Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
27 października 2020, Wtorek.
Kursy walut: USD USD - 3.8860 EUR EUR - 4.5890 GBP GBP - 5.0607 DKK DKK - 0.6168
Archiwum
27.10.2020 MATIF: pszenica kons. GRU20 - 205,75 (- 0,72%), kukurydza LIS20 - 197,50 (+ 0,51%), rzepak LIS20 - 387,75 (- 0,89%) [euro/tona] +++ +++ +++ 26.10.2020 12:32 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 3,90 - 4,55 zł/kg, średnia: 4,24 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni) +++ +++ +++ +++

Jak spowolnić wzrost tuczników?

Martyna Frątczak

Wielu rolników ma obecnie problem z opłacalną sprzedażą świń rzeźnych. Rozwiązaniem może być rozciągnięcie w czasie tuczu zwierząt. Jak jednak tego dokonać? Zagadnieniem tym zajął się niedawno zespół naukowców z Kansas State University.

 

Za szybki tucz w obliczu pandemii

Szybkie przyrosty tuczników są zazwyczaj wysoce pożądanym zjawiskiem. Zamienia się ono jednak w poważny problem w sytuacji zakłóceń na rynku, spowodowanych takimi wydarzeniami jak trwająca pandemia koronawirusa.

Wielu rolników ma obecnie problem z opłacalną sprzedażą świń rzeźnych. Ubojnie, sparaliżowane wewnętrznymi epidemiami są nieczynne, a otwarte zakłady pracują na i tak znacznie spowolnionych obrotach. Dochodzi do tego spowodowany przez pandemię obniżony popyt na mięso.

Aby uniknąć poważnych strat, dobrym pomysłem może być próba rozciągnięcia w czasie tuczu zwierząt i spowolnienia ich przyrostów masy ciała.

Jak tego dokonać w praktyce, nie szkodząc zwierzętom? Nie jest to wcale takie oczywiste.

Z tego powodu w swoich ostatnich badaniach zagadnieniem tym zajął się zespół naukowców z amerykańskiego Kansas State University.

Postanowił on pomóc producentom wieprzowiny w czasie pandemii koronawirusa, którzy przez dłuższy okres mieli problem ze sprzedażą zwierząt przez nieczynne lub wolniej pracujące zakłady mięsne.

Trzeba zredukować białko

Naukowcy przyjęli strategię, która opierała się na redukcji źródeł białka (a więc aminokwasów) w paszy dla zwierząt.

Skupili się na świniach ważących 200 funtów (ok. 90 kg), w ostatniej fazie tuczu. Chcieli rozciągnąć w czasie przyrost ostatnich 70-80 funtów (ok. 30-36 kg), wraz z którymi zwierzęta osiągają wagę rynkową.

„Udało nam się uzyskać od 3,5 do 4 tygodni dodatkowego czasu na wprowadzenie tych świń na rynek” - relacjonuje Mike Tokach, ekspert od żywienia trzody chlewnej z Kansas State University i jeden z głównych naukowców, którzy wzięli udział w badaniu.

„Jak wielu wie, to było naprawdę kluczowe, kiedy przechodziliśmy przez spowolnienia na rynku (w zakładach mięsnych, co spowodowało zaleganie świń w gospodarstwach). Zapewnienie tych dodatkowych 3 i pół tygodnia pozwoliło niektórym z naszych producentów na dłuższe utrzymanie świń na fermie, nie sprawiając przy tym ich nadmiernych przyrostów.” – tłumaczy Tokach.

Spowalniające diety

Aminokwasy są budulcem białka zwierzęcego, które składa się na mięśnie. Są więc kluczowe i korzystne dla przyrostów świń. Jednym z najważniejszych aminokwasów stosowanych w diecie świń jest lizyna.

Naukowcy wyjaśniają, że jeśli u zwierząt ograniczy się spożycie aminokwasów, nie będą one po prostu w stanie rosnąć tak szybko jak dotychczas.

„Ostatecznie taki był nasz cel: spowolnić ich wzrost, podczas gdy nadal będą zużywać pełną ilość paszy” - powiedział Joel DeRouchey, ekspert od żywienia świń z Kansas State University.

Naukowcy w swoim badaniu przetestowali cztery różne diety o odmiennej zawartości lizyny i porównali ich wpływ na przyrosty świń.

W pierwszej, kontrolnej, diecie zwierzętom przez cały ostatni etap tuczu podawano paszę z normalną, standardowo stosowaną ilością lizyny.

Druga „spowalniająca” dieta polegała na podawaniu normalniej ilości lizyny aż do ostatnich dwóch tygodni tuczu. Później zwierzęta otrzymywały miieszankę paszową na bazie kukurydzy, która zawierała poza tym wyłączne witaminy i minerały.

Trzecia „spowalniająca” dieta opierała się na paszy ze zmniejszoną (o 25%) ilością lizyny, podawaną przez cały ostatni etap tuczu.

W ostatniej, czwartej „spowalniającej” diecie zwierzętom podawano paszę ze zmniejszoną (o 25%) ilością lizyny aż do ostatnich dwóch tygodni tuczu, a następnie podawano im mieszankę paszową na bazie kukurydzy.

Wszystkie świnie, które znajdowały się na którejś ze „spowalniających” diet znacznie zmniejszyły swoją wydajność wzrostu.

Jak tłumaczy DeRouchey: „Były o około 14 funtów (ok. 6,5 kg) lżejsze pod koniec 44-dniowego okresu tuczu dzięki skarmianiu paszą ze zmniejszonymi poziomami aminokwasów”.

Dodaje, że najskuteczniejsza okazała się czwarta „spowalniająca” dieta:

„Co ciekawe, kiedy wprowadziliśmy je na „spowalniającą” dietę, a następnie przestawiliśmy na dietę opartą na kukurydzy, zrzuciły kolejne 12 funtów (ok. 5,5 kg) lub były o 26 funtów (ok. 12 kg) lżejsze po 44-dniowym okresie tuczu. Dzięki dietom udało się utrzymać te świnie na fermach dłużej, podczas gdy nadal spożywały pełną ilość paszy” – dodaje.

Tak spowolnić, by nie zaszkodzić

Naukowcy są bardzo zadowoleni z wyników swoich badań. Ich celem było znalezienie rozwiązania, które nie wpłynie negatywnie na zdrowie i dobrostan zwierząt i pozwoli uzyskać bezpieczny i zdrowy produkt spożywczy.

Rolnicy, z którymi współpracowali mieli takie same priorytety.

Niektórzy hodowcy trzody chlewnej z innych stanów USA podjęli w czasie pandemii koronawirusa radykalną decyzję o uśmierceniu zwierząt, których nie mogli sprzedać.

Badacze z Kansas State University mówią, że nie znają ani jednego producenta świń z Kansas, który wybrałby takie rozwiązanie.

Wielu rolników z sukcesem zastosowało diety opracowane w trakcie ich badania.

 „Jedną z rzeczy, których się nauczyliśmy, jest to, że nie powinno się zbyt wcześnie rozpoczynać diety niskobiałkowej” – wyjaśnia Tokach.

„Jeśli rozpoczniemy ją zbyt wcześnie w życiu świń, kiedy mają bardzo duże zapotrzebowanie na białko, możemy spowodować pojawienie się wad rozwojowych, z których wynikną zaburzenia ich dobrostanu. Ale jeśli zaczniemy tę dietę po tym, jak waży 200 funtów lub więcej, nie zauważymy żadnych negatywnych skutków zdrowotnych ” – dodaje.

Co z wydatkami na paszę?

Badacze wyjaśniają również, że pomimo, że jedną z konsekwencji dłuższego przetrzymywania świń w gospodarstwie jest konieczność dłuższego ich żywienia, może być to nadal wysoce opłacalne.

W przypadku stosowania diety „spowalniającej” konwersja paszy jest wyższa w porównaniu do normalnej diety stosowanej w intensywnym tuczu. Oznacza to, że średnio ilość paszy zużytej na każdy kg przyrostu masy zwierzęcia jest większa.

Jednak jak wyjaśnia Tokach: „Kiedy jesteś w sytuacji, w której nie możesz wprowadzić świń na rynek i już zbliżają się do wagi rynkowej, twoim celem jest zminimalizowanie kosztów utrzymania tych świń przez następny dzień.

Tak więc, nawet jeśli wydajność paszy jest niska, koszt tej diety jest znacznie niższy, gdy nie uwzględniamy w niej białka (aminokwasów). Tak więc twój rzeczywisty koszt dzienny jest niższy w przypadku świń karmionych paszą opartą na kukurydzy ”.

Naukowcy podsumowują, że mają nadzieję, że stosowanie opracowanej przez nich strategii spowalniającej tucz świń nie będzie potrzebne w przyszłości. Jednak jeśli nadejdzie taka konieczność, będą już mieli całkiem dobre wyobrażenie na temat tego, co należy zrobić.

 

Na podstawie:

Kansas State University Research and Extension News

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Droga do schabowego na naszym talerzu usłana jest

- Kastracja samców to ekstremalnie bolesna procedura wykonyw

Świnie wolą muzykę klasyczną

Świnie zdecydowanie wolą muzykę klasyczną od rocka. Krowy pr

Wegańskie mleko nie jest przyjazne planecie. Należ

W Wielkiej Brytanii na każdy kilogram śruty sojowej spożytej