Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
01 lipca 2020, Środa.
Kursy walut: USD USD - 3,9591 EUR EUR - 4,4465 GBP GBP - 4,9043 DKK DKK - 0,5966
Archiwum
03.07.2020 MATIF: pszenica kons. WRZ20 - 182,75 (+ 0,97%), kukurydza SIE20 - 168,25 (+ 0,30%), rzepak SIE20 - 376,75 (- 0,33%) [euro/tona] +++ +++ +++ 03.07.2020 13:13 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,30 - 6,00 zł/kg, średnia: 5,58 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++

Niemcy: Krowy zadojone na śmierć

Paweł Hetnał

Każdego roku ponad 1,5 mln krów mlecznych w Niemczech poddawanych jest ubojowi z powodu chorób. Ich przyczyną jest nadmierna eksploatacja. Dzisiaj krowa musi dawać dwa razy więcej mleka niż w latach 70-tych. Oznacza to wzrost z 4000 kg do 8 000 kg na zwierzę - informuje Bayerischer Rundfunk. Dla naukowców niepokojąca jest niska długość życia zwierząt: zamiast od 15 do 20 lat krowy mleczne żyją przeciętnie zaledwie pięć do sześciu lat.

 

Wysoka wydajność ma swoją cenę, mówi agronom Matthias Gauly z Uniwersytetu w Bolzano. - Mamy problemy ze zdrowiem zwierząt i z ich dobrostanem. To jest coś, co musimy pilnie zmienić – powiedział naukowiec zajmujący się rolnictwem.  Według Gaulego istnieje wyraźna korelacja między wysoką wydajnością produkcji mleka, a chorobami krów. Przede wszystkim wymiona są mocno obciążone, co często prowadzi do stanu zapalnego. Ponadto dochodzi na przykład do poważnych chorób metabolicznych. Dla naukowców niepokojąca jest niska długość życia zwierząt: zamiast od 15 do 20 lat krowy mleczne mają przeciętnie zaledwie pięć do sześciu lat. - Istnieją jednoznaczne statystyki, które pokazują, że im wyższa wydajność zwierząt, tym krótsze jest ich życie – zapewnia Gauly.

 

Według badań przeprowadzonych przez Bayerischer Rundfunk, około 1,7 miliona krów mlecznych jest każdego roku poddawanych ubojowi z konieczności. Najczęściej dzieje się tak z powodu urazów, chorób lub zbyt niskiej wydajności produkcji mleka.

 

Zdaniem Matthiasa Gaulego, politycy muszą mieć odwagę aby zapewnić wyższy poziom dobrostanu zwierząt. Podobną opinię głosi również Diana Plange, pełnomocniczka Berlina ds. ochrony zwierząt. Największym problemem hodowli bydła mlecznego jest wydajność. Granica wydajności  krów już dawno została przekroczona, a w wielu przypadkach były dosłownie „zadojone na śmierć”. To forma dręczenia zwierząt, które jest zakazane przez prawo.

 

Urzędniczka ds. dobrostanu zwierząt lądowych, Diana Plange, wzywa federalnego ministra rolnictwa, Julię Klöckner, do interwencji i określenia limitów dla krów mlecznych. Ministerstwo przenosi jednak odpowiedzialność na kraje związkowe, które zdaniem resortu są odpowiedzialne za wprowadzenie stosowanych regulacji. Ministerstwo nie widzi potrzeby podejmowania działań w celu wprowadzenia limitów wydajności, ale wymaga większej kontroli ze strony państw w oborach. 

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Niemcy nie wiedzą, gdzie sprzedawać świnie. Ubój j

Wielu niemieckich rolników zajmujących się tuczem świń nie w

Nowe przepisy mogą znacznie ograniczyć niemiecką p

Niemiecki Bundesrat ponownie przełożył kontrowersyjne głosow

Rośnie unijna produkcja mleka

W pierwszym kwartale 2020 r. producenci mleka w UE dostarczy