Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
22 listopada 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,8853 EUR EUR - 4,2975 GBP GBP - 5,0017 DKK DKK - 0,5751
Archiwum
22.11.2019 12:16 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,30 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,68 zł/kg (na podstawie informacji z 15 ubojni) +++ +++ +++ 21.11.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 179,25 (- 0,42%), kukurydza STY20 - 164,25 (+ 0,15%), rzepak LUT20 - 390,00 (- 0,45%) [euro/tona] +++ +++ +++ 20.11.2019 12:41 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,40 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,75 zł/kg (na podstawie informacji z 18 ubojni) +++ +++ +++ +++

Niekontrolowany import zbóż z Ukrainy i skandalicznie niskie ceny. Rolnicy wyjdą na ulice?

Paweł Hetnał

Rolnicy twierdzą, że na teren Polski trafiają niekontrolowane ilości zbóż z Ukrainy. Ministerstwo rolnictwa wskazuje, że nie może nic zrobić z kontyngentami bezcłowymi, bo to Unia Europejska wyraziła zgodę na import zbóż na teren UE. Rolników taka argumentacja nie przekonuje, ponieważ w ich opinii nieograniczony import zbóż zza Buga psuje rodzimy rynek, doprowadzając do sytuacji, gdy za kukurydzę gospodarz na Podkarpaciu nie dostaje więcej niż 350 zł/t. 

 

- Mam ostatnio bardzo dobry kontakt z kolegami z Podkarpacia. Mówią do mnie, że trzeba podjąć natychmiastowe działania, bo to co przyjeżdża z Ukrainy musi wzbudzać niepokój – mówi w jednym ze swoich nagrań Michał Kołodziejczak, lider Agro Unii. - Do Polski przyjeżdżają wagony kukurydzy. Tylko dzisiaj odebrałem kilka wiadomości z całej Polski gdzie słyszę, że cena za kukurydze mokrą to jest ok. 400 zł/t. Na Podkarpaciu cena nie dochodzi nawet do 350 zł/t, bo całe kontyngenty, które jadą do Unii Europejskiej stają w tym miejscu w Polsce i są rozładowywane. To jest kolejna patologia, którą trzeba rozwiązać. Te wielkie transporty pszenicy i kukurydzy, które mają przyjechać do Unii są rozładowywane w Polsce. Ten temat musimy bardzo mocno podjąć, bo nie tylko ziemniaki, nie tylko jabłka, bo od początku pokazywaliśmy, że dla nas był ważny każdy rodzaj produkcji rolnej. Niektórzy nie rozumieją też jak ważna dla polskiego rolnictwa jest produkcja trzody chlewnej prowadzona nie koniecznie w sposób korporacyjny. Jeśli jest to robione w tuczu nakładczym, to wtedy pasze i wszystkie elementy, które są potrzebne do wyhodowania tych zwierząt są przywożone przez korporacje, niejednokrotnie z zagranicy. Ci ludzie kiedyś hodowali na własną rękę, kupowali ziarna polskie, a dziś po prostu tego nie kupują, bo wszystko dostarcza im firma, na ogół zagraniczna. Nawet jeśli jest to firma polska, jak to mówił mi kolega z Podkarpacia, to mówią do rolników, że jak nie chcą, to nie muszą sprzedawać kukurydzy, bo my i tak sobie przywieziemy taniej z Ukrainy i będzie wszystko dobrze. Tu trzeba interwencji i na pewno w najbliższym czasie wybierzemy się na Podkarpacie i tam w jakiś sposób odpowiednio zadziałamy. To samo co dzieje się dzisiaj z pszenicą czy kukurydzą, to już niedługo będzie działo się z innymi produktami, które będą jechały z tamtego kierunku, a my będziemy tylko i wyłącznie krajem, który będzie prowadził konsumpcję. Widocznie niektórym na tym zależy, abyśmy wyłączne kupowali – stwierdza Kołodziejczak.

 

Problem ten w coraz większym stopniu irytuje rolników, co potwierdza niedawno zawiązana grupa na Facebooku „Pogotowie strajkowe przeciwko importowi zbóż z Ukrainy”. Na owym profilu czytamy, iż od czasu żniw uwidacznia się wyraźny spadek cen zbóż. Czym jest to spowodowane? - Rolnicy ze wściekłością obserwują dotychczasowe spadki cen pszenicy i kukurydzy. Dziwią się, że w roku suszy i stosunkowo niskich plonów, w porównaniu do lat poprzednich, otrzymują ceny poniżej kosztów produkcji. Mówi się, że spadek cen jest spowodowany importem zbóż z Ukrainy. Sprawdziliśmy to. Oficjalne informacje wskazują o relatywnie małych ilościach importu - 1500 ton na dobę. Z nieoficjalnych źródeł dowiadujemy się o niekontrolowanej ilości sprowadzonych zbóż. Ministerstwo Rolnictwa wskazuje, że nie może nic zrobić z kontyngentami bezcłowymi, bo to Unia Europejska wyraziła zgodę na import zbóż na teren UE. Polscy rolnicy nie rozumieją tej argumentacji, bo gdy chodzi o import świń z Danii, to Minister Ardanowski tłumaczył, że w UE jest wolny rynek i swobodny obrót towarów, a zatem takie zakazy są sprzeczne z przepisami Komisji EU. Rolnicy wiedzą, że to tłumaczenie jest blefem, bo gdy Komisja Europejska w kryzysie migracyjnym chciała rozlokowania imigrantów z Afryki również w Polsce, to polski rząd potrafił się skutecznie przeciwstawić, ale gdy chodzi import zbóż bez zgody polskich rolników, to już taki skuteczny nie jest. Rolnicy jednoczą się, w różnych organizacjach rolniczych, licząc na zmiany. Wśród rolników panuje jedna narracja w stosunku do cen pszenicy. Rolnicy wskazują, że 700 zł za tonę pszenicy, to cena za niska, by był sens wyciągać ją z magazynu. Pszenica poczeka i tak jest zmagazynowana - mówi rolnik z Wielkopolski. Z kukurydzą jest różnie. Ceny kształtują się na poziomie 350zł/t - na Podkarpaciu, do 470 zł/t w Wielkopolsce w okolicy Kalisza. Rolnicy posiadający suszarnie przechowują towar, licząc na lepsze ceny, niestety rolnicy nie mający takiej możliwości - sprzedają. Spółka Państwowa Elewarr, która miała wchodzić w skład Holdingu Spożywczego, oferuje jedne z niższych cen na rynku. Dziwi to, gdyż minister zapowiadał, że Holding będzie płacił najwyższe, możliwe ceny, kreując w ten sposób rynek – informuje grupa rolników skupiona wokół grupy „Pogotowie strajkowe przeciwko importowi zbóż z Ukrainy”.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

19.11.2019 Ceny skupu zbóż, kukurydzy, oleistych i

Początek bieżącego tygodnia przyniósł niewielki wzrost średn

12.11.2019 Ceny skupu zbóż, kukurydzy, oleistych i

Dzisiejsze zestawienie cen skupu zbóż, rzepaku, kukuryd

Poszukiwania mokrej kukurydzy i brak zainteresowan

Co słychać w portach? Listopad przyniósł podwyżki cen pszeni