Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
18 października 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,8503 EUR EUR - 4,2844 GBP GBP - 4,9671 DKK DKK - 0,5735
Archiwum
18.10.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 181,25 (+ 0,14%), kukurydza LIS19 - 165,75 (+ 0,45%), rzepak LIS19 - 377,75 (- 0,66%) [euro/tona] +++ +++ +++ 18.10.2019 12:21 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,20 - 5,00 zł/kg, średnia: 4,50 zł/kg (na podstawie informacji z 15 ubojni) +++ +++ +++

Sytuacja na rynku trzody chlewnej jest najtrudniejsza od dwóch dekad

Redakcja

Ostatnie w bieżącym roku spotkanie delegatów Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej w Przysieku zdominowała dyskusja na temat wieprzowiny i niepewnej przyszłości polskiej wsi. Jak czytamy w komunikacie KPIR, od ponad 4 lat samorząd rolniczy obserwuje degradację produkcji mięsa wieprzowego w Polsce. Ostatnie lata, to jednak tylko część dłuższego procesu. - Obecna sytuacja na rynku trzody chlewnej jest najtrudniejszą od 20 lat – stwierdził w trakcie dyskusji prezes Izby Ryszard Kierzek. 

 

Można śmiało powiedzieć, że następuje wyłączenie całego sektora gospodarki. Ceny za żywiec są tragicznie, a na dodatek w lawinowym tempie rozwija się tucz nakładczy. Jako Polska idziemy w kierunku modelu hiszpańskiego, czyli 70% produkcji, 20% - grupy producenckie i 10% pozostali rolnicy – dodał prezes KPIR. - Minister Ardanowski mówi do nas „pokażcie, to trzeba zrobić, bo ja chcę ratować system”. No to właśnie złożyliśmy jako Izba wniosek w sprawie pewnego problemu związanego z nadawaniem numerów stad w systemie nakładczym. Musimy mieć świadomość, że ten system daje szansę na życie wielu rolnikom, którzy nie mieli już innych możliwości. Dlatego też nie wiem czy można mówić o całkowitej likwidacji systemu nakładczego, ale z pewnością trzeba mówić o jego ucywilizowaniu – zaakcentował prezes Kierzek.

 

-Najgorsze jest to, że polski rząd popiera tucz nakładczy poprzez działania ARiMR. Jedyne chlewnie, które są teraz budowane, to te dla systemu nakładczego - zauważył szef Izby. KPIR podkreśla, że tak jak w przypadku wieprzowiny, tak w wielu innych sprawach składa odpowiednim organom i instytucjom projekty oraz propozycje zmian w rolnictwie. – Np. w sprawie ubezpieczenia i odszkodowania rolniczego. Później dostajemy odpowiedzi, które musimy dać naszym prawnikom do przetłumaczenia na polski – zaznaczył Ryszard Kierzek.

 

Prezes KPIR odniósł się do projektów związanych z odbudową (na wzór hiszpański) ras lokalnych-krajowych lub szlachetnych. - Ten system u nas dopiero raczkuje, a bez silnego zaangażowania grup producenckich raczej nie ma szans na zaistnienie. Bowiem i same grupy producenckie znalazły się w kryzysie. Wobec nich zastosowano odpowiedzialność zbiorową związana z nieprawidłowościami. Efektem tego jest istotne zwiększenie wymagań, którym grupy producenckie sprostać nie mogą – zakończył Kierzek.


Podczas obrad w sali w Przysieku obecni byli przedstawiciele tychże grup producenckich: Ryszard Błaszkiewicz z powiatu rypińskiego oraz Andrzej Januszewski z powiatu bydgoskiego. Znamienną jest historia grupy producenckiej z Rypina, o której opowiedział Ryszard Błaszkiewicz. Tam rolnicy zainwestowali w biogazownię wartą 30 mln złotych. Posiadają prawie 1/3 udziałów w niej, a i tak grupa jest w trudnej sytuacji, mimo wsparcia ze strony funduszy unijnych. - Z drugiej strony w starej Unii grupy funkcjonują jako spółdzielnie, a w Polsce grupy nie spełniają polskich oczekiwań– zauważył Błaszkiewicz. - Mówiąc uczciwie dochodzę do wniosku, że te wszystkie lata przy produkcji świń dla mnie, są to lata stracone – stwierdził Andrzej Januszewski, który od lat prowadzi specjalistyczne gospodarstwo wieprzowe. - Takie dno dotyka nas od wielu lat, ale czegoś takiego jak teraz jest, to jeszcze nie widzieliśmy. Jedyny kierunek to autostrada – stwierdził. Jak poinformował, wśród producentów występują problemy płatnicze, a ich chlewnie są przepełnione. - Nie wiadomo skąd się bierze różnica 10 centów w cenie tucznika pomiędzy giełdą w Berlinie, a naszymi skupami? Lecz co tu mówić, skoro 30 lat wstecz mieliśmy polską produkcję zarodową, a teraz materiał zachodni wyparł polską produkcję – dodał, sugerując iż pora by rolnicy zaprotestowali. - Pora na żółte kamizelki – zaznaczył.

 

Z pełną treścią relacji z obrad KPIR można zapoznać się klikając tutaj.

Może zainteresuje Cię również:

Holenderski rząd chce ograniczyć liczbę świń. Prop

Rząd holenderski proponuje 180 milionów euro hodowcom trzody

Chiny produkują coraz cięższe świnie. Sprzedaż soi

Chińscy rolnicy hodują coraz cięższe świnie, aby czerpać zys

Filipiny twierdzą, że radzą sobie z ASF

Filipińska Agencja Informacyjna (PIA) opublikowała artykuł o