Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
12 listopada 2018, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,8163 EUR EUR - 4,2962 GBP GBP - 4,9027 DKK DKK - 0,5760
Archiwum
09.11.2018 MATIF: pszenica kons. GRU18 - 199,50 (- 0,25%), kukurydza STY19 - 171,75 (- 0,58%), rzepak LUT19 - 380,00 (+ 0,93%) [euro/tona] +++ +++ +++ 09.11.2018 13.20 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,10 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,54 zł/kg (na podstawie informacji z 11 ubojni) +++ +++ +++ +++

Polska "Gąsienica" - część druga

Hanna Krugiełka

Mój sobotni artykuł pt. "Polska „Gąsienica” - potrzeba, powstanie, pożyteczność” cieszył się Państwa dużym zainteresowaniem. Oprócz tego z Redakcją skontaktował się Ryszard Borowiec, który pracował w Zakładach Mechanicznych Gorzów i zechciał kolejny raz podzielić się swoimi wiadomościami na temat polskich ciągników gąsienicowych.

 

 

 

 

 

 

 

 



I tak zrodziła się potrzeba napisania artykułu o unikatowym ciągniku G75. Podobno jego jedyny zachowany w Polsce prototyp znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno - Spożywczego w Szreniawie. Właśnie z tego miejsca pochodzą fotografie prezentowane w artykule.

 

polska gasienica 2

Fot. Tabliczka opisująca eksponat - ciągnik G75 R, znajdujący się w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno - Spożywczego w Szreniawie

 

W drugiej połowie lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku, w gorzowskiej fabryce podjęto decyzję o rozpoczęciu prac nad prototypem nowoczesnego ciągnika mającego być następcą Mazura D-50. Podstawowym założeniem konstrukcji nowego pojazdu było uzyskanie dużej mocy ciągnika, a przez to zwiększenie siły uciągu oraz wzrost przyczepności umożliwiającej szeroki zakres prac w ciężkich warunkach. Już wtedy w Polsce produkowano silniki wysokoprężne o dużej mocy. Przykładem może być DSR-100 Stalowa Wola. Jednak silniki te, wzorujące się na silnikach „Stalinca”, były mało ekonomiczne. Pomocne okazało się zakupienie przez Polskę, w połowie lat sześćdziesiątych, gamy silników Leyland. Były one przeznaczone do przemysłu motoryzacyjnego i ciężkiego. Krajowi konstruktorzy niezwłocznie zdecydowali się na wykorzystanie w opracowywanym prototypie sześciocylindrowego Leylanda UE-400 o mocy 97 KM.

 

polska gasienica 5

Fot. Tablica silnika Leyland Diesel, umieszczonego w szreniawskim G75 R

 

„Ciągniki te były oparte o silnik Leyland 110 kW i skrzynię przekładniową opartą o wzorcową (dla nas) skrzynię ciągnika "Caese" (amerykański).” - mówi Ryszard Borowiec, były zastępca głównego konstruktora ds. nowych opracowań w Zakładach Mechanicznych Gorzów.

 

polska gasienica 4

Fot. Tablica znamionowa silnika zamontowanego w ciągniku G75 R

 

polska gasienica 6

Fot. Sześciocylindrowy silnik wysokoprężny umieszczony w ciągniku G75 R

 

Następca Mazura D-50 został stworzony praktycznie od początku. Jego konstrukcja opierała się na solidnej ramie, a zamontowana skrzynia biegów pozwalała na dokładniejszy dobór biegów przy różnych pracach ciągnika. Traktorzysta miał do wyboru aż sześć biegów w przód i dwa biegi w tył. Sterowanie ciągnikiem było typowe dla pojazdów gąsienicowych: dwa cięgła połączone z bocznymi sprzęgłami i niezależnymi hamulcami taśmowymi lewej i prawej taśmy gąsienicy. G75 miał wałek odbioru mocy z dwoma zakresami: 540 i 100 obrotów na minutę. Drugi zakres przewidziano dla potrzeb napędu wciągarek linowych, a pierwszy do wszelkich maszyn rolniczych. Oznaczenie G75 R świadczyło o przeznaczeniu ciągnika dla rolnictwa. Wersja ta była zaopatrzona w potężny siłownik hydrauliczny poruszający trzypunktowy układ zawieszania narzędzi, który umieszczony został za tylnym mostem.

„Wykonana w naszej prototypowni skrzynia przekładniowa była oparta o hydrauliczny układ sterowania i sprzęgła wewnętrzne.

Ciągnik budowlany był wyposażony w dwa osprzęty budowlane tj. osprzęt spycharkowy oraz osprzęt ładowarkowy przedsiębierny.

Oba te osprzęty były całkowicie naszą konstrukcją i wykonaniem. Układ jezdny tj. gąsienice wykonały dla nas (wg. naszej dokumentacji) Zakłady Mechaniczne "Łabędy".

Osprzęt budowlany wykonany był w całości w naszej prototypowni. Osprzęt ten był dokładnie przebadany w warunkach terenowych.” - opowiada Ryszard Borowiec.

 

Ciągnik zaopatrzony był w lekkie gąsienice typu łańcuchowego. Miały one przykręcone samooczyszczające się płyty, a to wpływało na dobre właściwości jezdne. Częściowo ażurowe płyty stanowiły o tym, że nacisk jednostkowy ciągnika o wadze 6 ton wynosił tylko 0,30 kg/cm. W Mazurze 50 (lżejszym o 1,5 t) nacisk ten był większy o 0,05 kg/cm. Tak jak w innych ciągnikach tego typu układ jezdny składał się z wózków z rolkami jezdnymi, podtrzymującymi oraz z koła prowadzącego gąsienicę.

 

polska gasienica 3

Fot. Następca Mazura 50 - G75 R

 

„Ciągnik G75 został wykonany w dwóch wersjach prototypowych tj. ciągnik rolniczy na szerokich płytach gąsienicowych (szer. 100 cm) oraz ciągnik budowlany na płytach gąsienicowych szerokości 60 cm.” - relacjonuje konstruktor.

Patrząc na G75 R od razu było widać, że jest on ciągnikiem skonstruowanym od podstaw. Charakteryzowało go nowoczesne oblachowanie oraz kształt kabiny, która była opływowo pochylona, przeszklona i jednoosobowa. Kształt kabiny w kolejnych prototypach zmieniano na poszerzoną i dwudrzwiową. Mieściły się w niej dwie osoby.

Produkcja Mazurów D-50 trwała do końca lat sześćdziesiątych, a mające je zastąpić prototypy o nazwie G75 nigdy nie weszły do produkcji.

O jej zakończeniu tak mówi Ryszard Borowiec: „Po 1967 r. (po decyzji rządowej) zmuszeni byliśmy do zaniechania dalszych prac i w tej sytuacji osprzęt budowlany przejęły Zakłady Mechaniczne w Stalowej Woli, gdzie po małej modernizacji adaptacyjnej był produkowany na potrzeby innych jednostek budowlanych.

Koszt naszych prac (z wykonaniem prototypów i kooperacji) wyniósł ok. 150 mln. ówczesnych złotych, co spowodowało straty państwa.”.

Czyli wszystko zależy od polityki...

Podziękowanie:

Serdecznie dziękuję Panu Ryszardowi Borowcowi za zaangażowanie w branżowe artykuły, życzliwość i przede wszystkim chęć przekazania młodym pokoleniom fascynującej historii „polskich gąsienic”.

Fotografie w artykule pochodzą ze zbiorów autorki.

Źródło:

https://www.retrotraktor.pl/readarticle.php?article_id=179

 

Hanna Krugiełka
Autor: Hanna Krugiełka
Hanna Krugiełka - absolwentka Akademii Rolniczej w Poznaniu, kilkuletni pracownik jednostek państwowych związanych z rolnictwem. Entuzjastka rolnictwa ekologicznego, miłośniczka przyrody. Pasjonatka sztuki słowa i praktykująca ją w różnych dziedzinach..

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.   Wszystkie artykuły autora
Najnowsze artykuły autora: