Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
22 stycznia 2021, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3.7255 EUR EUR - 4.5354 GBP GBP - 5.0920 DKK DKK - 0.6096
Archiwum
22.01.2021 13:29 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,30 - 5,90 zł/kg, średnia: 5,60 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni) +++ +++ +++ 21.01.2021 MATIF: pszenica. MAR21 - 232,50 (- 0,64%), kukurydza MAR21 - 213,75 (+ 0,12%), rzepak LUT21 - 433,75 (+ 1,46%) [euro/tona] +++ +++ +++

Rolnictwo w Polsce powinno być „Doliną Krzemową”. Tymczasem susza sprawi, że będzie Saharą

Paweł Hetnał

Michał Kołodziejczak i jego partia Prawda, domagają się wprowadzenia stanu klęski żywiołowej w wyniku panującej na terenie kraju suszy. Zdaniem byłego lidera Agro Unii wiele gospodarstw nie radzi sobie już z długotrwałą suszy i stoi na krawędzi upadku. W opinii działacza partii, w każdej gminie powinna znajdować się stacja meteorologiczna. Ponadto jeden z członków ugrupowania uważa, że kompletnie nie działa system ubezpieczeń od suszy - „Są jak Yeti – każdy o nich słyszał, ale nikt nie widział”.

 

Michał Kołodziejczak, lider ugrupowania Prawda, podczas dzisiejszej konferencji prasowej pod siedzibą ministerstwa rolnictwa:

 

- Susza od dwóch lat dotyka polskie rolnictwo. Pierwsze efekty suszy, najpierw zauważają rolnicy. W konsekwencji to wszystko odbija się na całym kraju – na rolnikach, na konsumentach, na produkcji żywności. Dlaczego tak się dzieje, dlaczego tak jest? Państwo polskie nie wprowadza odpowiednich programów, które mogłyby pomagać rolnikom i konsumentom, aby skutki suszy były jak najmniejsze. Dlatego wnioskujemy o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w naszym kraju właśnie z powodu suszy. Wiele gospodarstw już całkowicie sobie z tym wszystkim nie radzi i będzie skazane na upadek. W dalszej kolejności dalsze konsekwencje ponoszą konsumenci, bo produkcja żywności w naszym kraju bardzo mocno spada. Dzisiaj ci którzy mają dostęp do rynku, mogą w bardzo łatwy sposób windować ceny w mieście, mając dostęp do małej ilości produktów w naszym kraju. (…) Brak jest odpowiedniej gospodarki wodnej w naszym kraju. Dodatkowo wprowadzono opłaty, które dotkną rolników i znów w konsekwencji przełożą się bardzo mocno na konsumentów. Nie możemy zgodzić się z taką polityką w kraju, która nie uwzględnia produkcji żywności. Produkcja żywności jest w Polsce bardzo istotna i z tej produkcji Polska słynie. Rolnictwo w Polsce powinno być „Doliną Krzemową”. Tak będziemy mówić i tak powinno być. Tymczasem jest spychane i marginalizowane poprzez brak odpowiednich działań. Dlaczego nigdy nie wprowadzono w Polsce stanu klęski żywiołowej? Bo wtedy duże konsekwencje ponieśliby politycy, dla których ważniejsza jest walka o stołki w Sejmie, aniżeli dobro państwa.

 

Marek Studziński, rolnik:

 

- Z ostatniego raportu IUNG-PIB dowiadujemy się, że suszą jest objętych 10 województw w skali kraju. Ta kukurydza pochodzi z woj. opolskiego, które nie jest objęte suszą. Na tym przykładzie widać, że susza jest i widać ją gołym okiem. Raport jest zakłamany i nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji w kraju. To nie wynika ze złej woli tego Instytutu czy ludzi niekompetentnych, ale z braku narzędzi. Narzędzi w postaci stacji meteorologicznych, które powinny znajdować się w każdej gminie. W tej chwili mamy taką sytuację, że do niektórych stacji meteorologicznych odległość wynosi 70 km. To jest zbyt duża odległość, bo czasem w jednej miejscowości susza jest, a w sąsiedniej jej nie ma. 70 km obejmuje czasami kilka powiatów. Wg nas takie stacje meteorologiczne powinny znajdować się w każdej gminie, żeby w najbardziej dokładny sposób pokazywać tę suszę, gdzie ona występuje. Wielu z was powie: dlaczego rolnicy się nie ubezpieczają? Przecież są ubezpieczenia od suszy. Proszę państwa, ubezpieczenia od suszy są jak Yeti – każdy o nich słyszał, nikt ich nie widział. Te ubezpieczenia nie działają, ich nie ma. Musimy chronić rolników. Nie ma narzędzi, które chronią rolników niemogących wywiązać się z umów kontraktacyjnych. Spadki plonów będą rzędu 50-60 proc. a rolnicy będą obciążeni karami. Nad tym musimy wszyscy pracować.

 

 

Jakub Perkowski:

- Wszyscy stracimy na suszy. My konsumenci będziemy płacili za to przez najbliższy rok. Można byłoby tego uniknąć wprowadzając, przynajmniej częściowo, stan klęski żywiołowej, co ułatwiłoby wypłatę odszkodowań i niwelowanie skutków suszy. Niestety politycy nie chcą tego zrobić. Jest to spowodowane terminarzem wyborczym i czystą grą polityczną. Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej spowodowałoby odłożenie wyborów przynajmniej o 90 dni od daty zakończenia stanu klęski żywiołowej. Gdyby tak się stało wybory październikowe nie doszłyby do skutku. Rząd i politycy wolą przedłożyć stan swojego dobra wyborczego nad stan naszych portfeli, a my jako konsumenci zapłacimy za to przynajmniej dwukrotnie, bo zapłacimy też za skutki suszy przez najbliższy rok. A rolnicy stracą na tym i prawdopodobnie wiele gospodarstw rolnych zbankrutuje, co odbije się na cenach żywności w kolejnych latach.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Miasto musi wiedzieć, że my oddajemy kilogram świn

- Mamy dość sprzedawania świń za 3,50 zł/kg. Mamy dość sprze

Podhale pozdrawia rolników. Bunt od Bałtyku aż po

Działacze Agro Unii wsparli dzisiaj inicjatywę przedsiębiorc

Bunt narasta. Rolnicy żądają wstrzymania egzekucji

Agro Unia nalega, by premier natychmiast wprowadził przepisy