Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
08 listopada 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,8625 EUR EUR - 4,2638 GBP GBP - 4,9476 DKK DKK - 0,5706
Archiwum
08.11.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 178,50 (+ 0,14%), kukurydza STY20 - 163,50 (- 0,15%), rzepak LUT20 - 389,75 (+ 0,45%) [euro/tona] +++ +++ +++ 08.11.2019 12:35 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,80 - 5,50 zł/kg, średnia: 5,08 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++

Rolnicy liczą, że nie będą musieli znowu wychodzić na ulice i protestować

Paweł Hetnał

Przed Świętami Bożego Narodzenia rolnicy z powiatu piotrkowskiego spotkali się z ministrem Janem Krzysztofem Ardanowskim. Strona ministerialna relacjonując przebieg rozmów z własnej perspektywy sugerowała, że rolnicy powinni przestać działać w pojedynkę, a zacząć się organizować w większe struktury, by stać się poważnym graczem na rynku. Problem w tym, że do Warszawy pojechali akurat rolnicy, którzy bez wyjątku tworzą grupy producenckie i spółdzielnie. Urzędnicy przekonywali też, że mają związane ręce przez unijne przepisy i nie mogą zatrzymać importu taniego mięsa. Rolnicy z woj. łódzkiego podkreślali, że nie chodzi im o wprowadzanie radykalnych rozwiązań, ale o wzmożone kontrole jakości towarów jakie docierają do nas z innych krajów wspólnoty.

 

O przebiegu spotkania rolników, którzy w grudniu m.in. zablokowali drogę S8 i pikietowali pod zakładami mięsnymi w Rawie Mazowieckiej i pod Wieruszowem, rozmawialiśmy z liderem tych zgromadzeń, Januszem Terką. Poniżej prezentujemy jego relację z przebiegu rozmów. Ze sprawozdaniem strony miniterialnej można zapoznać się klikajac tutaj.

 

Dlaczego Zachód ma taniej?

- Tematem wiodącym było oczywiście to co dzieje się na rynku wieprzowiny. Chcieliśmy dowiedzieć się jakie jest stanowisko ministra wobec kryzysu w tym sektorze. W Polsce mamy niedobór wieprzowiny. My nie mamy gdzie sprzedać świń, a ceny są niższe niż na Zachodzie. Dlaczego? Nie otrzymaliśmy żadnej konkretnej odpowiedzi. Tłumaczenie ministra było takie, że to jest wspólny unijny rynek i nie można ingerować w firmy, które sprowadzają. Jeżeli chcą to sprowadzają i niewiele da się zrobić. Nam nie chodziło o to aby minister wprowadził jakieś ograniczenia czy restrykcje, bo nie na tym rzecz polega. Rolnicy, którzy byli na tym spotkaniu uważają, że oddaliśmy nasz rynek wewnętrzny w obce ręce. Nasze produkty nie sprzedają się na rodzimym rynku i są wypierane przez towary z Zachodu. To jest podstawowy problem. To oczywiście nie stało się z dnia na dzień, ale to długotrwały proces. Sugerowaliśmy, że trzeba odbić ten nasz rodzimy rynek i wtedy takich zawirowań na rynku wieprzowiny nie będzie. Tymczasem zamiast odzyskiwać rynek, tworzy się monopol jednej dużej marki, która ostatnio przejęła Pini Polonia. Następuje koncentracja kapitału uboju i przetwórstwa. Ze strony ministerstwa nie ma nic co mogłoby rokować jakiekolwiek nadzieje. Rolnicy mimo wszystko liczą, że państwo zacznie inwestować w sektor przetwórczy, bo jakby na to nie patrzeć, to strategiczna kwestia. Chodzi przecież o bezpieczeństwo żywnościowe. Oddajemy wszystko w ręce prywatne, a teraz oddajemy jeden z największych zakładów ubojowych w Polsce. Szybko okazało się, że polski rynek zdominował monopolista.

 

Wyższy VAT na tucz nakładczy

- Ze strony ministra Ardanowskiego padła jasna deklaracja, że zostaną wprowadzone rozwiązania prawne, które w znacznym stopniu ograniczą proceder tuczu nakładczego. W dłuższej perspektywie ten system zmieni hodowlę trzody chlewnej w Polsce. Jak zapewniał minister, są prowadzone intensywne prace i trzeba czekać na efekty. Jeżeli ma to być zrobione jak należy, to każdy zrozumie, że pośpiech nie jest wskazany.

 

Jak wyszły ministerialne kontrole w zakładach mięsnych?

- Dopytywaliśmy też ministra jak wyglądają kontrole, które zapowiedział już dwa tygodnie temu, jeszcze przed tym piątkowym naszym spotkaniem. Dwa tygodnie to krótki okres, ale chcieliśmy poznać jakie są wyniki. Nam nie chodzi o to, aby firmy, które sprowadzają miały masę tych kontroli, ale chcemy wiedzieć jak wygląda sytuacja. My nadal uważamy, że to co przyjeżdża z zachodniej Europy nie do końca jest monitorowane i sprawdzane. Jedzie towar, jadą dokumenty. My jednak chcemy by oprócz sprawdzania dokumentów, była weryfikowana rzeczywista jakość towaru. Wszyscy analitycy rynkowi stwierdzają, że u nas mimo wszystko jest taniej. Skoro jest taniej, to jak możliwe jest że opłaca się im to kupić z innych źródeł? Docierają do nas informacje, że część zakładów podpisała długoterminowe umowy na dostawy wieprzowiny z Zachodu. Jak tak dalej pójdzie, to zginą od uderzenia własnej ręki. Zachód podniesie ceny, a u nas już nie będzie gospodarstw rodzinnych. Wszystko zaczyna iść w stronę bardzo dużych ferm.

 

Minister zachęcał do zakładania spółdzielni i grup producenckich...

- Minister chyba nie do końca wiedział z kim się potkał, bo namawiał nas do zakładania spółdzielni i grup producenckich. Większość z tych rolników, którzy przyjechali do ministerstwa działają w tym zakresie i mają dużą wiedzę w tym zakresie. Na ogół to grupy producenckie działające w oparciu o prawo spółdzielcze. Te grupy powstały dużo wcześniej, niżeli pan Ardanowski został ogłoszony ministrem.

 

ASF

- Innym istotnym tematem był ASF. Padła jasna deklaracja, że w styczniu dojdzie do dużego i skoordynowanego odstrzału dzików. Jak zapewniał minister także rolnicy, którzy ponieśli straty w wyniku ASF otrzymają rekompensaty.

 

Czy te rozmowy przyniosą skutek?

- Teraz sytuacja zmieniła się o tyle, że rolnicy wyszli na ulice. Podkreślamy, że nie protestujemy przeciwko ministrowi, ale przeciwko rozwiązaniom, które nie uzdrawiają sytuacji. W żadnym z protestów nie domagaliśmy się dymisji ministra rolnictwa.

 

Reasumując...

- Rolnicy liczą, że nie będą musieli znowu wychodzić na ulice i protestować. Taka mobilizacja jaka teraz jest, to ja takiej nie pamiętam. Dzięki naszym protestom zrodziła się dyskusja po tym co jemy i skąd to jest. Poza tym u nas nie ma powiązania surowca z efektem końcowym. Skoro ceny surowca spadła bardzo mocno, to dlaczego konsumenci nie płacą o wiele mniej za wieprzowinę? Wszyscy jesteśmy konsumentami i wszyscy chodzimy do sklepu. Jest dziwne, że kilogram kości, czyli produkt uboczny, jest droższy od żywca.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Wielkopolska dyskutuje o ASF. Czy polskie zagłębie

- Wirus mutuje się i traci na swojej zjadliwości. Zwiększa s

Prezes PiS zapowiedział rząd kontynuacji. Jan Krzy

Wczoraj odbyło się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS, na

W Bułgarii szaleją podwyżki cen wieprzowiny. Z pow

Liczne ogniska ASF, odnotowane w okresie letnim, zmniejszyły