Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
16 października 2019, Środa.
Kursy walut: USD USD - 3,8934 EUR EUR - 4,2970 GBP GBP - 4,9610 DKK DKK - 0,5751
Archiwum
16.10.2019 12:15 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,20 - 5,00 zł/kg, średnia: 4,55 zł/kg (na podstawie informacji z 19 ubojni) +++ +++ +++ 15.10.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 178,25 (- 1,11%), kukurydza LIS19 - 164,00 (- 0,46%), rzepak LIS19 - 383,75 (+ 0,33%) [euro/tona] +++ +++ +++

Krzysztof Tołwiński: Polscy hodowcy bydła są „krojeni” na każdym kroku

Paweł Hetnał

Szef Federacji Gospodarstw Rodzinnych, Krzysztof Tołwiński, uważa, że polski hodowca bydła sprzedając swoje zwierzęta jest oszukiwany przynajmniej dwukrotnie. Po pierwsze otrzymuje za każde 100 kg żywca o kilkadziesiąt euro mniej niż hodowca z Europy Zachodniej, a po drugie przy ważeniu sprzedawanego bydła jest narażony na oszustwo. Zdaniem Tołwińskiego, nawet w 60 proc. przypadków urządzenia pomiarowe zaniżają wynik o kilkadziesiąt kilogramów.

 

Jak wyjaśnia Krzysztof Tołwiński z Federacji Gospodarstw Rodzinnych, obecny stan polskiego rynku wołowiny to wyłącznie zasługa rolników. Sukces zrodził się kilkanaście lat temu, gdy znakomita większość cieląt z Polski wyjeżdżała m. in. do Włoch i Francji. Tam była tuczona i zarabiali inni. W końcu polscy hodowcy zaczęli odchowywać własne cielęta i „ten rynek wołowiny wystrzelił”. Jak podkreśla Tołwiński, stało się to samoczynnie, niezależnie od zorganizowanego działania. Eksport wzrósł do 400-500 tys. ton i Polska stała się w strukturze eksportowej bardzo poważnym graczem. Zdaniem Tołwińskiego, rynek bydła musi mieć silniejszą pozycję w polityce rolnej, ponieważ szybko ten wypracowany potencjał może zostać roztrwoniony. Wg niego potrzebne jest skoordynowane działanie państwa, które będzie zmierzać do wzmocnienia tego sektora.

 

Szef Federacji podkreśla, że przed rynkiem wołowiny jednak wiele zagrożeń. Przede wszystkim zwykła konkurencja i cena skupu bydła, która zgodnie z rządowymi dokumentami, przedstawionymi na ostatniej komisji rolnictwa, jest zdecydowanie niższa niż w Europie Zachodniej. Zaprezentowane przez Tołwińskiego dane wskazują, że średnia cena wołowiny w krajach, tzw. starej piętnastki UE, ale też w Czechach, oscyluje w granicach 373 euro za 100 kilogramów. W tym czasie, przed aferą „leżakową”, w Polsce średnia cena wołowiny wynosiła 307 euro/100kg. Czyli jest różnica była bliska 70 euro. Po aferze z nielegalnym ubojem w Kalinowie cena spadła do 280 euro/100kg. Zdaniem Tołwińskiego, z punktu widzenia jakości i smaku polskiej wołowiny, taka różnica w cenie nie ma absolutnie żadnego uzasadnienia. - Żywimy lepszymi paszami, bardziej przyjaznymi zdrowiu i życiu ludzi, co sprawia że nasza wołowina jest wyższej jakości. Tymczasem polski rolnik na samym starcie jest „krojony” na prawie 100 euro – zauważa działacz rolniczy z Podlasia.

 

Krzysztof Tołwiński wskazuje też na inne, bliższe hodowcy zagrożenia. - Rolnik sprzedaje swoje byki czy jałówki i już na samym starcie jest bity ceną, na którą zwróciłem uwagę. To jeszcze nie koniec. Przyjeżdża do mnie transport i odbiera byki żywcem, jest waga elektroniczna, wyświetlacze i odbierający bydło od rolnika oczywiście zapewnia, że wszystko jest legalizowane i standaryzowane. Proszę państwa, komu te bajki? Posprawdzałem, rozmawiałem z chłopakami z transportu i nikt legalizacji tych urządzeń nie kontroluje. Legalizacji może sobie dokonać każdy. Jak my hodowcy twierdzimy, od 40 do 60 proc. bydła odbieranego w wadze żywej jest krojone, oszukiwane. W różnym stopniu, o 20-30 kg, ale są udokumentowane przypadki, że waga może być zaniżona o 50-60 kg na większej sztuce. Jest inna forma odbioru, waga poubojowa. W zakładach bada się to urządzeniem elektronicznym. Tutaj też jesteśmy krojeni i w połowie przypadków ten pomiar oparty jest na oszustwie – uważa szef Federacji.

 

- Jak można to zmienić? Nie wyrzucać pieniędzy na różnego typu inspekcje z którymi mamy dzisiaj do czynienia, tylko po to żeby urzędnicy siedzieli na tyłkach i nic nie robili. Nie jest to kłopot aby sprawdzić taką legalizację. Do tej pory nikt nie zadał sobie trudu żeby dokonać rekontroli – kończy Krzysztof Tołwiński.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Krowy wyrażają ból mimiką pyska

Jedną z najważniejszych części zapewnienia zwierzętom dobros

Zmowa cenowa i kłopoty Pini Beef. Hodowcy bydła z

Niskie ceny skupu bydła i kłopoty największego w regionie za

Wzrasta pogłowie bydła w Polsce, ale spadają ceny

Według wstępnych danych pogłowie bydła w czerwcu 2019 r. lic