Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
18 kwietnia 2019, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 3,8002 EUR EUR - 4,2790 GBP GBP - 4,9483 DKK DKK - 0,5732
Archiwum
18.04.2019 MATIF: pszenica kons. MAJ19 - 183,50 (- 0,81%), kukurydza CZE19 - 165,50 (0,00%), rzepak MAJ19 - 363,50 (+ 0,55%) [euro/tona] +++ +++ +++ 17.04.2019 13.08 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,10- 5,90 zł/kg, średnia: 5,43 zł/kg (na podstawie informacji z 16 ubojni) +++

Staliśmy się kolonią gospodarczą Zachodu

Paweł Hetnał

Wczoraj odbyła się pikieta rolników pod ambasadą Stanów Zjednoczonych w Warszawie. Manifestowano przeciwko wprowadzaniu na europejski rynek wołowiny z USA i psuciu stosunków dyplomatycznych z Iranem, który jest dużym odbiorcą polskich produktów rolno-spożywczych. - Nie godzimy się na kolejną kolonię gospodarczą, w tym wypadku kolonię USA. Wołowina jest początkiem gospodarczej ekspansji – mówił wczoraj Krzysztof Tołwiński z Federacji Gospodarstw Rodzinnych.

 

Z czego wynikają obawy organizatorów protestu? Z pewnością rzecz rozbija się o wydarzenie jakie zaplanowano w dniach 13-14 lutego w Warszawie. Wówczas to odbędzie się konferencja nt. Bliskiego Wschodu, której gospodarzami będą Polska i Stany Zjednoczone. Podczas zorganizowanego na skalę międzynarodową wydarzenia, mają zostać omówione tematy pokoju, bezpieczeństwa oraz stabilizacji na Bliskim Wschodzie. Mają również zostać omówione szczegóły tworzenia Bliskowschodniego Sojuszu Strategicznego (Middle East Strategic Alliance, MESA), który powołują USA. Jak podaje polskie MSZ, na konferencję zaproszono około 70 państw, w tym Rosję, Chiny oraz przedstawicieli Unii Europejskiej. Nie da się ukryć, że Polska miała duży wpływ na listę zaproszonych, jednak wśród nich zabrakło Iranu. Problematyczną kwestią jest fakt, że to właśnie ten kraj miał być głównym tematem spotkania w Warszawie. Konsekwencje braku zaproszenia Iranu mogą być dla gospodarza konferencji mogą być bardzo dotkliwe. Dyplomaci z Iranu już zapowiedzieli, że może dojść do zerwania stosunków dyplomatycznych z Polską. Oznaczałoby to wstrzymanie eksportu polskich produktów rolno-spożywczych, w tym wołowiny, która szerokim strumieniem płynie do „Persów” i innych krajów tej części świata. Ponadto organizatorzy pikiety podnoszą problem porozumienia Juncker-Trump, na mocy którego amerykańska wołowina ma powrócić na rynki unijne.

 

- Zgromadziły nas tutaj w pierwszej kolejności sprawy gospodarcze i rolnicze. Zaczynamy od protestu nas, wolnych rolników. Myślę że w ramach Unii Europejskiej niestety staliśmy się kolonią gospodarczą Zachodu. Jeśli ktoś się temu sprzeciwia, to ja odwołam się do słów księdza arcybiskupa Gądeckiego, wypowiedzianych w 2017 r. na dożynkach jasnogórskich, który użył dokładnie takiego samego sformułowania. Niestety my jako polscy rolnicy to ćwiczymy – mówił pod amerykańską ambasadą Krzysztof Tołwiński z Federacji Gospodarstw Rodzinnych. - Nie wierzcie państwo jak opowiadają bzdury, a czyni to premier i czynią to ministrowie, że jest 30 miliardów złotych należących do eksportu polskiego przemysłu rolno-spożywczego. Tak, to jest eksport: kakao, herbata, tytoń, który nie jest nasz i wszelkie inne produkty, które u nas przerabiamy. Prawda jest taka, że jeśli chodzi o rodzime produkty rolne, to my mamy deficyt, czyli import jest wyższy niż rodzima produkcja. Co to oznacza? To oznacza, że polskie rolnictwo leży na łopatkach i potencjał naszej ciężkiej pracy jaki możemy zaoferować nie jest wykorzystany. To oznacza, że polski rząd nie ma wyobraźni jak się zarządza w rolnictwie. Teraz dochodzimy do tego miejsca. Stoimy jako nieliczni rolnicy pod ambasadą Stanów Zjednoczonych. (…) Nie godzimy się na kolejną kolonię gospodarczą, w tym wypadku kolonię USA. Wołowina jest początkiem gospodarczej ekspansji. Od 1988 r. Amerykanie, którzy są ugodzeni na własnej ambicji, bo tej chorej wołowinie, z hormonami nie pozwala się wejść na rynek europejski. Tamtejszy prezydent Trump, obiecał swoim wyborcom, producentom wołowiny, że wprowadzi ich produkt na rynek europejski i przerwie po 30 latach to pasmo upokorzenia. 25 lipca 2018 r. zostało podpisane porozumienie pomiędzy prezydentem USA i szefem Komisji Europejskiej, panem Junckerem, które dotyczy wejścia kontyngentu amerykańskiej wołowiny na rynek europejski. Dlaczego my, polscy rolnicy występujemy przeciwko temu kontyngentowi? Nie tylko ze względu na jakość tej wołowiny i bezpieczeństwo żywnościowe, ale z czysto gospodarczego interesu naszego kraju. Jeśli ten kontyngent wejdzie na rynek europejski, to nie odbędzie się to kosztem rolnika francuskiego, włoskiego czy hiszpańskiego, ale kosztem rolnika polskiego, bo o nas nikt nie dba. Nasz rząd nie dba o nasze interesy i ten amerykański kontyngent wyprze nasza wołowinę. My takiej przyjaźni polsko-amerykańskiej, naszym kosztem, sobie nie życzymy. (…) Zantagonizowanie sektora rolno-spożywczego, poprzez konferencję bliskowschodnią jest niezrozumiałe. Niezrozumiałe jest dlaczego bawimy się w nie naszą politykę, ale niestety naszym kosztem. Zostaniemy wyeliminowani z rynków państw islamskich, arabskich, które są bardzo atrakcyjne, rozwojowe i intratne. To właśnie te rynki miały wypełnić wyrwę po embargo rosyjskim. Przez jeden nieodpowiedzialny ruch, polski rząd naraża nas na bardzo duże straty. Dotknie to wołowinę, drób, produkty mleczarskie i szereg innych, atrakcyjnych produktów – przestrzegał Tołwiński.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

W Byczynie odkryto dwie tony wołowiny niewiadomego

Jak informuje Radio Opole, blisko dwie tony wołowiny niewiad

Mamy najlepszą i najbezpieczniejszą wołowinę na św

– Mamy najlepszą wołowinę na świecie zarówno pod względem ja

Czy Czesi zaprzestaną wnikliwych kontroli polskieg

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przekazało w poniedział