Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
21 stycznia 2021, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 3.7312 EUR EUR - 4.5310 GBP GBP - 5.1244 DKK DKK - 0.6090
Archiwum
21.01.2021 MATIF: pszenica. MAR21 - 232,50 (- 0,64%), kukurydza MAR21 - 213,75 (+ 0,12%), rzepak LUT21 - 433,75 (+ 1,46%) [euro/tona] +++ +++ +++ 20.01.2021 13:42 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,20 - 5,80 zł/kg, średnia: 5,61 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++

Mykotoksyny, a zdrowie świń: jak mądrze rozwiązać problem?

Martyna Frątczak

Mykotoksyny to produkty uboczne wytwarzane przez grzyby, znajdowane w żywności i paszy, zagrażające zdrowiu i życiu zarówno zwierząt, jak i ludzi. Za szczególnie wrażliwe na ich działanie uważa się trzodę chlewną. Które mykotoksyny są dla niej najgroźniejsze? I czy problem mykotoksyn zawsze rozwiązują adsorbenty?

 

Powszechne i szkodliwe

W paszach dla zwierząt na całym świecie znajduje się obecność takich szkodliwych mykotoksyn, jak aflatoksyny, ochratoksyna A, fumonizyna, zearalenon i deoksyniwalenol.

Zwierzęta spożywające skażoną nimi paszę rozwijają problemy z układem odpornościowym, co prowadzi u nich do większej wrażliwości na infekcje i słabszej odpowiedzi na szczepienia ochronne. Mają również problemy z układem rozrodczym, uszkodzeniu w ich organizmach ulegają nerki, wątroba i jelita. Udowodniono, że mykotoksyny powodują widoczny spadek przyrostów masy ciała u drobiu oraz trzody chlewnej.

Za szczególnie wrażliwe na zatrucie mykotoksynami uważa się trzodę chlewną. Przy czym za najbardziej narażone na negatywne skutki spożywania skażonej paszy są prosięta oraz lochy i loszki. Objawy, które można zauważyć u zwierząt różnią się znacznie w zależności od tego, która mykotoksyna jest za nie odpowiedzialna.

Mykotoksyny najgroźniejsze dla świń

Zearalenon, produkowany przez grzyby z rodzaju Fusarium to mykotoksyna mająca znaczący wpływ na rozród zwierząt, zwłaszcza trzody chlewnej. Jego negatywne działanie wynika z budowy chemicznej przypominającej estrogen, który jest hormonem kluczowym w procesach rozrodczych.

Zearalenon i jego metabolity łączą się w organizmie loch i loszek z receptorami dla estrogenu, zakłócając równowagę hormonalną organizmu. W efekcie może powodować wystąpienie fałszywych rui i ciąży urojonych. U prośnych loch i loszek może być natomiast przyczyną poronień. Ze względu na nierozwinięty w pełni układ hormonalny loszki są bardziej wrażliwe na działanie estrogenne zearalenonu niż lochy.

Na szczęście badania pokazują, że mikotoksyna ta słabo akumuluje się w tkance mięśniowej, przez to jej spożycie przez ludzi nie stanowi ryzyka nią zatrucia.

Liczne negatywne skutki w organizmach świń powodują również aflatoksyny, wytwarzane przez grzyby z rodzaju Aspergillus. Mogą być one przyczyną problemów w rozrodzie, spadków przyrostów masy ciała, uszkodzenia licznych narządów i obniżenia odporności.  

Prosięta, którym eksperymentalnie podawano paszę skażoną aflatoksynami wykazywały obniżoną odporność komórkową i upośledzoną aktywację limfocytów. Patologicznym zmianom ulegała u nich również grasica, ważny narząd układu odpornościowego.

Niestety aflatoksyny mogą odkładać się w wątrobie oraz tkance mięśniowej zwierząt, przez co stanowią zagrożenie również dla zdrowia ludzi.

Ochratoksyna A, produkowana przez grzyby z rodzajów Aspergillus i Penicillium to kolejna toksyna, na którą szczególnie wrażliwe są świnie. Może u nich powodować uszkodzenie wątroby i nerek, znacznie obniża u nich u również parametry wydajności.

Wykazano eksperymentalnie, że przyjmowanie ochratoksyny A w paszy zmniejsza dobowe przyrosty masy ciała trzody chlewnej. Udowodniono również, że osłabia odpowiedź odpornościową świń.

Może gromadzić się w nerkach, wątrobie, surowicy krwi i tkance mięśniowej zwierząt, stanowiąc zagrożenie dla konsumentów.

Kolejną wartą wspomnienia mykotoksyną jest produkowany przez grzyby Fusarium deoksyniwalenol – nazywany również vomitoksyną (vomit – angl. wymiotować). Trzoda chlewna jest bardzo wrażliwa na zatrucie tą substancją.

Najczęściej obserwowanymi objawami zatrucia są wymioty, biegunka i spadek masy ciała. Deoksyniwalenol zakłóca u zwierząt syntezę białek, obniża wykorzystanie paszy i znacznie osłabia układ odpornościowy, zaburzając odpowiedź na niektóre szczepienia.

Rozwiązanie: absorbenty mykotoksyn

Aby wyeliminować, lub przynajmniej znacznie ograniczyć negatywne działanie mykotoksyn, eksperci od lat starają się opracować różne biologiczne, chemiczne i fizyczne metody ich usuwania lub niwelowania.

Do dość popularnych i przyjętych w powszechnym użyciu zalicza się absorbenty mykotoksyn, substancje dodawane do paszy w niewielkich ilościach w celu wiązania niekorzystnych substancji w układzie pokarmowym zwierząt.

W preparatach o takim działaniu wykorzystuje się glinokrzemiany (takie jak glinki, bentoity, zeolit), węgiel aktywny, kompleksy niestrawnych węglowodanów (np. β-glukanu ze ściany komórkowej, celulozy) lub syntetyczne polimery.

Czy dobre na wszystko?

Odpowiednio dobrane adsorbenty mogą w pewnym stopniu niwelować skutki mykotoksyn w organizmie zwierząt, jednak ich działanie jest zależne od wielu czynników.

Przede wszystkim kluczowa jest prawidłowa diagnoza. Wiele objawów i schorzeń, za które obwinia się mykotoksyny, może być oznaką czegoś zupełnie innego. Dobrym przykładem jest martwica ogona, schorzenie pojawiające się dość powszechnie i nieprzewidywalnie w stadach trzody chlewnej, dotykające wszystkich grup wiekowych zwierząt.

Za martwicę ogona odpowiadać może zatrucie niektórymi mykotoksynami – takimi jak ergometryna, alkaloid pochodzący ze sporyszu. Powoduje on znaczne zwężenie naczyń krwionośnych, co prowadzić może do niedokrwienia i martwicy ogona lub uszu zwierząt. Również wspomniany wyżej dezoksyniwalenol może odpowiadać za rozwinięcie martwicy ogona.

W przypadku, gdy za martwicę rzeczywiście odpowiada mykotoksyna, użycie sprawdzonego adsorbenta może pomóc złagodzić sytuację.

Jednak diagnostyka różnicowa martwicy ogona jest dość problematyczna. Za schorzeniem tym mogą stać również niedobory żywieniowe (niedobór cynku, witamin z grupy B, niezbędnych kwasów tłuszczowych), niewłaściwie przeprowadzone obcięcie ogona, nieodpowiednia wilgotność powietrza oraz urazy ogona spowodowane ocieraniem się o materiały ściołowe lub inne elementy pomieszczenia.

Dobranie i użycie nie jest takie proste

Za nieskuteczność adsorbenta mykotoksyn odpowiadać może również nieodpowiednie dawkowanie preparatu. Odpowiednią dawkę preparatu powinno się zawsze szacować w zależności od stopnia zanieczyszczenia mykotoksynami paszy – do którego określenia konieczne jest odpowiednie pobranie próbek materiału paszowego. Kolejnym kluczowym czynnikiem wpływającym na skuteczność adsorbenta będzie odpowiednie jego wymieszanie i dystrybucja, tak aby każde zwierzę było w stanie go przyjąć w odpowiedniej ilości wraz z paszą.

Nie należy również przeceniać możliwości adsorbentów. Dotychczas naukowcy opisali ponad 500 różnych mikotoksyn. Co prawda do najważniejszych i powodujących najbardziej znaczące skutki w produkcji zwierzęcej należy zaledwie kilka ich grup – jednak i one znacząco różnią się między sobą budową chemiczną, a działanie preparatów nie jest wobec nich tak samo skuteczne.

Udowodniono, że adsorbenty nie radzą sobie z wiązaniem tzw. nieadsorbowalnych mykotoksyn, takich jak trichoteceny (do których należy deoksyniwalenol) oraz zearelenon.

I z nimi można sobie poradzić, jednak w nieco inny sposób. Istnieje tylko jedna naukowo udowodniona i zarejestrowana w UE metoda zmniejszenia ryzyka stwarzanego przez nieadsorbowane mykotoksyny: biotransformacja. Metoda ta wykorzystuje enzymy do przekształcania mykotoksyn w nietoksyczne, bezpieczne dla środowiska metabolity w przewodzie pokarmowym zwierząt. Wykazano, że świetnie radzi sobie z niwelowaniem fumonizyny, trichotecenu i zearalenonu.

Walka z mykotoksynami nie jest prosta

Przed zdecydowaniem się na korzystanie z danego adsorbenta mykotoksyn zaleca się więc starannie zasięgnąć informacji o dostępnych opcjach. Również z tak prostego powodu, jakim jest fakt, że niektóre z materiałów wykorzystywanych w adsorbentach lepiej wiążą mykotoksyny od innych.

Przykładowo bentoity uważa się bardzo skuteczne w wiązaniu aflatoksyny B1 (otrzymały zezwolenie UE na jej dezaktywację w paszach dla zwierząt). Natomiast stosowany czasami węgiel aktywny stanowi bardzo niespecyficzne spoiwo – w układzie pokarmowym wiąże nie tylko toksyny, ale również składniki odżywcze. Preparat go zawierający będzie więc de facto obniżał jakość paszy i jej wykorzystanie.

Należy również pamiętać, że nic nie pomoże zapobiec zatruciu zwierzęcia w przypadku bardzo znacznego zanieczyszczenia mykotoksynami paszy. Dbanie o warunki jej przechowywania i odpowiednią jakość powinno być zawsze priorytetem.

 

Źródła:

Yang, C., Song, G., & Lim, W. (2020). Effects of Mycotoxin-Contaminated Feed on Farm Animals. Journal of hazardous materials, 122087.

Pig Progress

Biomin.net

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Chiny: duże firmy kwitną dzięki ASF

Najświeższa analiza przygląda się, jak duży wpływ na ceny wi

“Moje świnie mają się dobrze”, czym dla rolników j

Wywiady przeprowadzone z hodowcami trzody chlewnej w Brazyli

Rosja: w planach 6 milionów świń do 2025 roku

Rosyjskie stado świń ma wzrosnąć z 4 milionów sztuk w 2019 r