Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
17 września 2019, Wtorek.
Kursy walut: USD USD - 3,9412 EUR EUR - 4,3410 GBP GBP - 4,8882 DKK DKK - 0,5813
Archiwum
16.09.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 171,75 (+ 0,88%), kukurydza LIS19 - 163,75 (+ 0,61%), rzepak LIS19 - 388,00 (+ 1,17%) [euro/tona] +++ +++ +++ 16.09.2019 12:10 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,00 - 5,60 zł/kg, średnia: 5,30 zł/kg (na podstawie informacji z 18 ubojni) +++ +++

Utrzymuje się niska cena skupu mleka we Francji

Tomasz Kodłubański

Ostatnie protesty francuskich producentów mleka wykazały jak bardzo rynek mleczny w tym kraju jest rozdrobniony i nieuregulowany. Sytuacja producentów mleka nad Sekwaną jest szczególnie skomplikowana ponieważ nie dość, że działa tam kilka większych organizacji skupiających producentów mleka jak FNPL (Narodowa Federacja Producentów Mleka) czy APLI (Narodowe Stowarzyszenie Niezależnych Producentów Mleka), to duża część farmerów nie jest zorganizowana w żadnych związkach a co za tym idzie nie jest reprezentowana podczas rozmów z producentami wyrobów mlecznych na temat ustalenia cen minimalnych.

 

To właśnie ci farmerzy, niezorganizowani bądź należący do niewielkich organizacji producentów mleka nie respektują poziomu cen minimalnych zawartych przez przetwórców i kilka większych związków mleczarskich przy wsparciu rządu. Podwyższanie cen minimalnych na mleko, które obowiązują we Francji od czasu wprowadzenia kwot mlecznych w roku 1984, było już od kilku lat wymuszane na przetwórcach mleka przez protestujących zrzeszonych lub niezależnych farmerów. System ustalania cen minimalnych na poziomie regionalnym, raz na trzy miesiące podczas spotkań grupujących centrale związkowe oraz przetwórców, działał do marca 2008 roku i był koordynowany przez CNIEL (Narodowe Centrum Przemysłu Mleczarskiego). Od prawie 10 lat poziom cen minimalnych nie był już ustalany wspólnie przez zainteresowane strony przy współudziale CNIEL w czasie regularnych spotkań. Przestała istnieć odgórnie ustalana wspólna rekomendacja dla cen minimalnych.

 

Konsultacje i uzgodnienia zainteresowanych stron zostały zastąpione przez regularne publikacje wskaźników cen na poziomie narodowym. Ustalono, że w zależności od profilu przetwórstwa mleczarni będą trzy poziomy wypłat. Najwyższa stawkę – 350 euro za 1000 kg surowca – płacić będą zakłady, które wytwarzają głównie artykuły o wysokiej wartości dodanej i generujące największy zysk – takie jak jogurty oraz sery chronionego pochodzenia. W najgorszym położeniu będą (stosunkowo najmniej liczni) rolnicy dostarczający mleko do przetwórni nastawionych na wyrób najtańszych, „przemysłowych” towarów, takich jak mleko w  proszku i masło. Za 1000 kg surowca otrzymają oni tylko 327 euro za 1000 kg surowca. Dostawcy mleczarni, które nie maja określonej specjalizacji przetwórstwa, mają otrzymywać za 1000 kg mleka nie mniej niż 33 euro. Uzgodnione ceny mają być poddane rewizji pod kątem ewentualnej modyfikacji we wrześniu bieżącego roku.

 

Spadająca cena mleka w skupie spowodowała, że ustalenia co do cen minimalnych nie były respektowane praktycznie przez żadną ze stron. Mleczarnie, które nie są kontrolowane przez żadne instytucje co do respektowania zawartych bądź regionalnie bądź na poziomie narodowym poziomów cen minimalnych na mleko w skupie, oferowały coraz mniejsze stawki za mleko skupowane od producentów. Obecnie ceny skupu mleka surowego w różnych regionach Francji wahają się w granicach 300 - 350 euro za 1000 litrów. Na przykład, zakłady skupujące mleko od rolników bez określonej specjalizacji w Lotaryngii płacą 325 euro za 1000 litrów podczas gdy mleczarnie w Bretanii za mleko surowe płacą farmerom tylko 315 euro za 1000 litrów. Organizacjom grupującym producentów mleka takim jak FNPL (Narodowa Federacja Producentów Mleka) oraz FNCL (Narodowa Federacja Spółdzielni Mleczarskich) w Lotaryngii i Pikardii udało się wytargować cenę 318 euro za mleko surowe oraz 320 euro za 1000 litrów mleka przeznaczonego do produkcji jogurtów. Jednak nie wszędzie rozmowy przebiegały po myśli spółdzielni i niezrzeszonych famerów.

 

W prowincji Dolna Normandia, cena jaką farmerzy otrzymują od zakładów przetwórczych to jedna z najniższych we Francji – 307 euro za 1000 litrów mleka przeznaczonego na wyrób masła oraz 304 euro za 1000 litrów mleka surowego.

 

Z kolei w czerwcu 2018 r. mleczarnia Etrez-Beaupont w prowincji Owernia-Rodan-Alpy płaciła producentom mleka surowego 324 euro za mleko do produkcji serów chronionych regionalnie oraz tylko 321 euro za 1000 litrów mleka. Również w innej lokalnej mleczarni Balbigny ceny skupu nie przekraczały 325 euro za 1000 litrów i to zarówno za mleko surowe jak i przeznaczone do produkcji jogurtów oraz masła. Na wiosnę 2018 r. producentom za mleko z przeznaczeniem na masło udało się wynegocjować podwyżkę ceny do 328 euro za 1000 litrów mleka do produkcji serów.

 

W środkowej Francji na pewno duży wpływ na sukces farmerów w regionie Isere i Loire miały blokady zarówno samych bram wjazdowych do mleczarni np. Sodiaal de Vienne jak i dróg dojazdowych do zakładów. Tutaj główną siłą napędową było Stowarzyszenie Chłopskie (Association Paysanne). Dużym utrudnieniem dla protestujących farmerów był fakt, że inne związki miejscowych rolników odmówiły udziału w blokadach.

 

Rząd francuski długo nie reagował na coraz większy chaos jaki panował na rynku mleka we Francji. Trzeba było dopiero zmasowanych blokad zakładów przetwórczych w 2017 r., by minister rolnictwa delegował dwóch przedstawicieli rządu podczas negocjacji przetwórców i organizacji producentów. Ich rola w negocjacjach nie wyszła jednak poza rolę informacyjno-doradczą. Napięcie spowodowane strajkami, blokadami oraz powtarzającymi się rozmowami było tak duże, że zaczęły się pojawiać pomysły odgórnego ustalania sztywnych cen skupu. Na taki pomysł szybko zareagowało Centrum Ekspertyz Produkcji Handlowej (Cepc), które zakwestionowało takie próby regulowania rynku, oświadczając, że najlepszym regulatorem cen mleka jest wolny rynek.

 

Sytuacja, mimo zawarcia porozumień w wielu regionach Francji, jest nadal daleka od stabilizacji, gdyż w niektórych prowincjach jak np. Poitou-Charentes ugodę zawarły jedynie dwie organizacje reprezentujące farmerów, FNLA i APLI na 10 istniejących obecnie. Reszta związków i organizacji broniących interesów farmerów nie chce rozmawiać z producentami. W rejonie Languedoc-Roussillon nie doszło w ogóle do porozumienia gdyż żądania ośmiu istniejących na tym terenie związków farmerów były nie tylko mocno rozbieżne pomiędzy sobą, ale również wykraczały daleko poza poziom cen, który byłby do zaakceptowania dla największej mleczarni w tym regionie – Massegros, która może zapłacić dostawcom jedynie 324 euro za litrów mleka surowego oraz 326 euro za 1000 litrów mleka przeznaczonego do produkcji sera. Żądania związków wykraczały daleko poza ten poziom cen, ocierając się o poziom 337 euro za 1000 litrów mleka surowego. Farmerzy twierdzą, że poziom cen oferowany przez Massegros nie pokrywa nawet kosztów produkcji nie mówiąc o zysku dla rolników. W Owernii-Limousin, 23 czerwca zjednoczone związki producentów chciały 335 euro za 1000 litrów mleka, czemu sprzeciwili się przetwórcy, którzy trzymali się ceny 327 euro za 1000 litr, co stanowiło średnią cenę z roku 2017.

 

Do porozumienia nie doszło. Zresztą ugoda zawarta na poziomie narodowym jest w rzeczywistości kompromisem politycznym, zawartym pomiędzy producentami, a przetwórcami mleka przy biernej obecności delegatów ministerstwa rolnictwa. Jest to kompromis, który nie zadowala ani farmerów dla których realną ceną jest ok. 360 -370 euro za 1000 litrów, ani przetwórców którzy nie chcą wyjść poza cenę 350 euro za 1000 litrów mleka. Ta rozbieżność, która nadal istnieje pomiędzy żądaniami uczestników tego sporu, będzie z pewnością stanowić główny problem z jakim przyjdzie się zmierzyć w przyszłości, zarówno obecnemu rządowi francuskiemu jak i jego następcom. Co ciekawe, ceny minimalne na mleko w skupie negocjowane we Francji są czymś wyjątkowym gdyż poziom cen innych surowców dostarczanych przez farmerów nie podlega negocjacjom na poziomie narodowym. Ustalenia cen minimalnych na mleko nie mają też żadnego umocowania prawnego w legislacji unijnej, a odgórne ustalanie jakiegokolwiek ich poziomu jest niezgodne z podstawową zasadą mówiącą o tym, że istnieje wolny rynek i konkurencja w handlu unijnym.

 

Jak widać po ubiegłorocznych blokadach i rozmowach farmerów francuskich z zakładami mleczarskimi, rozwiązanie kwestii cen minimalnych na mleko wykroczyło dawno poza skalę narodową i stało się problemem ogólnounijnym.


Może zainteresuje Cię również:

W tym roku producentom mleka pozostaje walka o prz

Producenci mleka coraz mocniej odczuwają skutki tegorocznej

Fizyczne rozmiary produkcji zwierzęcej w 2018 roku

W 2018 r. uzyskano następujący poziom produkcji podstawowych

Ceny mleka spadają

Średnia cena skupu mleka w czerwcu wyliczona przez GUS wynio