Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
01 lipca 2020, Środa.
Kursy walut: USD USD - 3,9591 EUR EUR - 4,4465 GBP GBP - 4,9043 DKK DKK - 0,5966
Archiwum
03.07.2020 MATIF: pszenica kons. WRZ20 - 182,75 (+ 0,97%), kukurydza SIE20 - 168,25 (+ 0,30%), rzepak SIE20 - 376,75 (- 0,33%) [euro/tona] +++ +++ +++ 03.07.2020 13:13 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,30 - 6,00 zł/kg, średnia: 5,58 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++

Minister Ardanowski: Przestrzegam wszystkich narzekających na KRUS, by nie otworzyli „puszki Pandory”

Redakcja
Pixabay

- Nie pozwolimy na likwidację oddzielnego zabezpieczenia społecznego rolników. Nie gwarantuję jednak, że takiego pomysłu nie przeforsują liberalne partie opozycyjne, dla których opinia mieszkańców miast jest ważniejsza – ostrzega minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski. 

 

- Zmagamy się z nieszczęściem, jakim jest pustosząca świat pandemia koronawirusa. Wszystkie państwa walczą o ludzkie życie i zdrowie. Szukamy także możliwości pomocy zarówno przedsiębiorcom, do których przecież także należą rolnicy – producenci rolni, jak i pracownikom, tracącym dochody. Wydane miliardy mogą nie wystarczyć. Budżety państw, pochodzące z podatków, nie są worem bez dna. Także w Polsce, gdzie w ramach solidaryzmu społecznego, sprawiedliwości i uczciwości wobec najsłabszych grup społecznych, realizujemy ogromne programy społeczne, z których korzystają wszyscy, także rodziny rolnicze. Każdy, kto ma oczy i uczciwie ocenia rzeczywistość, widzi i pomoc dla rodzin z dziećmi, i wsparcie emerytów, i pomoc w ramach tarczy antykryzysowej. Za wszystkie wydatki, ulgi, pomoce postojowe, dotacje i zapomogi zapłacimy wszyscy. Być może powrót do normalności i wzrostu będzie trwał nawet kilka lat – przestrzega Jan Krzysztof Ardanowski.

 

Jak pisze na Facebook'u minister rolnictwa, „przy okazji pomagania społeczeństwu, ocenie uczciwości w rozdzielaniu pomocy, ale także poczucia sprawiedliwości przy solidarnym ponoszeniu danin publicznych na rzecz społeczeństwa”, zawsze pojawia się dyskusja o systemie zabezpieczenia społecznego rolników, czyli o KRUS. Z jednej strony pojawia się twierdzenie części rolników, że świadczenia (emerytura, renta, zasiłki…) są za niskie. Z drugiej natychmiast słychać zarzuty przedsiębiorców, samozatrudnionych, pracowników, że KRUS to szczególne uprzywilejowanie rolników, niesprawiedliwe wobec innych grup społecznych, bo składki są 7-krotnie niższe od najniższych w ZUS, a świadczenia niższe tylko o ok. 40-50%.

 

- Przestrzegam wszystkich narzekających na KRUS, by nie otworzyli „puszki Pandory”, która ten szczególny, korzystny dla rolników, system po prostu zlikwiduje. Dopóki PiS sprawuje władzę, to sytuacja jest bezpieczna. Nie pozwolimy na likwidację oddzielnego zabezpieczenia społecznego rolników. Nie gwarantuję jednak, że takiego pomysłu nie przeforsują liberalne partie opozycyjne, dla których opinia mieszkańców miast jest ważniejsza – ostrzega szef resortu rolnictwa. - Piszę to również po to, by odnieść się do zarzutów, ba, podłego hejtu, że w ramach pomocy państwa rolnicy zostali oszukani, bo zwolnieni zostali „tylko” ze składki emerytalno-rentowej, a nie także ze składki ubezpieczenia wypadkowo-chorobowego. Przypomnę, że finansuje ona świadczenia w pełni samofinansujące się – tzn. te, które opłacane są wyłącznie ze składek osób objętych w KRUS tym ubezpieczeniem społecznym (opłacanych bądź w trybie ustawy – obowiązkowo, bądź dobrowolnie, tj. na wniosek zainteresowanych rolników) – zauważa Ardanowski.

 

Minister przypomina, że składka na ubezpieczenie emerytalno-rentowe jest zdecydowanie wyższa od wypadkowo-chorobowej i jest zróżnicowana w zależności od wielkości gospodarstwa. Wynosi miesięcznie od 97zł do 564 zł od rolnika lub współmałżonka prowadzącego wyłącznie działalność rolniczą, oraz od 194 zł do 661 zł miesięcznie w przypadku prowadzenia zarówno gospodarstwa jak i pozarolniczej działalności gospodarczej. Składki emerytalne-rentowej rolnicy nie płacą, bo zostali z niej zwolnieni. Z tej składki finansowane są: emerytura rolnicza, częściowa emerytura rolnicza, okresowa emerytura rolnicza, renta rolnicza z tytułu niezdolności do pracy, renta rolnicza szkoleniowa, renta rodzinna i zasiłek macierzyński. Do tych świadczeń dopłaca budżet państwa. Składka wypadkowo-chorobowa wynosi 42 zł miesięcznie niezależnie od wielkości gospodarstwa i prowadzonej działalności nierolniczej. Fundusz Składkowy, którym zarządzają rolnicy, zgodnie z prawem, funkcjonuje bez udziału dotacji budżetowej.

 

- Czy można było wstrzymać wpływy do Funduszu Składkowego i zaprzestać wypłacania tego, co on finansuje, czyli: jednorazowego odszkodowania z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo śmierci wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej i zasiłku chorobowego? Świadczenie to jest w dalszym ciągu niskie, to jednak podniesione zostało przeze mnie o 50% pierwszy raz od 2009 roku, czyli właściwie od samego początku rządów PO-PSL. Jeżeli chcielibyśmy wypłacać „tylko” 50 zł za jeden dzień chorobowego, to składka dla każdego rolnika i ubezpieczonego domownika musiałaby wzrosnąć o 91 zł miesięcznie, czyli prawie 300 zł kwartalnie. Rozumiem, że ci, którzy chcą większych zasiłków chorobowych chcą jednocześnie drastycznego podniesienia składek płaconych przez rolników. Może by się przed rolnikami z tego wytłumaczyli. Wracając do składki wypadkowo-chorobowej, to, zgodnie z przepisami, rolnik, który z różnych powodów nie jest w stanie w terminie zapłacić tych 42 zł za każdy miesiąc, może uzyskać rozłożenie na raty i przesunięcie płatności. Nie mam zbyt wiele czasu, by śledzić Facebooka, ale nawet pobieżna ocena krytyki skłania mnie do wyciągnięcia dość prostych wniosków. W niewielkiej części krytykują ludzie rozczarowani, niemajętni, dla których każda kwota – nawet 42 zł miesięcznie – jest jakimś obciążeniem. Najwięcej wyżywają się ci, którzy bagatelizują takie pieniądze twierdząc, że to byłaby jałmużna. Albo, jak napisał jeden z „facebookowych rolników”, że on takie marne pieniądze to może w parę minut zebrać za butelki i puszki po piwie wokół niego. Krytykują każde rozwiązania przede wszystkim jednak ludzie zapiekli w nienawiści do obecnego rządu, do Prawa i Sprawiedliwości, różni działacze polityczni, dla których „czym gorzej, tym lepiej”. Takich przekonanych o swojej mądrości, komentujących wszystko i wszystkich, bo oni wiedzą wszystko najlepiej, jest trochę. Trudno, mamy demokrację i każdy, niezależnie od tego, co ma w głowie i w sercu, może innym przywalić. Cóż, róbmy swoje najlepiej, jak potrafimy i „chociaż…, to karawana idzie dalej” - napisał Jan Krzysztof Ardanowski.

Może zainteresuje Cię również:

Szkodliwe dla pszczół decyzje ministra Ardanowskie

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podsumował kilka

Rozwój wsi i rolnictwa strategicznym zadaniem pańs

Minister Rolnictwa podsumował wczoraj dwa lata pracy na swoi

Minister Ardanowski: Rolnictwo to współpraca z Pan

Szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski oraz komisar