Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
22 lipca 2019, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,7869 EUR EUR - 4,2480 GBP GBP - 4,7205 DKK DKK - 0,5690
Archiwum
22.07.2019 13:13 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,00- 5,90 zł/kg, średnia: 5,46 zł/kg (na podstawie informacji z 16 ubojni) +++ +++ +++ 12.07.2019 MATIF: pszenica kons. WRZ19 - 178,25 (+ 0,85%), kukurydza SIE19 - 178,00 (+ 0,14%), rzepak SIE19 - 370,25 (+ 0,14%) [euro/tona] +++ +++ +++

Hodowla trzody chlewnej wciąż może przynosić zyski

Redakcja

Hodowla trzody chlewnej to jedna z tradycyjnych gałęzi polskiego rolnictwa. Jednak rosnąca konkurencja zagraniczna, korzystanie z przestarzałych technologii i metod produkcji oraz zagrożenie ASF sprawiają, że tucz trzody chlewnej jest często działalnością na granicy opłacalności. W Polsce można jednak wciąż dobrze zarobić na produkcji wieprzowiny. Niezbędna jest jednak inwestycja w modernizację. Jak to zrobić?

 

Jak to często bywa w biznesie problem z opłacalnością wynika ze zbyt małej skali produkcji. Jak wskazuje Jacek Jagiełłowicz, prezes Agro Gobarto, Polska jest jednym z krajów o największym rozdrobnieniu produkcji świń. – W tylko 10 proc. gospodarstw utrzymujemy 100 i więcej sztuk trzody, a niemal 40 proc. polskich hodowców ma od 1 do 9 szt. Liderzy europejscy ze średnią liczbą świń w gospodarstwie między 500 a 3000 szt. są zdecydowanie przed nami. Te statystki przekładają się również na dynamikę rozwoju. Liczba gospodarstw utrzymujących trzodę w Polsce spadła w ostatnich 20 latach z ok. 340 tys. do 172 tys. przy jednoczesnym spadku pogłowia z ok. 20 mln do 11 mln sztuk . Od 1992 r. zredukowaliśmy pogłowie niemal o połowę. Rozwój jest jednak możliwy, nawet w wydawałoby się niesprzyjających warunkach. W Hiszpanii w okresie trzech dekad zanotowano wzrost pogłowia z ok. 16 mln do 28 mln szt. Z kolei Niemcy mimo bardzo dużej ilości trzody potrafili w tym czasie zwiększyć stan posiadania o kolejne 3 mln świń, czyli o niemal 25 proc. polskiego pogłowia – mówi Jacek Jagiełłowicz.

 

Z czołowej szóstki producentów trzody chlewnej Polska jest jedynym krajem, który zanotował w ostatnim ćwierćwieczu tak znaczny spadek pogłowia. W wyścigu z konkurencją polscy rolnicy przegrywają również poprzez słabsze wyniki produkcyjne. Takie wskaźniki jak średnia ilość prosiąt od lochy, przyrosty dobowe czy konwersja paszy u liderów są wyższe i systematycznie rosną. Nie bez znaczenia jest fakt, że wraz ze wzrostem pogłowia znacznie poprawia się jakość i wydajność produkcji. W Polsce decydujące o opłacalności aspekty również systematycznie poprawiają się, ale znacznie wolniej, powodując pogłębianie się dysproporcji, a w konsekwencji spadek w rankingu największych producentów. Polska była trzecim producentem w Europie – dziś jest już na szóstym miejscu. Zakładając, że warunki produkcji są w miarę zbliżone w tych krajach, a koszty pracy są w Polsce ciągle niższe, to powinniśmy utrzymywać tempo rozwoju sektora krajów wyprzedzających Polskę. Dlaczego jest inaczej?

 

Kluczowym parametrem decydującym o rentowności tuczu trzody chlewnej i możliwości jego rozwoju jest skala i koncentracja produkcji. Według ekspertów Gobarto minimalną obsada, która jest opłacalna to 1000 szt. Jeśli producent trzody chce zarabiać i skutecznie konkurować, powinien inwestować w rozwój. Efekty zapewni nie tylko rozbudowa budynków inwentarskich, ale również stosowanie się do zasad bioasekuracji. Jak jednak sfinansować kosztowną modernizację? Rzadko kto posiada na tyle duże oszczędności, a inwestycja tego typu wymaga często znacznych nakładów finansowych.

 

Alternatywą do samodzielnej inwestycji może być współpraca ze sprawdzonym partnerem, który pomoże uzyskać kredyt, wybudować nowoczesny budynek inwentarski, przekaże wiedzę oraz wesprze w codziennej pracy. Na bazie naszego doświadczenia udało nam się stworzyć program Gobarto 500, który pomaga polskim rolnikom zmodernizować gospodarstwa i sprofesjonalizować produkcję. Naszym celem jest wybudowanie 500 nowoczesnych budynków inwentarskich wspólnie z rolnikami i odbudowanie polskiej hodowli trzody chlewnej. Nasz partner zarabia do 10 000 zł netto miesięcznie za tucz trzody chlewnej, niezależnie od sytuacji rynkowej. Wynagrodzenie zależy jedynie od jakości produkcji i jest to kwota, która pozostaje po opłaceniu rachunków i innych zobowiązań. Co ważne, całość budynku inwentarskiego wraz z wyposażeniem należy do rolnika – podkreśla Jacek Jagiełłowicz.

 

Do programu mogą dołączyć rolnicy posiadający grunt rolny, na którym możliwe jest wybudowanie obiektu inwentarskiego na 2000 stanowisk tuczowych. W Gobarto 500 mogą uczestniczyć zarówno gospodarze mający doświadczenie w produkcji trzody chlewnej, jak i początkujący w hodowli. Każdy uczestnik programu przejdzie szkolenie w ramach kursów teoretycznych i praktycznych zorganizowanych przez Gobarto oraz otrzyma niezbędne wsparcie merytoryczno-techniczne oraz weterynaryjne przez cały okres trwania umowy.

 

Gobarto aktywnie działa również na rzecz rozwoju polskiego segmentu mięsnego i wspiera rolników w zakresie edukacji z najlepszych praktyk oraz nowoczesnych technik wykorzystywanych w hodowli trzody chlewnej. Podczas pierwszej edycji otwartych spotkań Akademii Rolnika Gobarto 500 specjaliści Gobarto spotkali się z rolnikami w Boguchwale, Mielcu, Kalsku i Piotrkowie Trybunalskim. Eksperci firmy prowadzą również spotkania dla uczniów szkół rolniczych, podczas których przedstawiają młodym adeptom szanse i możliwości, które oferuje im hodowla trzody chlewnej. Jesienią br. rozpocznie się druga edycja Akademii Rolnika – informacje o datach i lokalizacjach będą udostępniane na www.gobarto500.pl

 

Prezes Agro Gobarto dodaje, że konsolidacja jest szczególnie ważna w dobie ASF. Przykład hiszpańskiej walki z tą chorobą pokazuje, że jednym ze sposobów jej zwalczania jest zrzeszanie się oraz modernizacja i profesjonalizacja produkcji. Pozwala to także mniejszym rolnikom kontynuować produkcję, a nawet ją powiększać. Rolnictwo jest szczególną gałęzią gospodarki, jednak wciąż obowiązują ją rynkowe mechanizmy. By dogonić konkurencję i nadążyć za zmianami trzeba wciąż inwestować w wiedzę i modernizację. Tylko w ten sposób polscy producenci mogą dorównać światowym liderom. Program Gobarto 500 może być skutecznym remedium na bolączki polskiego rynku trzody chlewnej. Gwarancja odbioru tuczników, ścisła bioasekuracja oraz stabilne warunki finansowe pozwolą uchronić gospodarstwa przed losowymi zdarzeniami, a ich właściciele będą mogli ze spokojem patrzeć w przyszłość.

 

Więcej informacji o programie Gobarto 500 na: www.gobarto500.pl

 

***

Gobarto S.A. to jedna z największych polskich firm działających w branży mięsnej. Spółka prowadzi produkcję rzeźniano-rozbiorową w obszarze wieprzowiny oraz posiada hodowlę bydła rasy limousine. Od 2014 r. firma jest częścią Grupy Cedrob, największego polskiego producenta mięsa. Misją przyświecającą przedsiębiorstwu jest m.in. odbudowa polskiego przemysłu mięsnego i wzmocnienie jego roli na arenie międzynarodowej. Powodem podjęcia inicjatywy jest rosnący na świecie popyt na wieprzowinę, a także chęć dążenia do dodatniego bilansu handlowego Polski na tym rynku. Środkiem do realizacji tego celu jest program Gobarto 500, który zakłada partnerską współpracę firmy Gobarto i rolnika w chowie trzody chlewnej, przy wykorzystaniu bezpiecznych i nowoczesnych technik tuczu. Kooperacja odbywa się przy wsparciu techniczno-merytorycznym rolnika przez firmę Gobarto. Program powstał w odpowiedzi na „Deklarację rozwoju rynku rynku mięsa wieprzowego” podpisaną w 2016 r. przez ówczesnego wicepremiera Mateusza Morawieckiego, marszałka województwa podkarpackiego – Władysława Ortyla oraz prezesa Cedrob SA – Andrzeja Goździkowskiego.

 

Artykuł sponsorowany 

Może zainteresuje Cię również:

ASF u progu Wielkiej Brytanii. Brexit i ban import

Wielka Brytania coraz bardziej obawia się zawleczenia na jej

Holandia przeznacza grube miliony na wygaszanie pr

W Holandii rząd desygnował kolejne 60 milionów euro na wygas

W ciągu ostatnich pięciu lat pogłowie świń w Niemc

Jak informuje Federalny Urząd Statystyczny Niemiec (Destatis