Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
02 marca 2021, Wtorek.
Kursy walut: USD USD - 3.7765 EUR EUR - 4.5345 GBP GBP - 5.2367 DKK DKK - 0.6098
Archiwum
02.03.2021 MATIF: pszenica MAR21 - 245,00 (- 2,00%), kukurydza MAR21 - 228,00 (+ 0,22%), rzepak MAJ21 - 502,50 (+ 1,26%) [euro/tona] +++ +++ +++ 01.03.2021 13:05 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,60 - 6,30 zł/kg, średnia: 5,93 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni) +++ +++ +++ +++

Syndrom drugiego miotu: wymyślony, czy prawdziwy problem?

Martyna Frątczak

Syndrom drugiego miotu, a więc mniejsza liczba prosiąt po drugiej ciąży u lochy jest zjawiskiem powszechnie znanym. Nadal jednak brakuje solidnych danych na jego temat. Jest prawdziwym problemem, czy wynika z błędnego patrzenia na wyniki w rozrodzie? Czy są czynniki, które faktycznie wpływają na jego wystąpienie? Najnowsza analiza przynosi odpowiedzi.

 

Powszechny, lecz nadal tajemniczy

Notuje się, że od 20 do 60% loch ma niższą wydajność reprodukcyjną (w której bierze się pod uwagę zarówno wielkość miotu, jak i wskaźnik porodów) w drugiej ciąży w porównaniu do pierwszej.

Wymienia się wiele czynników, które przypuszczalnie mogą wpływać na wystąpienie syndromu drugiego miotu u loch.

Należą do nich utrata masy ciała po pierwszej laktacji, przedwczesna pierwsza inseminacja, krótka długość pierwszej laktacji, krótki okres od odsadzenia do inseminacji oraz pora roku, w której odbywa się drugi poród.

Sugerowano również, że skłonność do wystąpienia syndromu może być również w jakiś sposób warunkowana genetycznie. Jednak nie wszystkie te informacje mają popracie w solidnych analizach naukowych.

W najnowszej publikacji badacze z Polski i Holandii przyglądają się czynnikom ryzyka wystąpienia syndromu drugiego miotu, kwestii jego odziedziczalności oraz sposobom, dzięki którym można zapobiec jego wystąpieniu.

Wszystkie swoje wnioski opierają na analizach statystycznych z danych o 246 799 miotach pochodzących od 46 218 loch rasy wielka biała.

Czynniki ryzyka: które istotne, a które nie?

Naukowcy stwierdzili, że długość pierwszej laktacji, warunki na fermie oraz pora roku w której dochodzi do porodu mają istotny wpływ na wystąpienie syndromu drugiego miotu. Czynniki te są bezpośrednio związane z zarządzaniem gospodarstwem, można więc nimi odpowiednio sterować, tak by uniknąć problemów z rozrodem.

Dłuższa pierwsza laktacja może istotnie prowadzić do większego drugiego miotu, ponieważ zapewnia młodym lochom więcej czasu na regenerację po pierwszej ciąży. Z tego względu zaleca się, aby nie odsadzać prosiąt zbyt wcześnie i zapewnić odpowiednio długą laktację.

Warunki na fermie, obejmujące takie ważne czynniki jak sposób żywienia zwierząt czy higiena mogą istotnie wpływać na cechy związane z rozrodem.

Wpływ pory roku na wystapienie syndromu drugiego miotu również nie jest zaskakującym odkryciem – inseminacja świń prowadzona jest cały rok, a niektóre porody są znacznie trudniejsze od innych. Szczególnie niekorzystne dla ich przebiegu mogą być ekstremalne warunki zimą i latem.

Analizy nie wykazały, aby wiek pierwszej inseminacji, pierwszego zapłodnienia i czas od odsadzenia prosiąt do zapłodnienia wpływały w prosty sposób na wystąpienie syndromu drugiego miotu – mogą mieć jednak znaczenie dla innych cech związanych z rozrodem, takich jak masa ciała miotów w pierwszym i drugim oproszeniu.

Czy utrata masy ciała ma znaczenie?

Innym czynnikiem często wspominanym w literaturze jako przyczyniający się do syndromu drugiego miotu jest duża utrata masy ciała lochy w okresie laktacji po pierwszym porodzie.

Uważa się, że lochy pierwiastki są bardziej od starszych loch podatne na utratę masy ciała w okresie laktacji. To w teorii może powodować niepełną regenerację organizmu po odsadzeniu, a co za tym idzie, niski wskaźnik owulacji lub zwiększoną śmiertelność zarodków.

Naukowcy korzystając z dostępnych danych nie stwiedzili jednak, aby waga laktacyjna powodowała mniejszą wydajność reprodukcyjną.

Ich zdaniem dobrym pomysłem może być dostosowanie diety u pojedynczych loch pierworódek o wysokiej wydajności, tak, aby wesprzeć ich regenerację. Utrata masy ciała po pierwszej laktacji nie powinna mieć jednak wpływu na wydajność rozrodczą na poziomie całego stada.

 

Czy syndrom drugiego miotu jest dziedziczny?

Naukowcy stwierdzili, że wystąpienie syndromu drugiego miotu może być w pewnym, bardzo niewielkim stopniu dziedziczne (obliczona dziedziczność wyniosła 0,05).

Badacze podkreślają, że dziedziczność syndromu jest znacznie niższa niż dziedziczność innych cech związanych z rozrodem.

Liczebność miotu u świń cechuje się bardzo dużą zmiennością genetyczną i zależy od wielu czynników. Z tego względu w każdym stadzie można spodziewać się różnic w wielkości miotów między lochami, co jest zjawiskiem zupełnie normalnym.

Dziedziczność syndromu drugiego miotu wydaje się na tyle niska, że ewentualna selekcja hodowlana pod jego względem nie miałaby większego sensu.

To już problem, czy jeszcze norma?

Badacze wykonali również symulacje matematyczne, które porównali z danymi z prawdziwych ferm.

Wynika z nich, że gdy pod uwagę bierze się całkowitą liczebność miotów uzyskanych w stadzie, bardzo rzadko zauważa się całkowitą mniejszą liczebność prosiąt po drugim porodzie w porównaniu do pierwszego.

Zmniejszenie miotu jest zazwyczaj obserowowane u pojedynczych loch, co może mieć związek z losowymi czynnikami, jednak na poziomie stada prawdopodobnie nie będzie to stanowić problemu.

Aby stwierdzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z syndromem drugiego miotu, pod uwagę musimy wyniki rozrodu uzyskiwane w całym stadzie.

Badacze dyskutują, czy syndrom drugiego miotu jest w ogóle istotnym problemem. Wydaje się, że wiele przypadków jego „stwierdzenia” może być błędnych i wynikać z naturalnej zmienności wielkości miotu.

Na niektórych fermach lochy u których „stwierdzono” syndrom zostają usunięte ze stada. Na wielu komercyjnych gospodarstwach pozostawia się jednak takie osobniki i z powodzeniem wykorzystuje do dalszego rozrodu.

Naukowcy dodają, że przeciętnie wyniki rozrodcze loch w ich badaniu, gdy nie próbowano wyróżnić w nich osobników z syndromem lub bez, były zupełnie zgodne z oczekiwaniami: lochy miały najmniejsze mioty we wczesnych i późnych porodach, a najwyższe w porodach 3–6. Zaobserwowano to również w badaniach na innych stadach.

 

Na podstawie:

Sell-Kubiak, E., Knol, E. F., Mulder, H. A., & Pszczola, M. (2020). Unraveling the actual background of second litter syndrome in pigs: based on Large White data. Animal, 100033.

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Ceny duńskich warchlaków rosną w szybkim tempie

Bardzo dynamicznie rosną w ostatnich tygodniach ceny duńskic

Wirusy nietoperzy wykryte u świń

Na obszarze Włoch u świń w komercyjnych gospodarstwach wykry

Dlaczego musimy uczyć się produkcji prosiąt?

Jeszcze w roku 1997 Polska była piątym największym eksporter