kojs

kowalczyk

CenyRolnicze
06 maja 2021, Czwartek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.8066 EUR EUR - 4.5829 GBP GBP - 5.2908 DKK DKK - 0.6163
Archiwum


06.05.2021 MATIF: pszenica MAJ21-253,50 (+ 2,01%), kukurydza CZE21-258,25 (+2,89%), rzepak SIE21-540,50 (+3,49%) [euro/t

05.05.2021 13:22 DRÓB, cena tuszki hurt: 6,70-7,50 zł/kg, średnia: 6,96 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

Dodaj komunikat

agrifirm

zm skiba

Mały, chudy, łysy i zgarbiony. Wyrolował rolników na setki tysięcy złotych

Redakcja

Krzysztof B. otwierał skupy i przyjmował plony. Płatność miała nastąpić w ciągu 21 dni, ale mężczyzna rozpłynął się w powietrzu. Straty rolników są ogromne i sięgają w niektórych przypadkach nawet 500 tys. zł. 

 

O sprawie informuje telewizja Polsat w programie Interwencja. Oszukańcza działalność Krzystzofa B. rozpoczyna się w okolicach Opatowa w woj. świętokrzyskim, gdzie wynajął niewielki magazyn. Otworzył tam skup owoców i warzyw. Działał tam przez miesiąc, przyjmując od rolników dostarczony towar i obiecywał uregulowanie należności w terminie 21 dni. Po miesiącu ślad po nim zaginął. Początkowo tłumaczył zaległości faktem, że eksportuje towar na Łotwę i musi znaleźć odbiorców. Później kontakt zupełnie się urwał.

 

Poszkodowanych rolników jest ok. 150. Jednym Krzysztof B. zalega 16,5 tys. zł za odstawione śliwki, innym np. 25 tys. zł za orzech. Są również rolnicy, którzy stracili naprawdę ogromne sumy. Dwaj plantatorzy z Siedlec, zajmujący się uprawą borówki amerykańskiej, dostarczyli do oszusta towar wyceniany na pół miliona złotych. Poszkodowani rolnicy dostali cios w plecy. W zeszłym roku i bieżącym problemem była susza oraz inne kłopoty związane z warunkami atmosferycznymi, np. gradobicie i wiosenne przymrozki. Dla wielu z nich brak wypłaty pieniędzy za oddane plony może być gwóździem do trumny. - Jeżeli ktoś bierze towar rolnika, to jest wielkie szczęście, bo śliwka w lipcu to jest w ciągu dwóch dni, bo dojrzeje i ktoś doskonale to wiedział. Wszyscy umywają ręce, mówią, że to trzeba było sprawdzać. A to się dzieje szybko, zrywamy i jedziemy. To jest owoc miękki – mówi jedna z poszkodowanych w rozmowie z dziennikarzem Interwencji.

 

Co gorsza, Krzysztof B. może okazać się zupełnie nieuchwytny i zasadniczo nie ma pewności, że podawał prawdziwe dane. Nikt nawet nie posiada jego zdjęcia. - Mały, chudy człowiek, łysy, zgarbiony. W wieku około 33 - 35 lat – opisują go poszkodowani w rozmowie z reporterami "Interwencji".

 

Ekipa Polsatu próbowała odszukać Krzysztofa B. i udała się pod adres z pieczątki jego firmy. Okazuje się, że to adres poprzedniego magazynu, który wynajmował w okolicach Grójca w województwie mazowieckim. Krzysztofa B. nie było również pod innymi adresami, które podawał.

 

Reportaż można obejrzeć klikając tutaj. 

Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu