kowalczyk

kowalczyk

CenyRolnicze
14 maja 2021, Piątek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.7374 EUR EUR - 4.5316 GBP GBP - 5.2571 DKK DKK - 0.6094
Archiwum


14.05.2021 14:07 DRÓB, cena tuszki hurt: 6,30-7,20 zł/kg, średnia: 6,65 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

13.05.2021 MATIF: pszenica WRZ21-216,00 (-4,21%), kukurydza CZE21-250,25 (-2,72%), rzepak SIE21-532,75 (-4,05%) [euro/t]

Dodaj komunikat

zm skiba

ph konrad

Sadownicy protestują w Warszawie. Uważają, że są ofiarami zmowy cenowej

Redakcja

Dzisiaj w Warszawie odbywa się protest sadowników, którzy pod kancelarią premiera domagają się przeciwdziałania domniemanej zmowie cenowej. Manifestujący oczekują m. in. uruchomienia rekompensat dla gospodarstw, które poniosły największe straty związane z nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Postulują też o wprowadzenie długoterminowych umów kontraktacyjnych i wznowienie handlu z Rosją.

 

- Dzisiaj postanowiliśmy zorganizować kolejny protest pod kancelarią premiera, bo uważamy, że tutaj są podejmowane kluczowe decyzje dotyczące rolnictwa. Domagamy się działań długofalowych i doraźnych – mówił przed południem pod kancelarią premiera Mirosław Maliszewski, prezes związku sadowników RP i poseł PSL. - Rolnicy nie przychodzą do Warszawy po jakieś nienależne im pieniądze czy warunki. Walczymy o to, by nasza gospodarka mogła się rozwijać dzięki nam, tak jak to było w latach poprzednich, żeby Polacy mieli dostęp do relatywnie tanich, świetnej jakości owoców, tak abyśmy nie byli uzależnieni od importu. Wszystkie postulaty, które przedstawię są realne i możliwe do wdrożenia w życie – przekonywał na wiecu Maliszewski.

 

- Kryzys na rynku zaczął się od działań przemysłu przetwórczego, poprzez skup malin, truskawek czy porzeczek. Nie możemy zgodzić się na to, by te gatunki owoców były skupowane po tak rażąco niskich cenach. Te ceny często nie gwarantują kosztów pokrycia produkcji, a nawet kosztów zbioru. Być może tylko ten co zbiera owoce sumptem własnej rodziny, może liczyć na to, że cokolwiek mu zostaje w kieszeni. Często zdarza się tak, że pracownik bierze więcej za kilogram zebranych owoców, niż my otrzymujemy na punkcie skupu. To efekt zmowy cenowej zakładów, które przetwarzają te owoce. To ewidentna zmowa cenowa, która jest niedopuszczalna europejskim prawem, a która jest tolerowana. Nie może być tak, że w jednym miejscu, o jednym czasie jakaś grupa ludzi ustala za ile polscy rolnicy będą sprzedawać swój produkt. A wiemy, że takie praktyki odbywają się rażąco często. Dowodem na to jest ten i poprzednie sezony. Państwo musi uruchomić mechanizmy, po to aby zadbać o swoich obywateli. Nie można biernie przyglądać się mechanizmom monopolistycznym. Od tego są odpowiednie instytucje, organy, które mogą wymierzyć odpowiednie kary finansowe. Część gatunków została już przez nas zbyta lub pozostała na drzewach, dlatego domagamy się wdrożenia mechanizmów dla tych, którzy już nie mają z czego żyć. Muszą być uruchomione rekompensaty do każdego hektara upraw, które przyniosły straty i doprowadziły do trudnej sytuacji w gospodarstwie. Środki powinny pochodzić z budżetu państwa i Komisji Europejskiej. Dlatego potrzebna jest pilna interwencja w Brukseli o wyasygnowanie środków pomocowych. Wreszcie domagamy się otwarcia na rynek rosyjski i przywrócenia handlu z naszym wschodnim sąsiadem, co byśmy o nim nie mówili. Embargo, które obowiązuje od 2014 r. nikomu nie przynosi korzyści, ani polskim rolnikom, ani rosyjskim kontrahentom, ani konsumentom, ani też firmom, które opierały swoją działalność na handlu z Rosją. Musimy do tego handlu pilnie powrócić. To jest dla nas szansa i otwarcie na rynek importera, który kupuje od wszystkich, tylko nie kupuje od nas. Domagamy się też wdrożenia wycofywania jabłek na potrzeby bioenergii. Takie mechanizmy w poprzednich latach były. Domagamy się limitu co najmniej 500 tys. ton wycofania jabłek i stosownych środków finansowych. Wreszcie oczekujemy wprowadzenia wieloletnich umów kontraktacyjnych, zarówno jeśli chodzi o owoce do przetwórstwa i owoce deserowe, bo z nimi też są problemy, wcale nie mniejsze. Relacje sadownika z odbiorcą owoców, muszą być zawierane w oparciu o wieloletnie umowy, tak aby wszyscy gracze na rynku mieli gwarancję ilości i jakości produktu. Takie relacje panują w Europie i wielu innych krajach świata. Mało tego, Komisja Europejska zaleca taki system. U nas zrobiono z tego fikcję, gdzie w dniu dostawy, pod rygorem nie wzięcia produktu, podstawiane są nam jednodniowe umowy kontraktacyjne. Domagamy się też uregulowania spraw związanych z zatrudnianiem pracowników z zagranicy w rolnictwie, szczególnie w ogrodnictwie. Nie może być tak, że przepisy, które obowiązywały do tej pory, czyli do 1 stycznia 2018 r. dotyczące zatrudniania cudzoziemców, najlepsze jakie posiadały wszystkie kraje unijne, w Polsce były najbardziej atrakcyjne i najmniej dla nas kosztowne, a zostały zastąpione systemem niezrozumiałym, systemem wymagającym wielokrotnych wizyt w urzędach, uzyskiwania zezwoleń, pozwoleń i rejestrowania. Nie ma żadnych przepisów unijnych, które by nakładały na państwo członkowskie aż tak rygorystycznych reguł – mówił prezes Związku.

 

Maliszewski dodał, iż naciski sadowników przynoszą pierwsze efekty. Wczoraj w zakładach przetwórczych stawki za skupowane owoce poszły w górę, co tylko udowadnia, że protestujący mają rację co do zmowy cenowej. Zaznaczył, że na rynku jest zapotrzebowanie na wysokiej jakości polskie owoce. Przekonywał, że wizyta sadowników pod gabinetem premiera nie ma wymiaru politycznego.

Loading comments...

Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu