Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
04 czerwca 2020, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 3,9573 EUR EUR - 4,4347 GBP GBP - 4,9536 DKK DKK - 0,5949
Archiwum
04.06.2020 MATIF: pszenica kons. WRZ20 - 187,50 (+ 1,49%), kukurydza CZE20 - 170,00 (0,00%), rzepak SIE20 - 373,00 (- 0,33%) [euro/tona] +++ +++ +++ 03.06.2020 13:27 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,20 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,58 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++ +++

Po holenderskich rolnikach, teraz Niemcy planują wyjść na ulice. Nie będzie jednak palenia opon i obornika pod budynkami administracji

Redakcja

Dla wielu niemieckich rolników „cichy protest” już nie wystarcza. Dlatego 22 października w Bonn odbędzie się duża demonstracja, a do miasta zjadą ciągniki ze wszystkich stron kraju. Gospodarze wyjdą na ulice, ponieważ mają dość marginalizowania ich funkcji jako producentów żywności. Podkreślają, że coraz to nowe wymagania kreowane przez polityków i społeczeństwo doprowadzą do upadku małych gospodarstw rolnych.

 

Niemieccy rolnicy mają już dość. Pakiet rolny, regulacja azotanowa, prawo klimatyczne, środki odstraszające owady, zakaz stosowania glifosatu - to nowe warunki i wymagania jakie rząd niemiecki zastosował lub chce zastosować w rolnictwie. Wielu gospodarzy czuje się napiętnowanych i zmarginalizowanych przez politykę, społeczeństwo i media. - Czujemy się sprzedani - opisuje rolnik Uli Wagner z Oberelsungen w Hesji.

 

Nowy pakiet rolnośrodowiskowy stanowi problem szczególnie dla małych, rodzinnych przedsiębiorstw, w wyniku czego realizacja większości wymagań może znacznie przyspieszyć upadek gospodarstw i wywoła nieodwracalne zmiany strukturalne w rolnictwie. Zwłaszcza mniejsze gospodarstwa zwykle nie są w stanie wywiązać się z obowiązków związanych z wysokimi dodatkowymi obciążeniami finansowymi. - Produkcja żywności jako centralna funkcja rolnictwa, prawie nie odgrywa żadnej roli w całej dyskusji społecznej. Musi się rozwinąć świadomość, że to rolnicy produkują żywność - mówi rolnik Wagner.

 

Odpowiedzią rolników na coraz gorsze perspektywy był oddolny ruch Zielonych Krzyży, który polegał na stawianiu tego właśnie symbolu na polach rolników. Był to wyraz niezadowolenia z aktualnej polityki rolnej Niemiec. Cichy protest został zainicjowany przez rolnika i popularnego za Odrą blogera. Według szacunków uczestniczyło w nim 10 000 rolników, a ludność i media zwróciły uwagę na problematyczną sytuację. Protest ten jednak niewiele zmienił, choć został zauważony w mediach. Dlatego rolnicy z Niemiec postanowili wziąć przykład ze swoich holenderskich kolegów, którzy niedawno sparaliżowali ruch na holenderskich drogach i pikietowali w Hadze.

 

Planując demonstrację rolnicy organizują się w mediach społecznościowych. Jak informuje portal Agrarheute, demonstrację zaplanowano na 22 października w Bonn przed siedzibą Federalnego Ministerstwa Rolnictwa ds. Żywności i Rolnictwa (BMEL). Protest rozpocznie się o godzinie 11 na Münsterplatz. Oprócz głównej części protestu zaplanowanego w Bonn, również w innych miejscowościach odbędą się mniejsze manifestacje. Obecnie ruch protestacyjny na Facebooku skupia ponad 10 000 rolników z całych Niemiec. W zamkniętej grupie na portalu społecznościowym rolnicy mogą brać udział w dyskusjach i propozycjach rozwiązań. Współorganizator Thomas Andresen ze Szlezwiku-Holsztynu wezwał do udziału w demonstracji. - Chcemy być głośni, chcemy przyciągnąć uwagę, chcemy znaleźć się w wiadomościach, chcemy zwiększyć presję. To, czego nie chcemy, to palenia bel słomy i opon lub obornika przed budynkami administracyjnymi – powiedział Andersen.

 

Niemieckie Stowarzyszenie Rolników (DBV) już w zeszłym tygodniu „dało błogosławieństwo” tego typu inicjatywom, które będą odbywały się w pokojowej atmosferze. Sceptycznie o planowanych protestach natomiast wypowiadają się inicjatorzy Ruchu Zielonego Krzyża. Bloger rolniczy Bauer Willi obawia się, że działania takie jak w Holandii są dobrze odbierane przez środowisko rolnicze, ale są niezrozumiałe dla zwykłych ludzi i w ten sposób tracą sympatię społeczeństwa. Niemniej wiele innych organizacji branżowych popiera protest i uważa, że należy w końcu wstrząsnąć społeczeństwem.

 

Jak informuje Agrarheute, również w Holandii zapowiadają się kolejne demonstracje. Farmers Defense Force (FDF) ponownie wzywa do demonstracji przeciwko planowanej przez polityków redukcji zwierząt gospodarskich. Akcję zapowiedziano na 16 października. Szczegóły nie zostały jeszcze ogłoszone, aby wywołać efekt zaskoczenia.

Może zainteresuje Cię również:

Rolnicy w Niemczech znowu są obwiniani o psucie śr

Po przymusowej przerwie związanej z epidemia koronawirusa, j

Protest hodowców drobiu okazał się klapą. Na jedne

- Było bardzo duże zainteresowanie ze strony hodowców. Było

Drobiarze idą na Warszawę. Staną przed ministerstw

- Protest organizują posiadacze gospodarstw rodzinnych. Ucze