Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
20 września 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,9319 EUR EUR - 4,3438 GBP GBP - 4,9277 DKK DKK - 0,5817
Archiwum
20.09.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 171,25 (- 0,29%), kukurydza LIS19 - 163,25 (- 0,15%), rzepak LIS19 - 387,25 (+ 0,06%) [euro/tona] +++ +++ +++ 20.09.2019 12:24 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,60 - 5,60 zł/kg, średnia: 5,05 zł/kg (na podstawie informacji z 15 ubojni) +++ +++ +++ +++

Prognozy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz na 2019 rok dla rynku żywca i mięsa drobiowego

Redakcja

Rok 2019 może przynieść pierwszy w historii spadek produkcji mięsa drobiowego w Polsce. Tak przynajmniej prognozuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, która swoja rezę stawia na podstawie symptomów jakie są widoczne na rynku drobiu w ostatnich dwóch latach.

 

W roku 2017 produkcja mięsa drobiowego w naszym kraju była wyjątkowo słaba jeśli porównać ją z tym, do czego byliśmy przyzwyczajeni wcześniej. Dwa lata temu wzrost produkcji drobiu w Polsce wyniósł tylko nieco ponad 3,3 proc. podczas gdy wcześniej, w latach 2012 -2016, produkcja rosła rocznie o – średnio - dwucyfrowe wartości procentowe. Nie ma jeszcze pełnych danych za rok 2018, niemniej będzie on nieco lepszy niż rok 2017. Szacuje się, że produkcja mięsa drobiowego w kończącym się dzisiaj roku wyniesie 5 – 6 procent. To i tak rewelacyjny rezultat, ponieważ jest dziełem przypadkowego zbiegu okoliczności na rynkach eksportowych (o czym poniżej). - Sądzimy, że jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, rok 2018 pozostanie pewnie na jakiś czas, a może i na dłużej, szczytowym osiągnięciem jeśli chodzi o wielkość produkcji mięsa drobiowego w Polsce. Dla obserwatorów rynku pewnie oczywistym jest, że ewentualny spadek produkcji dotknie przede wszystkim segmentu kurcząt rzeźnych. Wytwarzanie mięsa z pozostałych gatunków drobiu może się dalej rozwijać, a w przypadku kaczek oraz gęsi mogą to być nawet dynamiczne wzrosty. Podobnie jak przed rokiem podkreślamy, że nie spodziewamy się załamania rynku czy skokowych spadków produkcji w 2019 roku. Wydaje nam się jednak, że - na dzisiaj - najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na czekające nas dwanaście miesięcy będzie kilkuprocentowe obniżenie produkcji (w stosunku do roku 2018) - uważa Mariusz Szymyślik z KIPDiP. 

 

Rok 2018 zakończył się dla producentów żywca brojlerów kurzych małą katastrofą. Ceny skupu spadły poniżej kosztów produkcji dla większości hodowców. Spadek cen rozpoczął się we wrześniu i trwał do końca roku. Przyczyną takiego zachowania rynku było klasyczne niedostosowanie podaży do popytu. Przekładając to na rzeczywistość: producenci od początku drugiego kwartału 2017 roku oraz przez cały rok 2018 systematycznie zwiększali produkcję w odpowiedzi na rosnący popyt z krajów Unii Europejskiej. Problem jednak w tym, że popyt z UE osłabł we wrześniu 2018 roku, a zgłaszane z zagranicy oferty kupna były już mniej atrakcyjne cenowo. Na wspólnotowym rynku znów pojawiło się więcej dostaw z Brazylii, które dodatkowo były wspierane przez zakłady z Tajlandii oraz z Ukrainy. Mięso z wszystkich tych państw było i jest znacznie bardziej konkurencyjne cenowo niż drób wytwarzany w Polsce. Polskie drobiarstwo wpadło tym samym w pułapkę. Hodowcy i managerowie przedsiębiorstw drobiarskich potraktowali zdarzenie jednorazowe (załamanie europejskiego importu z Brazylii) jako normę.

 

- Teraz przychodzi nam płacić rachunki za to nierozważne postępowanie. Na mniejsze zapotrzebowanie na polskie mięso kurcząt rzeźnych w Europie trudno znaleźć lekarstwo. Nie można bowiem „zablokować” dostaw z Brazylii czy Ukrainy ponieważ są one zgodne z europejskimi przepisami. Ewentualnym próbom stosowania sztuczek protekcjonistycznych będzie bardzo mocno sprzeciwiać się Światowa Organizacja Handlu. W Polsce nie mamy także pola manewru do konkurowania cenami. Zgodnie z naszymi szacunkami aby być równie atrakcyjni cenowo jak Ukraina czy Brazylia musielibyśmy hodować kilogram żywca w cenie około 2,50 złotych. Ten poziom jest trudny do osiągnięcia nawet dla dużych zintegrowanych przedsiębiorstw z synergiami kosztowymi. Dla małych graczy oznacza nieopłacalną produkcję. Brak silnego popytu z zewnątrz będzie oczywiście oznaczał presję na spadki cen w skupie - prognozuje Mariusz Szymyślik. 

 

Często informujemy, że produkcja na rynek krajowy nie może już rosnąć. Powód jest prozaiczny. Polacy spożywają około 31 kilogramów drobiu rocznie na osobę, a w Europie średnie spożycie drobiu wynosi około 24 kilogramów. Wszystko, co napisano powyżej oznacza, że 2019 rok będzie trudny cenowo. - Nie spodziewamy się jednak żadnej klęski. Ceny nie będą wyłącznie spadały. Będą się poruszały się zgodnie z wzorcami sezonowymi (roczne minimum cenowe jest ustalane zwykle w grudniu, maksymalne roczne ceny notowane są w sierpniu, ceny od stycznia do marca rosną, nieznacznie korygują się między końcem marca a majem, od maja rozpoczyna się fala wzrostowa, która wynosi notowania na wakacyjne maksima, po lecie następuje stopniowy, ale nieprzerwany spadek, który przyspiesza w końcówce roku). Niemniej, poziomy cenowe będą niższe niż te, z którymi mieliśmy do czynienia w 2018, 2017, a nawet 2016 roku. W przeszłości cechą charakterystyczną dla produkcji drobiarskiej było to, że po okresach gorszej opłacalności chowu następowały okresy z bardzo dobrą opłacalnością. W 2019 roku może być tak, że okresy strat będą przeplatały się z okresami o minimalnej opłacalności - przewiduje ekspert z KIPDiP

Może zainteresuje Cię również:

20.09.2019 Ceny skupu kurczaka i sprzedaży tuszki:

Ceny skupu żywca kurcząt rzeźnych spadają. Zważywszy na coro

18.09.2019 Ceny skupu kurczaka i sprzedaży tuszki:

Od 9 września br. ceny skupu brojlerów kurzych idą w dół. W

16.09.2019 Ceny skupu kurczaka i sprzedaży tuszki:

Ceny skupu kurcząt rzeźnych nadal spadają, choć dynamika teg