Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
06 grudnia 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,8500 EUR EUR - 4,2721 GBP GBP - 5,0527 DKK DKK - 0,5718
Archiwum
06.12.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 185,75 (+ 0,68%), kukurydza STY20 - 164,75 (0,00%), rzepak LUT20 - 397,00 (+ 0,63%) [euro/tona] +++ +++ +++ 06.12.2019 12:05 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,30 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,78 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++ +++ +++

Jak media niszczą wizerunek polskiej wołowiny

Martyna Frątczak

Polska wołowina to wysokiej jakości, konkurencyjny produkt, który w ostatnich latach ustalił sobie pozycję na wielu zagranicznych rynkach. Nasz kraj znajduje się na trzecim miejscu, zaraz po Holadnii i Irlandii, pod względem handlu mięsem wołowym wewnątrz Unii Europejskiej. Jest też największym eksporterem wołowiny do krajów spoza Wspólnoty Europejskiej. Czy polskiej wołowinie, produktowi o silnej pozycji i wypracowanej renomie, może zaszkodzić pojedynczy incydent mocno rozdmuchany w krajowych mediach? Dlaczego wokół samej wołowiny krąży tyle negatywnych opinii? Jak duży wpływ na konsumentów mają informacje dotyczące żywności pojawiające się w publicznych przekazach i jak z podobnymi, niemniej głośnymi aferami radziły sobie inne państwa?

 

Wiedza o żywności prosto z mediów

 

 

Nie da się ukryć, że bezpieczeństwo żywności jest jednym z najważniejszych tematów poruszanych w masowych mediach. Badania pokazują, że zdecydowana większość społeczeństwa swoją wiedzę na temat rolnictwa i produkcji żywności czerpie właśnie z nich. To stosunkowo nowe zjawisko, związane ze zmianą trybu życia i miejscem zamieszkania. Jeszcze około 30 lat temu konsumenci rzadko kiedy zastanawiali się nad tym, skąd pochodzi nabywane przez nich jedzenie. Przyjmowali założenie, że każdy produkt trafiający do konsumpcji jest bezpieczny. Zakupów wszak dokonywali w małych sklepikach, na targach albo wręcz otrzymywali produkty od najbliższej rodziny. Poważne incydenty w branży spożywczej, takie jak wykrycie gąbczastej encefalopatii bydła (potocznie nazywanej chorobą szalonych krów) u zwierząt karmionych mączkami mięsno-kostnymi w Kanadzie, Wielkiej Brytani i Stanach Zjednoczonych, wystąpienie w wielu miejscach świata zatruć pochodzącymi z żywności bakteriami Escherichia coli oraz pałeczkami Salmonelli, gruntownie zmieniły podejście społeczeństwa, rozbudzając wiele obaw i podejrzliwość wobec żywności. Nie wolno jednak zapominać, że to właśnie głośne afery doprowadziły równocześnie do wielu pozytywnych zmian w prawie dotyczącym żywności. Ponadto przyczyniły się do usprawnienia wielu aspektów produkcji zwierzęcej, podniesienia jej bezpieczeństwa i szeroko rozumianej jakości. Obecnie żywność i zagrożenia z nią związane są tematami, które na stałe zagościły w mediach, z racji ważności sektora rolno-spożywczego stanowią centrum licznych debat społecznych i politycznych, a także bardzo silnie wpływają na handel międzynarodowy. W licznych badaniach udowodniono, że negatywne incydenty związane z żywnością, relacjonowane przez media, mogą zmienić preferencje konsumentów wobec określonych produktów. W analizie przeprowadzonej w pięciu największych miastach w Stanach Zjednoczonych wykazano, że medialne raporty na temat choroby szalonych krów doprowadziły do zmniejszenia spożycia wołowiny w 22% gospodarstw domowych poddanych badaniu. Konsumenci zadeklarowali, że zmniejszyli konsumpcję mięsa wołowego o średnio 1/3 na okres około 15 tygodni. Potencjał głośnych afer do zmiany zdania konsumentów na temat żywności obecnie bez wahania wykorzystują m.in. media w Czechach oraz na Słowacji, próbując zniechęcić własnych do polskiego mięsa i zachęcając do zakupu wyłącznie rodzimych produktów.

 

 

Problematyka wołowiny

 

 

Wołowina jest, zwłaszcza ostatnimi czasy, pod wieloma względami produktem stygmatyzowanym i bardzo często atakowanym w masowych mediach, co odbija się wyraźnie w spadku zainteresowania jej spożyciem w wielu państwach. Szkodzi jej pogląd, że jest produktem środowiskowo nieprzyjaznym, ale też niezdrowym, z uwagi na wysoką zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych i cholesterolu. Jej postrzegania nie ułatwia stosunkowo wysoka cena w porównaniu do konkurencyjnego mięsa drobiowego i wieprzowego. Najbardziej negatywne opinie wiążą się jednak z wszelkimi aferami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności – spośród których zdecydowanie najbardziej głośne dotyczyły właśnie mięsa wołowego. Wywołane licznymi incydentami z całego świata obawy przed antybiotykowymi stymulatorami wzrostu, zanieczyszczeniem mięsa bakteriami E. coli i Salmonellą w procesie przetwarzania mięsa, czy strach przed chorobami groźnymi dla ludzkiego zdrowia, takimi jak choroba szalonych krów, skutecznie zniechęciły wielu ludzi do spożywania wołowiny. Wraz z bogaceniem się społeczeństwa pojawiają się dodatkowe aspekty ważne dla konsumentów. Cena i gwarancja braku szkodliwości zakupionego produktu przestaje być jedynym priorytetem. W dobie coraz silniejszych ruchów pro-wegetariańskich i wegańskich oraz coraz szerzej rozpowszechnianego poglądu, twierdzącego, że hodowla i chów bydła stanowi jeden z nasilniej dewastujących planetę elementów gospodarki ludzkiej, wołowina zdaje się znajdować ponownie na przegranej pozycji. Również zadeklarowani mięsożercy coraz częściej wyrażają zainteresowanie żywnością jak najwyższej jakości - co często rozumiane jest jako produkt oznaczony jako „bio-”,„organiczny”, „ekologiczny”, pochodzący od zwierząt z chowu ekstensywnego, zapewniający konsumenta o wysokim standardzie dobrostanu. Stąd nietrudno zrozumieć, jak dewastujące dla wizerunku wołowiny, jak i całej branży związanej z jej produkcją, są takie afery, jak ostatnio powszechnie nagłaśniany w mediach incydent nielegalnego uboju chorych krów w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka. Postawił on pod znakiem zapytania dobrostan utrzymywanego w Polsce bydła, jak również bezpieczeństwo mięsa trafiającego na stoły konsumentów.

 

Stronnicza siła mediów

 

 

Bardzo często w wielu dyskusjach rozpowszechniany jest pogląd o stronniczości mediów. Trudno go jednak zweryfikować bez odpowiednich analiz treści pojawiających się w środkach przekazu. Niestety brakuje ogólnodostępnych wyników badań dotyczących europejskich mediów. Pewien szkic sytuacji mogą stanowić badania przeprowadzone przez Międzynarodową Radę Informacji o Żywności (International Food Information Council) w Stanach Zjednoczonych, w których zanalizowano wiadomości o tematyce bezpieczeństwa żywności pojawiające się w mediach przez 3 miesiące. Dotyczyły one takich problemów, jak dodatki do żywności, zanieczyszczenia, nieprawidłowości w oznakowaniu produktów i zatrucia wywołane skażoną żywnością. W przypadku wiadomości dotyczących dodatków do żywności oraz zanieczyszczeń, negatywne informacje były podawane ponad 2 razy częściej niż te pozytywne. Co również warte podkreślenia, działacze związani z ochroną środowiska i zdrowiem byli cytowali 5 razy częściej niż osoby bezpośrednio związane z branżą produkcji żywności. Nie można ukrywać, że informowanie w mediach o niebezpieczeństwach związanych z żywnością, czy problemach niezachowanego dobrostanu zwierząt jest w interesie konsumentów. Trudno niestety podejrzewać o rzetelność i wyłącznie dobre intencje media, które po jednorazowym incydencie w niewielkiej ubojni powszechnie informują, że nielegalny ubój bydła jest w Polsce masowym i jawnym procederem. A właśnie taka informacja idzie w świat i odbija się szerokim echem. Co więcej, jest brutalnie wykorzystywana przez konkurencję.

 

Stało się. Jak przywrócić dobre imię polskiej wołowinie?

 

W dobie globalizacji, powszechnej informacji i dezinformacji nie da się zamiatać problemów, które raz wypłynęły na powierzchnię w mediach, pod przysłowiowy dywan. Potrzebna jest szybka reakcja i konkretne, energiczne działania, połączone z rzetelnym informowaniem opinii publicznej o wszystkich podejmowanych krokach. Warto wyciągnąć lekcje od państw, które w przeszłości musiały poradzić sobie z o wiele bardziej dewastującą dla wizerunku wołowiny aferą BSE - choroby szalonych krów. Po pojawieniu się BSE w Wielkiej Brytanii, bardzo szybko wykryto i zidentyfikowano nowe zagrożenie, popełniono jednak ogromny błąd nieinformując konsumentów o potencjalnym ryzyku i rozprzestrzeniając fałszywą informację o braku jakiegokolwiek zagrożenia związanego z BSE dla zdrowia ludzkiego. O wiele lepszą strategię przyjęły Stany Zjednoczone. Natychmiast po ogłoszeniu w marcu 1996 roku obaw związanych z powiązaniem choroby szalonych krów ze skarmianiem bydła mączkami mięsno-kostnymi, Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych wraz z Amerykańską Agencją Żywności i Leków ogłosił kontrolę wszystkich stad bydła sprowadzonych z Wielkiej Brytanii przed rokiem 1986 (który był rokiem wykrycia pierwszego przypadku choroby w Wielkiej Brytanii), jak również rozszerzył badania poubojowe o analizy w kierunku BSE. Opracowany został, we współpracy z przedstawicielami wielu środowisk – producentów, konsumentów, służba sanitarnych i weterynaryjnych - specjalny program ochrony przed BSE, a wszystkie etapy jego wprowadzania i sukcesy były na bieżąco i głośno reportowane w mediach.

 

W obliczu oskarżenia Polski o liczne nieprawidłowości dotyczące produkcji mięsa wołowego również konieczne są konkretne działania i otwarta polityka informacyjna. Bezwględnie potrzebne są kontrole w ubojniach, umocnienie pozycji Inspekcji Weterynaryjnej, jak również wprowadzenie systemu pomocy rolnikom w kwestii legalnej sprzedaży sztuk pourazowych – np. poprzez zwiększenie liczby rzeźni dokonujących uboju sanitarnego.

 

Na podstawie:

Schupp, A., Gillespie, J., O’Neil, C. E., & Prinyawiwatkul, W. (2011). Impacts of selected, media-reported, beef safety problems on consumer beef purchases. Southwestern Economic Review, 31, 13-30.

Powell, D. (2001). Mad cow disease and the stigmatization of British beef. Risk, media, and stigma: Understanding public challenges to modern science and technology. Earthscan Publication Ltd., London and Sterling, VA, 219-228.

Tonsor, G. T., & Olynk, N. J. (2011). Impacts of animal well‐being and welfare media on meat demand. Journal of Agricultural Economics, 62(1), 59-72.

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Powstała lepsza szczepionka na gruźlicę bydła

Brytyjscy naukowcy opracowali nową szczepionkę, która może p

Ogromne ilości aflatoksyn w mleku z Indii

Indyjski Urząd ds. Bezpieczeństwa i Standardów Żywności (FSS

Polska wołowina wraca do Arabii Saudyjskiej

Dzisiaj Główny Lekarz Weterynarii poinformował, iż Arabia Sa