Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
20 września 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,9319 EUR EUR - 4,3438 GBP GBP - 4,9277 DKK DKK - 0,5817
Archiwum
20.09.2019 12:24 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,60 - 5,60 zł/kg, średnia: 5,05 zł/kg (na podstawie informacji z 15 ubojni) +++ +++ +++ 19.09.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 171,75 (+ 0,15%), kukurydza LIS19 - 163,50 (- 0,30%), rzepak LIS19 - 387,00 (+ 0,58%) [euro/tona] +++ +++ +++

Minister Ardanowski o protestujących: Z przykrością muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną

Paweł Hetnał

- Organizacje rolnicze, które nie chcą się dzielić żadną wiedzą, prawdopodobnie nie robią tego, bo wiedzy nie mają. Uważają, że wszyscy muszą rozmawiać z nimi na kolanach. Odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami protestujących, z przykrością muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną – mówił dzisiaj Jan Krzysztof Ardanowski zapytany o protest Agro Unii w Warszawie. Ta wypowiedź padła podczas konferencji prasowej w Przysieku, gdzie prezentowano projekt „Perspektywy dla mieszkańców obszarów wiejskich”. W dalszej części wypowiedzi szef resortu odniósł się do postulatów protestujących, stwierdzając m.in., iż „mit o Rosji kupującej żywność świadczy o kompletnej głupocie, ignorancji oraz niewiedzy na temat rzeczywistej pozycji handlowej Rosji”. 

 

- Protestujący chaotycznie próbują przedstawić to do czego dążą – mówił dzisiaj Jan Krzysztof Ardanowski, odnosząc się do postulatów jakie formułuje Agro Unia. - Afrykański pomór świń, to choroba, która zaczyna pustoszyć Europę. Również pustoszy Azję i stała się w tej chwili dramatem w Chinach, Wietnamie, Laosie i Mongolii. Prawdopodobnie, bo wszystko na to wskazuje, kolejne przypadki będą w Australii. W Europie Zachodniej patrzą z pewnym podziwem na to, że Polsce udaje się utrzymywać chorobę na stosunkowo niewielkim terenie kraju i nie ma praktycznie nowych ognisk w gospodarstwach. Znakowanie produktów? Proszę bardzo. Od września ubiegłego roku jest ustawa, którą przeprowadziłem, o tym, że każdy produkt żywnościowy wprowadzony na rynek w Polsce musi mieć całą, wiarygodną dokumentację skąd pochodzi. Każdy klient ma prawo zażądać od sprzedawcy dokumenty i jeśli tego nie zrobi, to są ogromne kary. W postulatach jest też „przeprośmy Rosję”. Rosja byłaby wielkim odbiorcą polskiej żywności, ale z powodów politycznych ktoś Rosję uraził. To ja przypominam, że decyzja o embargu na handel z Rosją to nie jest decyzja Polski. To jest decyzja Unii Europejskiej podjęta in gremio i podtrzymywana co jakiś czas. To nie Polska decyduje czy będziemy eksportować do Rosji czy też nie. Próba barterów, to tak jak w dowcipie z lat 70., "my wam węgiel, wy nam banany". Myślenie, że można skojarzyć rynek energii, którym Rosja próbuje opanować naszą część Europy i że można to w jakikolwiek sposób skorelować z eksportem żywności, świadczy o głębokiej niewiedzy na temat jak funkcjonują międzynarodowe rynki handlowe. Mit o Rosji kupującej żywność świadczy o kompletnej głupocie, ignorancji i niewiedzy na temat rzeczywistej pozycji handlowej w tej chwili Rosji. Taka Rosja, potrzebująca żywności, była 40 lat temu. (…) Problemem były też niskie ceny wieprzowiny czy świń, a dotknęło to również nasze województwo, jesteśmy dużym producentem świń. No dobra, ale gdzie są ci sami, którzy teraz zamilkli, kiedy cena w Europie bardzo mocno się poprawiła, nawet w tempie zbyt szybkim, ponieważ może to świadczyć tylko o jakiś chwilowych przewagach i wzrostach. Gdzie są ci ludzie, którzy wykorzystywali ten żal, ten strach i przerażenie rolników do tylko i wyłącznie swoich celów. Sądzę, że tu nie chodzi o rozwiązywanie żadnych problemów rolniczych, chodzi raczej o to żeby zwrócić na siebie uwagę. Nie będzie ten pretekst, to będzie inny. Ma to wszystko wyłącznie podłoże działalności politycznej – uważa minister Ardanowski.

 

Protestujący rolnicy dzisiaj nieco zmienili swój plan na manifestację. Przeszli po ustalonej trasie z ronda Zawiszy na rondo Dmowskiego. Później niespodziewanie pojawili się pod Sejmem, by przejść za chwilę pod siedzibę resortu rolnictwa. Tam chcieli na dziennik podawczy złożyć pismo skierowane do ministra, ale zastali budynek otoczony szczelnym kordonem policji. - Podejrzewam, że z dnem intelektualnym minister w ogóle nie chce rozmawiać. Tak naprawdę zastanawiam się czy z człowiekiem, który nazywa nas dnem intelektualnym rozmawiać powinniśmy, bo to jest zasadnicza sprawa. Postaramy się jeszcze raz podjąć próbę namówienia ministra na rozmowę, chociaż na kolana przed nim padać nie będziemy, ale będziemy chcieli wejść na biuro podawcze i zostawić informację, którą tutaj ze sobą przynieśliśmy. Czy jest taka możliwość? Nie wiem, bo szwadron policji nie pozwala nam przejść dalej, więc ministerstwo, tak bardzo otwarte na rozmowy, nie chce z nami rozmawiać i nie chce przyjąć kilku rolników. Widocznie są ważniejsze sprawy. A może jakieś nagranie telewizyjne? - pytał przemawiający to rolników lider Agro Unii, Michał Kołodziejczak.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Narasta sprzeciw wobec umowy z Mercosurem. Austria

Wczoraj unijny podkomitet Rady Narodowej w Wiedniu omówił wy

Policja szykuje się na protesty rolników

Kilkuset rolników z pow. puławskiego wychodzi na ulicę i w r

Biedronka tłumaczy dlaczego sprzedawała importowan

- Bardzo przepraszamy za tę sytuację, w której doszło do błę