Ktoś zawiesił metalowe elementy na łodygach kukurydzy. Straty rolnika wyceniono na 70 tys. zł

Redakcja

Jak każdego roku pojawiają się sygnały z całej Polski o elementach metalowych, które ktoś celowo lokuje w polach kukurydzy. Do takiego incydentu doszło niedawno w powiecie wąbrzeskim w woj. kujawsko-pomorskim. Żelazny pręt zawieszony na kukurydzianej łodydze uszkodził maszynę rolniczą. Za naprawę „usterki” trzeba słono zapłacić. 

 

O tej bulwersującej sprawie donosi Gazeta Pomorska. Do feralnego zdarzenia doszło w trakcie zbioru kukurydzy w miejscowości Małe Pułkowo. Rolnik obsługiwał urządzenie, które posiadało detektor metali. Mimo to maszyna nie wykryła zagrożenia i uległa poważnemu uszkodzeniu. - Magnes nie przyciąga wszystkich metali i musiał to wiedzieć, ten który zastawił pułapkę – czytamy w Gazecie Pomorskiej. Dziennik podaje również, że poszkodowany rolnik jest przekonany, że ktoś celowo ją podłożył, bo nieco dalej znalazł inny metal, który był przywiązany do łodygi kukurydzy. Straty są ogromne. Za naprawę maszyny rolnik musi zapłacić 70 tys. zł. Najgorsze jest jednak to, że takie pułapki są zagrożeniem dla zdrowia i życia operatora maszyny.

 

Aktualnie funkcjonariusze z posterunku policji w Wąbrzeźnie prowadzą czynności sprawdzające. Za uszkodzenie mienia grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Wykrycie sprawcy takiego aktu jest trudne. Dlatego rolnicy często wyznaczają sami nagrody za wskazanie sprawcy albo instalują na swoich polach fotopułapki.

 

Źródło: Gazeta Pomorska