów. Posłowie i Senatorowie, którzy wykazali się rozsądkiem, odpowiedzialnością i odwagą, głosując przeciw szkodliwej dla Polski ustawie, ratują resztki wizerunku PiS na wsi, pokazują, że w tej partii, tak dla Polski ważnej, są jeszcze ludzie myślący, a nie tylko słuchający poleceń. No chyba, że chce się mieć tylko żołnierzy wykonujących rozkazy. Tym Posłom i Senatorom należy się szacunek i przeprosiny, a nie kary i upokorzenia. Zachowali się po prostu przyzwoicie.

 

 

Źródło: Jan Krzysztof Ardanowski (Facebook)

Może zainteresuje Cię również:

Jan Krzysztof Ardanowski: Nie mam złudzeń, że tocz

- Dziękuję wszystkim rolnikom, którzy walcząc o przyszłość p

Za kilka tygodni będzie gotowy nowy projekt „Piątk

- W związku z zapowiedzią rozpoczęcia prac przez Prawo i Spr

Naprędce wypuścili bubel i nie wiedzą co z nim zro

W Prawie i Sprawiedliwości pojawiają się plany ponownego zło