kowalczyk

kps

CenyRolnicze
14 maja 2021, Piątek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.7374 EUR EUR - 4.5316 GBP GBP - 5.2571 DKK DKK - 0.6094
Archiwum


14.05.2021 14:07 DRÓB, cena tuszki hurt: 6,30-7,20 zł/kg, średnia: 6,65 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni)

13.05.2021 MATIF: pszenica WRZ21-216,00 (-4,21%), kukurydza CZE21-250,25 (-2,72%), rzepak SIE21-532,75 (-4,05%) [euro/t]

Dodaj komunikat

agrifirm

zm skiba

Dokręcanie śruby mleczarzom. „Za niedługo nie wyjdziemy z obory w pole”

Redakcja

Polska Izba Mleka podjęła inicjatywę wprowadzenia systemowych rozwiązań poprawienia bytu zwierząt. Jego założeniem jest rozszerzenie istniejącego już Standardu Polskiej Izby Mleka „Bez GMO” o moduł systemu oceny dobrostanu zwierząt. Zdaniem wielu hodowców bydła, to kolejne absurdalne przepisy, który najprawdopodobniej będą finansowane z kieszeni rolnika, a wzbogaci się głównie firma zewnętrzna, która będzie certyfikować nowe standardy.

 

10 lutego odbyło się pierwsze spotkanie, powstałej z inicjatywy Agnieszki Maliszewskiej dyrektor Polskiej Izby Mleka, grupy roboczej zajmującej się zagadnieniem standardu PIM ukierunkowanego na dobrostan zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem bydła mlecznego. Komisja Europejska opracowując Europejski Zielony Ład wpisała w jego założenia niezwykle istotny element, a mianowicie dobrostan zwierząt. Polska Izba Mleka podjęła inicjatywę wprowadzenia systemowych rozwiązań poprawienia bytu zwierząt. Jego założeniem jest rozszerzenie istniejącego już Standardu Polskiej Izby Mleka „Bez GMO” o moduł systemu oceny dobrostanu zwierząt. Wg PIM pozwoli to rolnikom nie tylko na zapewnienie wymaganego przepisami minimum, ale na podniesienie standardu hodowli zwierząt, co niewątpliwie uczyni te gospodarstwa konkurencyjnymi, a jednocześnie uczyni zadość założeniom strategii Europejskiego Zielonego Ładu związanymi ze zrównoważonym rolnictwem, zasadami ochrony środowiska czy zasadami postępowania ze zwierzętami. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj – kliknij.

 

Do naszej redakcji z komentarzem do planowanej certyfikacji dobrostanu zwierząt zgłosił się jeden z członków Stowarzyszenia Polskie Mleko. - Kto pokryje koszty tych nowych wymagań? Mleczarnie raczej tego nie zrobią. Takie prawo zostanie nam narzucone odgórnie przez Brukselę i Copa Cogeca. Co więcej, to niemiecka firma ma certyfikować nasze gospodarstwa. No i mamy do czynienia prawdopodobnie z lobby dla tej firmy. Co to za genialny pomysł, żeby nam dodatkowo certyfikować gospodarstwa? - pyta Krzysztof Kazimierski ze Stowarzyszenia Polskie Mleko. - Dla mnie wyznacznikiem jest jakość tego mleka. Sami nie wiemy jak to ma działać. Czy to będzie na zasadzie obniżenia ceny mleka za nieposiadanie tego certyfikatu, czy OSM-y podniosą nam ceny za to, że zdobędziemy ten dokument? Wiem, że mają być trzy stopnie tej certyfikacji. Tak naprawdę nie mamy pojęcia, co nam chce się narzucić. Jeżeli my pracujemy jako hodowcy przy tych zwierzętach, to wiemy jak się zachowują te zwierzęta. Jakieś podgrzewane poidła i inne bajery mogą zagrażać zwierzęciu. To przecież urządzenia elektryczne. Kto miałby to kontrolować i certyfikować? Nie wyobrażam sobie, żeby to był jakiś laik. Może weterynaria? W mojej opinii to służby państwowe powinny takie rzeczy sprawdzać. Tak dzieje się w przypadku atestu dla obory. Ważna jest czystość i warunki w jakich żyje zwierzę, a nie rozmiar stanowiska liczony co do centymetra. Jeżeli nam wprowadzą takie restrykcje, to my z obory nie wyjdziemy w pole, tylko będziemy wokół tych zwierząt gonić, żeby spełnić wszystkie wymogi związane z zapisami certyfikacji. To jest absurd. Poza tym to są koszty, które prawdopodobnie pokryje rolnik. Na swoim gospodarstwie, gdzie mam 40 sztuk bydła, jeśli chciałbym spełnić najwyższe standardy, to musiałbym wyłożyć z własnej kieszeni ok. 20-30 tys. zł. OSM-y przecież nie pokryją tych kosztów, a jednostka certyfikująca zażyczy sobie wynagrodzenia. Na razie nie ma konkretnych terminów, co do wprowadzenia tych rozwiązań. Wydaje mi się jednak, że za kadencji obecnego ministra rolnictwa może być próba wdrożenia tych przepisów. Na razie nie wiadomo czy będą na to jakiekolwiek środki państwa czy z unijnego budżetu. Najpierw powinniśmy porozmawiać o pieniądzach, a później o dostosowaniu naszych gospodarstw – uważa Krzysztof Kazimierski - członek Stowarzyszenia Polskie Mleko.

 

***Sprostowanie:

Uprzejmie informuje, że wypowiedź Pana Krzysztofa Kazimierskiego dotycząca standardu opracowywanego przez Polską Izbę Mleka  ukierunkowanego na dobrostan zwierząt ze szczególnym uwzględnieniem bydła mlecznego nie jest stanowiskiem Stowarzyszenia POLSKIE MLEKO. Co więcej nie jest ono dla mnie i członków stowarzyszenia zrozumiałe. Niewiadomym jest w jaki sposób organizacja jak COPA COGECA miałaby narzucać prawo skoro nie jest w jakikolwiek sposób organem ustawodawczym. Wiadomym jest nam również, że nie tylko Polska Izba Mleka, ale również inne organizacje oraz przedsiębiorstwa mają w planach stworzenie standardów pomagających w ocenie tego coraz bardziej znaczącego aspektu wśród podmiotów skupujących wyprodukowane w gospodarstwach rolnych mleko. Podkreślamy w tym miejscu, że Polska Izba Mleka jako jedyna włączyła w swoje prace liczne grono osób posiadających gospodarstwa specjalizujące się w hodowli bydła mlecznego. Jest to kwestia szczególnie przez nas doceniana i istotna. Nie wiemy też skąd padające w wypowiedzi kwoty związane z kosztem certyfikacji, gdyż podczas spotkań nigdy nie były one wymieniane. Sama certyfikacja z założenia ma być dobrowolna. Już po kilku spotkaniach zaobserwowaliśmy znaczną ewolucję pierwotnego kształtu nowopowstającego standardu. Prace na nim powstają w atmosferze wzajemnego zrozumienia, a wszelkie tematy sporne są bezzwłocznie rozwiązywane.

Prezes Zarządu

Stowarzyszenia POLSKIE MLEKO

Anna Węgłowska

 

Loading comments...

Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu