kowalczyk

kowalczyk

CenyRolnicze
23 czerwca 2021, Środa.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.7878 EUR EUR - 4.5200 GBP GBP - 5.2915 DKK DKK - 0.6078
Archiwum


23.06.2021 13:18 DRÓB, cena tuszki hurt: 7,20-7,90 zł/kg, średnia: 7,58 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

23.06.2021 SPRZEDAM 2000 JAJ KURZYCH TYGODNIOWO, rozmiar: S, kuj.-pom., rypiński, 87-522, tel.: 527014520

23.06.2021 KUPIĘ 500 WARCHLAKÓW, rasa: pbz, waga: 20 kg, wielkopolskie, krotoszyński, 63-714, tel.: 697 472 054

22.06.2021 MATIF: pszenica WRZ21-207,00 (-0,12%), kukurydza SIE21-243,50 (+0,21%), rzepak SIE21-494,50 (+0,87%) [euro/t]

22.06.2021 SPRZEDAM 340 TUCZNIKÓW, śr. waga 130 kg, 58 % mięs., łódzkie, piotrkowski, 97-306, tel.: 600 215 858

22.06.2021 SPRZEDAM 20 JAŁÓWEK, mięsna, 500 kg, podkarpackie, bieszczadzki, 38-710, tel.: 607 432 832

21.06.2021 SPRZEDAM 20 TON GROCHU, pomorskie, człuchowski, 77-300, transport rolnika, tel.: 604 178 121

21.06.2021 SPRZEDAM 4 BYKI, hf, 600 kg, łódzkie, opoczyński, 26-333, email: Grazyna@stobieniecka.interia pl

21.06.2021 SPRZEDAM 10 JAŁÓWEK, mięsna, 550 kg, wielkopolskie, kaliski, 62-834, tel.: 695 923 677

19.06.2021 SPRZEDAM 70 TUCZNIKÓW, śr. waga 125 kg, 58 % mięsności, łódzkie, sieradzki, 98-275, tel.: 724 119 112

17.06.2021 SPRZEDAM 30 TON PSZENICY PASZ., podlaskie, siemiatycki, 17-312, transport firmowy, tel.: 604 487 950

17.06.2021 SPRZEDAM 3 BYKI, mięsny, 650 kg, śląskie, częstochowski, 42-235, tel.: 889 542 723

Dodaj komunikat

zm skiba

ph konrad

Ceny pszenicy nie do zaakceptowania dla branży młynarsko-paszowej. Żyto wyjeżdża z kraju na spirytus

Redakcja

Branży przetwórczej ciężko zaakceptować aktualne ceny skupu zbóż. Do portów jada ogromne ilości pszenicy. Sporo wyjeżdża również kukurydzy i żyta – głównie do Niemiec i Hiszpanii. - W pewnym momencie albo wszystko nam wywiozą, albo my przyjmiemy do wiadomości, że ceny są kosmicznie wysokie i konsument będzie musiał zapłacić więcej za chleb – komentuje nasz fachowiec z branży młynarskiej. W obliczu rosnących cen, wielu rolników przyjęło pozycję wyczekiwania na dalszy rozwój sytuacji.

 

- Odwilż i zapowiadane deszcze mogą spowodować, że pola uprawne staną w wodzie. To może w najbliższej perspektywie wpłynąć w pewnym stopniu na kolejne podwyżki. Innych argumentów ciężko szukać, bo bilans światowy w produkcji zbóż zamyka się in plus. Faktem jest, że ostatni sezon był gorszy dla Europy, ale czemu ceny tak wariują? Podobne zbiory były w 2018 r. i takich scen nie było. Być może inwestorzy nie mają gdzie lokować swoich środków i stąd przesunięcie środków na rynek płodów rolnych. Współcześnie biznes jest niepewny, a przecież coś wszyscy jeść musimy. Ktoś kto obraca milionem ton, to może przy jednej podwyżce o 2 EUR/t zarobić dwa miliony. Dodam, że to „ssanie” nie jest tylko u nas. W Rosji pszenica była po 300 USD/t i w ciągu kilku dni wzrosła o 23 dolary. Te ceny windowane są wszędzie i to jest ciekawostka – komentuje aktualna sytuację na rynku zbóż jeden z przedstawicieli dużej firmy z branży młynarskiej.

 

- Ostatnio takie wariactwo mieliśmy w lutym czy marcu 2013 r. Wtedy zboża wymarzły. Później mróz jeszcze przywalił w maju i było po wszystkim. Wtedy faktycznie cena pszenicy skoczyła do 1000-1100 zł/t. To było chwilowe uderzenia, a wtedy zebraliśmy prawie 7,5 mln ton pszenicy. Teraz mamy ok. 12 mln ton, a ceny idą w górę od września, a w styczniu podwyżki już w ogóle przyspieszyły.

 

- A co na krajowym rynku? Pogoda i roztopy utrudniają nam dojazd do gospodarstw po odbiór towaru. Drugi problem to mnogość ofert sprzedaży jakie mają rolnicy. Przy takim ostrzale rolnik często nie wiec co zrobić i przyjmuje pozycję wyczekiwania. Bez wyraźnego sygnału na poziomie minus 50-100 zł/t w portach, to nie ma szans żeby coś się zmieniło. Jeżeli już ktoś się decyduje na sprzedaż, to odda dwa samochody, a z resztą to jeszcze poczeka. Rolnicy sami podkreślają, że tak dobrego czasu z cenami na rynku zbóż nie pamiętają. Słyszę nawet, że nam współczują jako branży młynarsko-paszowej, choć my nie przyjmujemy tych cen do wiadomości, a pszenica ucieka do portów. W pewnym momencie albo wszystko nam wywiozą, albo my przyjmiemy do wiadomości, że ceny są kosmicznie wysokie i konsument będzie musiał zapłacić więcej za chleb. A piekarnie już mają spory problem, bo przez obostrzenia odpadły im stołówki w szkołach, czy firmy, które zamawiały wyroby cukiernicze dla swoich pracowników i klientów, nie wspomniawszy o gastronomii. Wracając do zasobów zboża, to nawet patrząc na to co pojechało do portów, to jednak przy wysokich zbiorach zeszłorocznych, w magazynach powinno być jeszcze sporo ziarna. Dodam, że rolnicy mają sporo ofert za pszenicę rzędu 970 zł/t, ale z odbiorem w marcu i potencjalnym wydłużeniem do kwietnia. I wtedy dopiero będą mogli liczyć na zapłatę. Także wiele firm się zabezpiecza na dostawy do portów na marzec i kwiecień. Realna cena na odbiór towaru z podwórka w tej chwili to 940 zł/t. Dlatego my mamy też sporo telefonów, że gospodarz jest zainteresowany sprzedażą, ale za 1000 zł/t, bo przed chwilą ktoś z taką ofertą dzwonił do sąsiada. Rolnik jednak nie dosłyszał, że chodzi o dostawę w marcu lub kwietniu.

 

- Sporo z kraju ucieka nam też żyta. Najwięcej płynie do Hiszpanii, a na kołach jedzie do Niemiec. W dobie pandemii wszystko idzie na spirytus. Obecnie na ten cel za droga jest kukurydza, której ceny sięgają 900 zł/t z dostawą. Tymczasem żyto jest tańsze o blisko 200 zł/t. Ostatnie dwa lata to również popsucie polskiego rynku jeśli chodzi o sortowanie. Po co sortować, jaka sporysz? Przecież i tak wszystko jedzie do portów na spirytus. To oczywiście na dezynfekcję, bo zboże na spirytus konsumpcyjny musi być czyste, nieśmierdzące, bez robaków. Jeśli chodzi o spirytus techniczny, to byleby zboże w momencie rozładunku z samochodu nie uciekało. Wilgotne i śmierdzące ziarno jak nie pójdzie na spirytus, to przejdzie na biogazownię.

 

- Spory problem dla rynku stanowi też coraz słabsza kondycja produkcji zwierzęcej w kraju. Paszarnie musza położyć na stole naprawdę duże pieniądze, by pozyskać surowiec. Przy obecnych cenach żywca, wielu rolników wygasi hodowlę lub jej zaprzestanie. Już teraz mówi się, że zużycie zboża na pasze będzie o pół miliona niższe w tym roku z powodu ograniczenia hodowli zwierzęcej – komentuje przedstawiciel jednej z firm produkujących mąkę.

 

Loading comments...

Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu