Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
15 października 2019, Wtorek.
Kursy walut: USD USD - 3,8952 EUR EUR - 4,2949 GBP GBP - 4,9282 DKK DKK - 0,5750
Archiwum
15.10.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 178,25 (- 1,11%), kukurydza LIS19 - 164,00 (- 0,46%), rzepak LIS19 - 383,75 (+ 0,33%) [euro/tona] +++ +++ +++ 14.10.2019 12:20 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,30 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,56 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni) +++ +++ +++

Sadownicy pikietowali pod zakładem, w którym gościł minister rolnictwa. Szef resortu uciekł tylnym wyjściem?

Paweł Hetnał

Wczoraj w miejscowości Wichradz gościł minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, by wesprzeć kampanię „Czas na polskie superowoce”. Przed wjazdem do obiektu grupy Twój Owoc zebrała się grupa kilkudziesięciu sadowników z szyldami Agro Unii, którzy domagali się spotkania z szefem resortu i wyjaśnień związanych z brakiem wypłaty środków w ramach interwencyjnego skupu jabłek. Zdaniem manifestujących, minister uciekł przed nimi tylną bramą zakładu. W wypowiedzi sprzed kilku dni, Ardanowski stwierdził, iż „ci rolnicy, którzy aż tak mocno narzekają powinni się zastanowić, co by mieli”, gdyby minister nie podjął decyzji o skupie jabłek przez spółkę Eskimos. 

 

Promocja spożywania codziennie polskich owoców jagodowych: borówek, truskawek, malin, czarnych porzeczek, mini-kiwi, jagód kamczackich i aronii, to cel kampanii „Czas na polskie superowoce”. Jest to wspólny projekt organizacji branżowych i grup producenckich. Wczoraj kampanię wspierał Jan Krzysztof Ardanowski, który spotkał się przedstawicielami grup producentów owoców w miejscowości Wichradz koło Warki.

 

- Minister jak przyjechał to się schował przed nami, bo nie widzieliśmy go na tylnej kanapie samochodu. Natomiast teraz uciekł sadem. Żona prezesa wyprowadziła go przez sad, a rządowy samochód wyjechał za nimi. Nie wiem jak to nazwać. Komentarz jest chyba zbędny (…) Tam siedzi szefostwo i śmietanka, oni dyskutują a my jesteśmy oddzieleni korowodem policji. Tak to też wygląda na rynku. Grupy umawiają się między sobą, a nasze miejsce, małego rolnika, jest za bramą – mówił jeden ze zgromadzonych sadowników. - To człowiek, który jest ministrem rolnictwa i powinien przede wszystkim z nami rozmawiać. Nie ma odwagi, by wyjść do kilkudziesięciu osób i rozmawiać o problemach, które są i do których się przyczynił. Niewypłacalność firmy Eskimos to bezpośrednia wina pana Ardanowskiego, bo to on lobbował, aby ta firma wykonała interwencyjny skup jabłek. Minister nie ma odwagi wyjść do nas i powiedzieć, że tych pieniędzy nie będzie, bo ich prawdopodobnie nie zobaczymy – mówił inny z manifestujących, dodając, że w trwającej kampanii wyborczej do europarlamentu rządzący nie chcą usłyszeć głosu sadowników.

 

W miniony poniedziałek Super Expres opublikował wywiad z ministrem Ardanowskim. Poruszono tam również wątek skupu jabłek przez spółkę Eskimos. Jak mówił szef resort, w mechanizmie skupu jabłek pojawiła się bariera: zmowy innych firm, które „trzymały rolników za gardła”. - Jedna z nich to niemiecka firma Deller, która bardzo złości się, gdy wymieniam ją z nazwy. Wspomniane firmy mówiły, że mogłyby płacić rolnikom więcej, ale nie widzą sensu. Na ich tle Eskimos wypadał lepiej. Konkurencji było nie w smak, że Eskimos podyktował wyższe stawki, bo musieli się do tego dostosować. W związku z tym prywatne firmy musiały zapłacić rolnikom 25-30 gr, czy więcej, w zależności od kwoty obowiązującej na umowie. Wahania stawek i inne zależności spowodowały to, że Eskimos nie mógł wypłacić rolnikom środków na czas. Tyle, że gdyby nie Eskimos, to rolnicy, którzy sprzedali im swoje jabłka nigdy by nie zarobili. Ci, którzy aż tak mocno narzekają powinni się zastanowić, co by mieli, gdybym nie podjął takiej decyzji? Firma Eskimos zobowiązała się, że w ciągu pięciu-sześciu tygodni wypłaci należności względem rolników, którzy nie dostali pieniędzy. (…) Warto mieć przy tej okazji na uwadze, że sadownikom w zeszłym roku płacono po roku lub wielu miesiącach. Tym razem proces wypłaty odbywa się szybciej. Jest to dla mnie bolesne doświadczenie, ponieważ zarzucono mi, że jestem związany z firmą Eskimos, co jest nieprawdą. Pojawiły się nawet wątki korupcyjne, a to już totalna bzdura, a nawet łajdactwo posunięte do granic absurdu – mówił Ardanowski w wywiadzie dla Super Expresu.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Opieszałość działań ARiMR może realnie zagrażać ut

- Jak prezes ARiMR usprawni działania na rzecz rolników? - z

Ardanowski znokautował rywali w okręgu toruńskim.

Obecny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS) zdo

Czy w ARiMR dokonał się cud? Wg ministra Agencja w

- 28 sierpnia było około 20 tysięcy zaległych wniosków, któr