Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
20 października 2020, Wtorek.
Kursy walut: USD USD - 3.8926 EUR EUR - 4.5865 GBP GBP - 5.0451 DKK DKK - 0.6163
Archiwum
19.10.2020 MATIF: pszenica kons. GRU20 - 211,75 (+ 1,32%), kukurydza LIS20 - 188,25 (+ 1,07%), rzepak LIS20 - 388,75 (- 0,32%) [euro/tona] +++ +++ +++ 19.10.2020 13:03 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 3,70 - 4,70 zł/kg, średnia: 4,01 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++

Dlaczego Jarosław Kaczyński nie weźmie się za fermy przemysłowe ogromnych korporacji?

Paweł Hetnał

 – Ta ustawa uderza w polskie rolnictwo. Jeśli nie będziemy mieć swojego rolnictwa, to nie będziemy mieć żadnej zdrowej żywności i możliwości jej wyprodukowania. Po drugie żywność zdrożeje o 30 proc., bo już nie będzie konkurencji dla zagranicznych korporacji. Jeśli tak dalej pójdzie, to wszystkie przedsiębiorstwa rolne, w tym mleczarnie, zostaną przejęte przez zagraniczny kapitał. Korporacje nie patrzą na dobro konsumenta, ale na maksymalizację zysków – przestrzega przewodniczący ZZRR „Solidarni” Marcin Bustowski, który odnosi się w ten sposób do tzw. „Piątki dla zwierząt”.

 

- W 2014 roku spotkałem się dwa razy na Nowogrodzkiej z Jarosławem Kaczyńskim. Omawialiśmy tam szkodliwą zawartość różnych substancji w żywności, o czym informował m.in. raport Najwyższej Izby Kontroli – mówi Marcin Bustowski, przewodniczący Związki Zawodowego Rolników RP. Jak przedstawia Bustowski, w jednym z nagrań opublikowanych w mediach społecznościowych, politycy mają świadomość szkodliwości funkcjonowania m.in. tuczu nakładczego i stosowanych w hodowli substancji, które mogą konsumentom mięsa najzwyklej w świecie szkodzić prowadząc do ciężkich chorób, w tym nowotworów. Ustawa nic nie mówi o ograniczeniu hodowli  w ogromnych fermach przemysłowych m.in. trzody chlewnej czy kurczaków, gdzie zdaniem Bustowskiego dochodzi do największych nieprawidłowości. Tymczasem Sejm przegłosował ustawę, która uderza w całe rolnictwo, a przede wszystkim w mniejszych gospodarzy hodujących bydło. – To ustawa, która zaszkodzi prawdziwej hodowli zwierząt, m.in. bydła mlecznego czy bydła mięsnego. Jarosław Kaczyński prowadzi w tej chwili wojnę przeciwko polskiemu rolnictwu. Trzeba uregulować kwestię hodowli psów, kotów czy zwierząt futerkowych, ale od oceny dobrostanu zwierząt nie jest organizacja pozarządowa. To lekarz weterynarii powinien przyjść do gospodarstwa i dać zalecenia właścicielowi zwierząt co należy poprawić. Do ferm przemysłowych tuczu nakładczego nie można wejść. Nie ma tam możliwości wejścia powiatowy inspektor weterynarii, ponieważ to korporacje zagraniczne i ich potężne fermy, o których już mówił Andrzej Lepper, mają jakieś specjalne względy. Jarosław Kaczyński chce zniszczyć produkcję kulinarnej, dobrej wołowiny, a jednocześnie ograniczy się nam możliwości funkcjonowania. Chce się nam narzucić jak mamy hodować – mówi Marcin Bustowski. Przewodniczący Solidarnych przypomniał też, że gdy manifestował przeciwko pierwszej próbie wprowadzenia tej ustawy, to na protest przybyło tylko 6 rolników. Dodał, że trzeba wprowadzić normy dotyczące choćby wielkości klatek w hodowli zwierząt futerkowych i innych, ale nie można ludziom z dnia na dzień zabraniać działalności.

 

- Oni chcą nam dobierać długość łańcucha w hodowli bydła mlecznego? Przecież 30 proc. w tej chwili hodowli bydła mlecznego odbywa się na łańcuchu. Jak rolnicy mają hodować ze świadomością, że w każdej chwili może przyjść aktywista, zabrać mu zwierzęta i rolnik za to nigdy nie dostanie złotówki? Nie ma żadnych trybów odwoławczych w tej ustawie. To jest największy skandal jaki został zrobiony przez Prawo i Sprawiedliwość. Ustawowo zlikwidowane powinny być potężne fermy tuczu, to powinno zostać ograniczone. Tu powinny być kierowane kontrole – sugeruje działacz z Jeleniej Góry. W jego opinii powinny być wprowadzone ograniczenia jeśli chodzi, np. o liczbę utrzymywanych świń do 2 tys. w jednym miejscu i kompleksowa kontrola składników pasz. Zaznacza, że jedna z korporacji prowadząca taką działalność ma 6,5 mld zł rocznie obrotu, a w Polsce praktycznie nie odprowadza podatków. – Ta ustawa uderza w polskie rolnictwo. Jeśli nie będziemy mieć swojego rolnictwa, to nie będziemy mieć żadnej zdrowej żywności i możliwości jej wyprodukowania. Po drugie żywność zdrożeje o 30 proc., bo już nie będzie konkurencyjności. Jeśli tak dalej pójdzie, to wszystkie przedsiębiorstwa rolne, w tym mleczarnie, zostaną przejęte przez sieci handlowe i zagraniczny kapitał. Korporacje nie patrzą na dobro konsumenta, ale na maksymalizację zysków – przestrzega Bustowski. 

 

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Jutro Polska stanie. Duża siła buntu skumulowała s

- Już jutro cała Polska przypomni sobie jak rolnicy strajkow

Polscy rolnicy nie chcą jałmużny w postaci odszkod

Samorząd rolniczy wzywa rządzących do natychmiastowego zaprz

Jutro rolnicy zablokują drogi w całym kraju. Manif

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przed Stadionem Nar