Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
27 listopada 2020, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3.7614 EUR EUR - 4.4843 GBP GBP - 5.0239 DKK DKK - 0.6025
Archiwum
27.11.2020 MATIF: pszenica kons. GRU20 - 211,50 (0,00%), kukurydza STY21 - 194,50 (0,00%), rzepak LUT21 - 414,00 (+ 0,91%) [euro/tona] +++ +++ +++ 27.11.2020 12:59 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 3,00 - 4,00 zł/kg, średnia: 3,32 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++ +++

Kto najbardziej skorzysta na upadku wizerunku polskiej wołowiny?

Paweł Hetnał

Międzynarodowy rozgłos i stawianie polskiej wołowiny w negatywnym świetle z pewnością odbije się na eksporcie tego mięsa, który w pierwszych dziesięciu miesiacach 2018 r. wyceniano na 1,24 mld euro. Nie ulega wątpliwości, że nieprawidłowości związane z ubojem bydła w Kalinowie wymagają najostrzejszego potępienia. Jednak poza tym mocnym ciosem dla polskiego mięsa, ostatnio, z dużą intensywnością, pojawiają się kolejne, które jeszcze bardziej podsycają atmosferę niechęci do polskiej wołowiny. Kto na tym skorzysta?

 

Media zagraniczne nie pozwalają zapomnieć opinii publicznej w Europie o "niezdrowej" polskiej wołowinie. Najpierw wybuchł skandal związany z ubojem tzw. „leżaków” w Kalinowie, który został nagłośniony przez stację TVN. Materiał ten odbił się szerokim echem na całym kontynencie. Dotkliwe ciosy dla polskiego eksportu spadały na branżę mięsną m.in. z Czech, Finlandii i Francji. Niedawno audyt w polskich rzeźniach przeprowadziła Komisja Europejska. Można spodziewać się, że wyniki tej kontroli wpiszą się w serię niekorzystnych doniesień o polskim przemyśle mięsnym. Międzyczasie pojawiają się kolejne, choć mniej zagrażające polskim producentom informacje szkodzące eksportowi wołowiny. Zagranicę niedawno obiegła przecież wieść o przypadku BSE w Mirsku na Dolnym Śląsku. Dzisiaj natomiast gruchnęła informacja o salmonelli w mięsie na kebaby, które zostało przywiezione do Słowenii właśnie z Polski.

 

Polska to europejski potentat w handlu wołowiną

 

To bardzo niekorzystny splot zdarzeń, który dla rodzimej branży wołowej może być katastrofalny. Dość napisać, iż w ostatnich latach eksport tego mięsa osiągał coraz lepsze rezultaty. W 2017 r wyprodukowano w Polsce 558.500 ton wołowiny, z czego aż 85% wyeksportowano. Eksport wołowiny w 2018 r. był wart (do października) 1,24 mld euro. O 26 proc. wzrosła sprzedaż do krajów poza UE. Turcja dzięki skokowi zakupów o 218 proc. stała się trzecim odbiorcą, po Włochach i Niemczech. Polska odpowiada za 14% wewnątrzunijnego handlu mięsem wołowym, co daje nam trzecie miejsce po Holandii i Irlandii. Polska jest największym w UE eksporterem wołowiny do krajów pozaunijnych. W 2017 r. eksport żywca wołowego, mięsa, podrobów i przetworów wołowych wyniósł 473 tys. ton, czyli o 10 proc. więcej niż w 2016 r. Jego wartość wyniosła 1,58 mld euro tj. o 18,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Szacuje się, że w 2018 r. eksport może być na poziomie 490 tys. ton.

 

W pierwszym półroczu 2018 roku eksport wyniósł 236 tys. ton czyli o 4,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2017 r. Polska wysyła przede wszystkim mięso schłodzone i mrożone (w 2018 r. było to ponad 420 tys. ton ok. 67 proc. wolumenu). Z danych ministerstwa rolnictwa wynika, że w okresie I-XI 2018 r. wyeksportowano 235,5 tys. ton mięsa schłodzonego, o wartości 893 mln euro, a mięsa mrożonego - 67 tys. ton o wartości 242 mln euro.

 

Kto najbardziej skorzysta? Konkurencja, USA czy komisarze? 

 

Jak wynika z powyższych danych, zepsucie marki polskiej wołowiny spowoduje ograniczenie wywozu do krajów unijnych i poza Wspólnotę. Ten obszar rynku zostanie natychmiast zagospodarowany przez konkurencję, która współcześnie jest ogromna w każdej branży. Wiele do myślenia dają też informacje z września ub.r. Wówczas to Komisja Europejska poinformowała, iż chce uzyskać od krajów członkowskich mandat do rozmów z USA, który ma jej pozwolić na rozwiązanie sporu z Waszyngtonem ws. importu wołowiny do Wspólnoty. To pokłosie porozumienia zwartego 25 lipca między szefem KE Jean-Claude’em Junckerem i prezydentem USA Donaldem Trumpem. Konflikt o wołowinę między Waszyngtonem i Brukselą trwa od wielu lat. Zaczął być kwestią sporną w relacjach transatlantyckich już w 1988 roku, kiedy Unia Europejska w obawie o zdrowie obywateli zakazała sprowadzania wołowiny z hodowli, gdzie stosuje się hormony stymulujące wzrost bydła. W sierpniu ubiegłego roku padła deklaracja KE ws. importu wołowiny to - jak podkreśla Komisja - pokłosie umowy Trumpa z Junckerem z 25 lipca. Rozmowy, jak wskazuje Komisja, mają jednak dotyczyć eksportu do UE amerykańskiej wołowiny produkowanej bez użycia hormonów. Wiele wskazuje zatem, że na ograniczeniu znaczącego w skali kontynentu eksportu polskiej wołowiny mogą również skorzystać amerykańscy producenci, jak również europejscy komisarze, którzy wypełnią wspomniane zobowiązania, wykorzystując rynkową wyrwę spowodowaną wstrzymaniem lub ograniczeniem dostaw mięsa z Polski. 

 

Tymczasem polscy producenci już szacują bieżące straty i wyliczają jakich szkód finansowych może doznać branża do końca roku. - Ceny żywca wołowego gwałtownie spadaja - o 10-15%. Niektóre zaklady wstrzymały skup. Sytuacja najmocniej uderza w hodowcow i producentow bydła mięsnego, dla których jest to jedyne źródlo utrzymania. Straty mogą sięgnąć ponad 1 mld pln w ciągu roku. W ciagu 2 tyg. mamay już 30 mln strat dla branży - napisał dzisiaj na Facebook'u Jacek Zarzecki z Polskiego Związku Hodowców i Prducentów Bydła Mięsnego. 

 

ogloszenia dla hodowcow bydla

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Bliźnięta u krów – więcej straty niż zysku?

Hodowla bydła nastawiona na wysoką wydajność ma pewien ubocz

Czy wysoki dobrostan krów się opłaca?

Od producentów mleka coraz częściej oczekuje się zwiększenia

Działania marketingowe rynku mięsnego w cieniu kor

Rynek mięsny wciąż walczy o swoją pozycję. Polska należy do