Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
17 września 2019, Wtorek.
Kursy walut: USD USD - 3,9412 EUR EUR - 4,3410 GBP GBP - 4,8882 DKK DKK - 0,5813
Archiwum
16.09.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 171,75 (+ 0,88%), kukurydza LIS19 - 163,75 (+ 0,61%), rzepak LIS19 - 388,00 (+ 1,17%) [euro/tona] +++ +++ +++ 16.09.2019 12:10 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,00 - 5,60 zł/kg, średnia: 5,30 zł/kg (na podstawie informacji z 18 ubojni) +++ +++

Fundacja Viva potępia metody rozładunku zwierząt z transportu. Czy odwiedzą gospodarstwo, w którym dokonuje się likwidacji stada po stwierdzeniu ASF?

Paweł Hetnał

Jak informuje Dziennik Bałtycki, trzech pracowników rzeźni w Przechlewie (woj. pomorskie) zostało oskarżonych o znęcanie się nad zwierzętami. To kontynuacja sprawy, którą odkryli aktywiści Fundacji Viva! i Inicjatywy Basta! w ramach kampanii Stopklatka. Po głębszej analizie, przedstawione materiały filmowe wprawdzie dają asumpt do refleksji, ale z pewnością nie budzą skrajnej bulwersacji. Natomiast sceny mrożące krew w żyłach rozgrywają się na podobnych materiałach prezentowanych przez rolników z likwidacji stad świń w ogniskach ASF. Pozostaje pytanie, dlaczego aktywiści nie interweniują gdy w gospodarstwach rolnych dochodzi do urzędowych likwidacji zdrowych świń? Niekiedy są to prośne lochy, a przypomnijmy, że grupy obrońców praw zwierząt na wieść, że myśliwi będą strzelać do ciężarnych samic dzika, próbowali wstrząsnąć opinią publiczną.

 

Jak pisze Dziennik Bałtycki, pierwsze nagrania ze śledztwa pochodzą z 13 czerwca, ostatnie z początku sierpnia 2017. Dokumentują przemoc, której dopuszczali się pracownicy na terenie rzeźni – kopali zwierzęta w głowę, zrzucali je z windy, ciągnęli za uszy. Te sceny udało się udokumentować podczas rozładunku zwierząt.

 

Prokuratura początkowo nie dopatrzyła się znamion przestępstwa, ale po złożeniu zażalenia przez Fundację Viva, przesłała do Sądu Rejonowego w Człuchowie akt oskarżenia przeciwko trzem osobom. Pracownicy ubojni oskarżeni są o popełnienie przestępstwa z art.35 ust. 1a oraz z art. 6 ust. 2 pkt 4 i 6 ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 o ochronie zwierząt. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności.

 

- Oskarżonym zarzuca się popełnienie przestępstwa związanego ze znęcaniem się nad zwierzętami, z punktu mówiącego o biciu zwierząt przedmiotami twardymi i ostrymi, biciu po głowie i dolnej części brzucha. Jeden pracownik jest dodatkowo oskarżony o przepędzanie zwierząt w sposób powodujący ich zbędne cierpienie i stres - informuje Łukasz Musiał, koordynator kampanii Stopklatka, wypowiadający się dla Dziennika Bałtyckiego.

 

Zdarzenia miały miejsce na terenie rzeźni w Przechlewie. W oparciu o nagrania wideo zebrane w czasie śledztwa Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! już we wrześniu 2017 przygotowała i złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

 

Dziennik Bałtycki nadmienia, że jeszcze kilka lat temu tego rodzaju sprawy w ogóle nie trafiały na wokandę i były umarzane. Organy ścigania zupełnie inaczej traktowały sprawy o znęcanie się nad zwierzętami gospodarskimi, niż nad zwierzętami domowymi. Przełomem stała się sprawa ubojni w Witkowie – wówczas po raz pierwszy przed sądem stanęli pracownicy, którzy dokonywali rozładunku w sposób niehumanitarny. - Teraz podejście śledczych się zmienia, w sprawach zasięga się dowodu z opinii biegłych, którzy stwierdzają, że tego rodzaju przepędzanie zwierząt powoduje u nich ból oraz cierpienie - mówi dla Dziennika adwokat Katarzyna Topczewska. 

 

Takich spraw jak powyższa z pewnością nie należy bagatelizować i zaprezentowane akty przemocy z pewnością skłaniają do głębszej refleksji. Jest z czego wyciągać wnioski, jest co poprawiać i interwencję Vivy oraz innych organizacji należy uznać w tym kontekście za potrzebną. Optykę tej sytuacji zmienia jednak to co dzieje się w likwidowanych stadach świń w ogniskach ASF. Poziom brutalności sięga tam górnych rejestrów wytrzymałości każdego, przeciętnie wrażliwego na zwierzęce cierpienia człowieka. Niestety, w gospodarstwach na Lubelszczyźnie czy Warmii i Mazurach żaden z aktywistów nie interweniuje, nikt nie nagrywa i nikt nie wysyła dokumentacji filmowej do prokuratury, gdy prądem rażone są m.in. prośne lochy, gdy wybija się setki, a nawet tysiące zupełnie zdrowych zwierząt. Nikt nie widzi żalu rolnika, przez którego przelewa się gorycz, gdy ktoś pod pretekstem choroby zwalczanej z urzędu niweczy owoce jego pracy.

 

Poniżej prezentujemy materiały filmowe z likwidacji stada świń w ognisku ASF w Hajnówce i nagranie aktywistów na rzecz obrońców praw zwierzą zarejestrowanego w Przechlewie.

 

 

 

Źródło: Dziennik/Bałtycki/własne/You Tube

 

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

ASF atakuje w Korei Południowej

Korea Południowa odnotowała pierwsze ogniskio ASF, które zlo

W ciągu kilku miesięcy w woj. pomorskim pojawi się

– Afrykański pomór świń to dla hodowców z województwa pomors

ASF atakuje potężną fermę w Rumunii. Do zabicia 16

Największa ferma świń w Rumunii została ponownie dotknięta a