Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
18 października 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,8503 EUR EUR - 4,2844 GBP GBP - 4,9671 DKK DKK - 0,5735
Archiwum
18.10.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 181,25 (+ 0,14%), kukurydza LIS19 - 165,75 (+ 0,45%), rzepak LIS19 - 377,75 (- 0,66%) [euro/tona] +++ +++ +++ 18.10.2019 12:21 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,20 - 5,00 zł/kg, średnia: 4,50 zł/kg (na podstawie informacji z 15 ubojni) +++ +++ +++

Nie tylko ASF - choroby zagrażające trzodzie chlewnej

Martyna Frątczak

Czego w tym miesiącu dowiedzieliśmy się na temat chorób pustoszących hodowle trzody chlewnej na świecie? Czy epidemia ASF wciąż rozwija się w skali globalnej? Czy wirus afrykańskiego pomoru świń to jedyny patogen, jakiego należy się obecnie obawiać?

 

Postępy walki z ASF i postępy ASF

 

O ile od października sytuacja z wirusem afrykańskiego pomoru świń wydaje się być dość stabilna w większości państw europejskich, Belgia, Rumunia oraz Mołdawia nadal walczą nad opanowaniem epidemii, starając się powstrzymać jej rozszerzający się stale zasięg. Szczególnie intensywne działania przedsięwzięto w Belgii, prowadząc badania populacji dzików pod kątem występowania u nich wirusa oraz budując specjalne ogrodzenia i bramy mające na celu odizolowanie obszaru, na którym występują zarażone zwierzęta. Jednak od chwili wykrycia 13 września pierwszego ogniska wirusa w kraju, do tej pory wykryto 161 zainfekowanych wirusem tusz dzików. Między innymi z tego powodu wysunięto kilka teorii dotyczących wprowadzenia wirusa na ten region Europy i do pozostałych części świata. Uważa się, że ogromną rolę mogli i w dalszym ciągu mogą odgrywać ludzie, przenosząc skażony materiał z świń czy dzików pomiędzy różnymi obszarami. Rola ta może być znacznie większa od tej odgrywanej przez populację dzikich zwierząt.

 

W Chinach coraz gorzej

 

Epidemia ASF nigdzie obecnie nie przybiera takiej skali jak w Chinach. Od sierpnia odnotowano tam aż 59 nowych ognisk choroby, a jej zasięg rozszerzył się już na czternaście prowincji kraju. W tym miesiącu najważniejszą informacją na temat postępu epidemii było ogłoszenie wykrycia pozytywnych pod względem wystąpienia ASF ferm trzody chlewnej na południu Chin. Wskazuje to na znaczny postęp w pochodzie wirusa przez ten kraj, a ryzyko rozprzestrzenienia się patogenu na sąsiednie państwa znacznie wzrasta. Najbardziej zagrożone obecnie są Wietnam, Birma oraz Laos, dzielące granicę z prowincją Yunnan, na której wykryto fermy opanowane przez wirusa. W krajach tych konsumpcja wieprzowiny jest bardzo wysoka, a handel drogą legalną i tą nieobjętą przepisami prawnymi kwitnie. Rozniesienie się wirusa ASF w kierunku wschodnim od południa Chin jest nie tylko prawdopodobne, ale wręcz obecnie przewidywane – a wiązać się to może z kontaminacją patogenem produktów wieprzowych w największym porcie eksportowym w Hong Kongu. Zagrożeniem jest także zbliżające się święto Tết, wietnamski Nowy Rok, stymulujący lokalny rynek żywnością i zmniejszający możliwości kontrolowania produktów pochodzenia zwierzęcego. Władze Wietnamu i Japonii w miarę możliwości intensyfikują kontrole importowanego mięsa, także w postaci przetworzonej.

 

Klasyczny pomór świń wciąż obecny na świecie

 

 

Obecnie tracący swoją sławę na rzecz podobnie brzmiącego afrykańskiego pomoru świń, jest chorobą zakaźną i zaraźliwą wywoływaną przez wirusa z rodzaju Pestivirus należącego do rodziny Flaviviridae, nie spokrewnionego z wirusem ASF. Nazywany również cholerą świń, po okresie inkubacji wynoszącym 5-20 dni wywołuje chorobę przebiegającą z wysoką gorączką. Przebieg infekcji może być nadostry, charakteryzujący się nagłym zachorowaniem i szybką śmiercią. Świnie chwieją się na nogach, które w końcu obejmuje niedowład i porażenie, a na ich skórze pojawiają się szybko siniejące ogniska zaczerwienienia. Bezpośrednią przyczyną śmierci jest porażenie serca i ośrodkowego układu nerwowego. W przebiegu ostrym i podostrym objawy nasilają się wolniej, a ich rozwojowi towarzyszy charakterystyczna cisza w chlewni. Temperatura ciała zwierząt skacze, skóra pokrywa się wybroczynami, błona śluzowa spojówek staje się przekrwiona a powieki obrzękniete. Pojawiają się również objawy z przewodu pokarmowego – wymioty, zatwardzenie i biegunka. Kał jest cuchnący, zielony, czasami z krwią. Wydzielina z nosa jest śluzowo-ropna lub krwawa, pojawia się duszność i kaszel. Obecne są również niedowłady i porażenia, a ciężarne lochy ronią. U niektórych świń rozwija się przebieg choroby przewlekły lub nietypowy, a śmiertelność w zależności od zjadliwości wirusa wynosi od 30% do 100%. Drogi zarażenia są bardzo podobne do tych wymienianych w przypadku ASF. Ostatni przypadek tej choroby odnotowano w Polsce w 1994 r., a obecnie nasz kraj uznawany jest przez Światową Organizację ds. Zdrowia Zwierząt (OIE) za urzędowo wolny – jednak nie oznacza to, że w innych częściach świata nie stanowi wciąż realnego zagrożenia. Rosja, Japonia oraz Brazylia nadal zwalczają tą groźną chorobę, starając się trzymać ją pod kontrolą i zmniejszając ryzyko rozprzestrzenienia. Badania przeprowadzone w Chinach pokazują, że CSF występuje tam endemicznie i nie powinien stwarzać globalnego zagrożenia – co ciekawe jednak, pomimo, że opublikowano na ten temat artykuły naukowe, żaden oficjalny raport na temat choroby nie został wysłany przez Chiny do OIE. Brazylia intensywnie walczy z patogenem, zwłaszcza ze względu na niedawne wykrycie nowych ognisk choroby. Aktywne działania mają za zadanie zminimalizowanie ryzyka dalszego rozprzestrzeniania CSF, kontrolą objęto obszary do 500 km poza granicę regionu występowania wirusa. Japonia, na terenie której niedawno zidentyfikowano wirusa klasycznego pomoru świń prowadzi badania wśród populacji dzików – znaleziono już 19 dzików pozytywnych pod względem CSF, a działania w celu opanowania choroby są już planowane i wdrażane.

 

Pryszczyca nie daje o sobie zapomnieć

 

Inaczej Zaraza Pyska i Racic (Foot and mouth disease,FMD) - to zwalczana z urzędu, zakaźna i bardzo zaraźliwa choroba wirusowa, na którą wrażliwe są parzystokopytne zwierzęta gospodarskie i dzikie, w tym bydło, owce, kozy oraz świnie. W rzadkich przypadkach zarazić się może nawet człowiek. Powoduje ją wirus należący do rodzaju Aphtovirus, rodziny Picornaviridae. Objawy, jakie powoduje obejmują gorączkę, apatię, utratę apetytu, wzmożone pragnienie i obfite ślinienie, występowanie pęcherzy na języku, wargach i dziąsłach, tarczy ryjowej, a także w szparze międzyracicowej. U przeżuwaczy powoduje ponadto powstawanie pęcherzy na wymieniu oraz na strzykach. Po pęknięciu pęcherzy w ich miejscu formują się bolesne rany i owrzodzenia. Wirus ten przenosi się poprzez kontakt bezpośredni zwierząt, za pośrednictwem mięsa, mleka, skór, wełny, paszy i nasienia do inseminacji. Rozprzestrzeniać się może także na sprzęcie gospodarskim, poprzez środki tansportu i odzież, przez obecne na fermie ptaki, owady oraz gryzonie. Cielęta i prosięta pijąc mleko zarażonych osobników dorosłych szybko padają przez wyniszczającą biegunkę i ogólne wycieńczenie. Polska jest obecnie uważana za kraj wolny od tej choroby, jednak niektóre państwa nadal mają problem z jej opanowaniem. W tym miesiącu udokumentowano wybuch ogniska pryszczycy w Kolumbii, pomimo że w 2017 roku choroba wydawała się tam być kompletnie opanowana. Początkowo wirusa znaleziono u bydła, jednak patogen szybko przeniósł się także na trzodę chlewną, utrzymywaną zarówno przydomowo, jak i na bardziej profesjonalnych fermach. W regionie tym od dawna na pryszczycę szczepione jest bydło, podobnej profilaktyki nie stosowano jednak u świń. Podejrzewa się, że w wybuchu ogniska ważną rolę odegrać mógł nielegalny transport żywych zwierząt przez granicę z Wenezuelą. Podejmowane obecnie działania polegają na wybijaniu zwierząt chorych i szczepieniu zdrowych. Władzie planują również zorganizowanie stacji kontrolnych i zaangażowanie wojska w celu zapobiegnięcia kolejnym przypadkom wprowadzenia na obszar państwa zainfekowanych zwierząt. Pechowe są Chiny – wykryto tam niedawno nowe ogniska pryszczycy na południu kraju w trzech prowincjach, w tym prowincji Yunnan, zmagającej się z pojawieniem się ASF.

 

Czego jeszcze nie wiemy, a na co jest już za późno?

 

Ogromnym problemem są duże luki czasowe pomiędzy wykrywanymi przypadkami i ogniskami chorób zagrażających hodowli trzody chlewnej na świecie a ich zgłoszeniem – wysłanie raportu do OIE powinno odbywać się możliwie jak najszybciej. Pomiędzy zaistniałą sytuacją a zgłoszeniem raportu mijają czasami nawet 32 dni w przypadku Chin i 62 dni w przypadku Kolumbii. Szybką reakcją nie może pochwalić się także Brazylia. Brak odpowiedniego przygotowania lokalnych społeczności i wprowadzenia logistyki w przekazywaniu informacji utrudnia sprawne zwalczanie epidemii i stwarza nowe zagrożenia dla pozostałych części świata.

 

Źródła:

https://www.swinehealth.org/global-disease-surveillance-reports/

https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/klasyczny-pomor-swin

https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/pryszczyca

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Wjechał w stado kilkudziesięciu dzików. Jednym ude

W belgijskim Heusden-Zolder, w nocy z wtorku na środę, kiero

W tym miesiącu odnotowano 57 przypadków ASF wśród

Od początku października na terenie kraju odnotowano 57 przy

Kim Dzong Un ukrywa przed światem klęskę spowodowa

Według oficjalnych danych afrykański pomór świń sieje spusto