Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
14 czerwca 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,7727 EUR EUR - 4,2554 GBP GBP - 4,7771 DKK DKK - 0,5698
Archiwum
14.06.2019 MATIF: pszenica kons. WRZ19 - 180,75 (+ 1,12%), kukurydza SIE19 - 176,50 (+ 0,14%), rzepak SIE19 - 369,25 (+ 0,48%) [euro/tona] +++ +++ +++ 14.06.2019 13.15 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,00- 5,60 zł/kg, średnia: 5,23 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++

Sytuacja na rynku trzody chlewnej jest najtrudniejsza od dwóch dekad

Redakcja

Ostatnie w bieżącym roku spotkanie delegatów Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej w Przysieku zdominowała dyskusja na temat wieprzowiny i niepewnej przyszłości polskiej wsi. Jak czytamy w komunikacie KPIR, od ponad 4 lat samorząd rolniczy obserwuje degradację produkcji mięsa wieprzowego w Polsce. Ostatnie lata, to jednak tylko część dłuższego procesu. - Obecna sytuacja na rynku trzody chlewnej jest najtrudniejszą od 20 lat – stwierdził w trakcie dyskusji prezes Izby Ryszard Kierzek. 

 

Można śmiało powiedzieć, że następuje wyłączenie całego sektora gospodarki. Ceny za żywiec są tragicznie, a na dodatek w lawinowym tempie rozwija się tucz nakładczy. Jako Polska idziemy w kierunku modelu hiszpańskiego, czyli 70% produkcji, 20% - grupy producenckie i 10% pozostali rolnicy – dodał prezes KPIR. - Minister Ardanowski mówi do nas „pokażcie, to trzeba zrobić, bo ja chcę ratować system”. No to właśnie złożyliśmy jako Izba wniosek w sprawie pewnego problemu związanego z nadawaniem numerów stad w systemie nakładczym. Musimy mieć świadomość, że ten system daje szansę na życie wielu rolnikom, którzy nie mieli już innych możliwości. Dlatego też nie wiem czy można mówić o całkowitej likwidacji systemu nakładczego, ale z pewnością trzeba mówić o jego ucywilizowaniu – zaakcentował prezes Kierzek.

 

-Najgorsze jest to, że polski rząd popiera tucz nakładczy poprzez działania ARiMR. Jedyne chlewnie, które są teraz budowane, to te dla systemu nakładczego - zauważył szef Izby. KPIR podkreśla, że tak jak w przypadku wieprzowiny, tak w wielu innych sprawach składa odpowiednim organom i instytucjom projekty oraz propozycje zmian w rolnictwie. – Np. w sprawie ubezpieczenia i odszkodowania rolniczego. Później dostajemy odpowiedzi, które musimy dać naszym prawnikom do przetłumaczenia na polski – zaznaczył Ryszard Kierzek.

 

Prezes KPIR odniósł się do projektów związanych z odbudową (na wzór hiszpański) ras lokalnych-krajowych lub szlachetnych. - Ten system u nas dopiero raczkuje, a bez silnego zaangażowania grup producenckich raczej nie ma szans na zaistnienie. Bowiem i same grupy producenckie znalazły się w kryzysie. Wobec nich zastosowano odpowiedzialność zbiorową związana z nieprawidłowościami. Efektem tego jest istotne zwiększenie wymagań, którym grupy producenckie sprostać nie mogą – zakończył Kierzek.


Podczas obrad w sali w Przysieku obecni byli przedstawiciele tychże grup producenckich: Ryszard Błaszkiewicz z powiatu rypińskiego oraz Andrzej Januszewski z powiatu bydgoskiego. Znamienną jest historia grupy producenckiej z Rypina, o której opowiedział Ryszard Błaszkiewicz. Tam rolnicy zainwestowali w biogazownię wartą 30 mln złotych. Posiadają prawie 1/3 udziałów w niej, a i tak grupa jest w trudnej sytuacji, mimo wsparcia ze strony funduszy unijnych. - Z drugiej strony w starej Unii grupy funkcjonują jako spółdzielnie, a w Polsce grupy nie spełniają polskich oczekiwań– zauważył Błaszkiewicz. - Mówiąc uczciwie dochodzę do wniosku, że te wszystkie lata przy produkcji świń dla mnie, są to lata stracone – stwierdził Andrzej Januszewski, który od lat prowadzi specjalistyczne gospodarstwo wieprzowe. - Takie dno dotyka nas od wielu lat, ale czegoś takiego jak teraz jest, to jeszcze nie widzieliśmy. Jedyny kierunek to autostrada – stwierdził. Jak poinformował, wśród producentów występują problemy płatnicze, a ich chlewnie są przepełnione. - Nie wiadomo skąd się bierze różnica 10 centów w cenie tucznika pomiędzy giełdą w Berlinie, a naszymi skupami? Lecz co tu mówić, skoro 30 lat wstecz mieliśmy polską produkcję zarodową, a teraz materiał zachodni wyparł polską produkcję – dodał, sugerując iż pora by rolnicy zaprotestowali. - Pora na żółte kamizelki – zaznaczył.

 

Z pełną treścią relacji z obrad KPIR można zapoznać się klikając tutaj.

Może zainteresuje Cię również:

W ciągu najbliższej dekady europejska produkcja wi

Prezes zakładu mięsnego Vion, Ronald Lotgerink, spodziewa si

Już teraz i w najbliższych latach kończą się termi

Przy okazji jubileuszu 25-lecia powstania firmy Goodvalley o

O tuczu nakładczym na komisji sejmowej

- Mam nagrania wypowiedzi osób, które mówią o imporcie do Po