Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
22 kwietnia 2021, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 3.7885 EUR EUR - 4.5562 GBP GBP - 5.2655 DKK DKK - 0.6127
Archiwum
21.04.2021 MATIF: pszenica MAJ21 - 231,50 (+ 3,81%), kukurydza CZE21 - 229,00 (+ 1,33%), rzepak MAJ21 - 561,75 (+ 2,60%) [euro/tona] +++ +++ +++ 21.04.2021 13:05 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 6,10 - 6,90 zł/kg, średnia: 6,39 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni) +++ +++ +++

Ekolodzy protestowali przeciwko stosowaniu neonikotynoidów

Redakcja

Wczoraj rano przedstawiciele Greenpeace Polska pojawili się pod ministerstwem rolnictwa, by zaprotestować przeciwko decyzji szefa tego resortu o dopuszczeniu do stosowania neonikotynoidów. Ekolodzy manifestowali przy wsparciu pszczelarzy.

 

Już jakiś czas temu ekolodzy wystosowali apel o pilne wdrożenie Narodowej Strategii Ochrony Owadów Zapylających. Jak czytamy w manifeście obrońców przyrody, każdego roku z Polski płyną sygnały o nagłej śmierci pszczół lub ich stałym podtruwaniu. Ostatnia pszczela katastrofa miała miejsce w województwie pomorskim 18 maja br. W weekend, w którym świętowano pierwszy Światowy Dzień Pszczół, w wyniku zatrucia chemią rolniczą zginęło ponad 10 milionów pszczół z kilkudziesięciu pasiek. Zatruciu uległy też setki tysięcy dzikich zapylaczy.

 

- Nie możemy sobie pozwolić, by takie sytuacje powtarzały się w przyszłości. Polska musi stanąć po stronie pszczół. Mamy na stole rozwiązanie, innowacyjny plan działań, który pozwoli nam ochronić pszczoły w Polsce: Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających. Brakuje nam tylko podpisu ministrów środowiska i rolnictwa. A możemy ją wdrożyć już teraz! Dlatego apelujemy do ministra środowiska Henryka Kowalczyka i ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego o pilne przyjęcie i wdrożenie Strategii – czytamy w apelu działaczy Greenpeace Polska, wspieranym przez Polski Związek Pszczelarski i Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych.

 

Ekolodzy podkreślają, iż pszczoły miodne i dzikie owady zapylające są kluczowe w produkcji żywności i dla właściwego funkcjonowania ekosystemów naturalnych. Aż trzy czwarte tego, co jemy, jest w jakiś sposób zależne od ich pracy. Mimo to każdego roku w Polsce miliony pszczół giną w wyniku utraty siedlisk, chemizacji rolnictwa, chorób i pasożytów

 

Co jest szczególnie złego w neonikotynoidach? Działacze Greenpeace uważają, że substancje te nie zostają tylko w roślinie, dla której są przeznaczone. Rozprzestrzeniają się w środowisku znacznie szerzej i zostają w nim, powodując straty dla kolejnych organizmów. - Musicie wiedzieć, że ich działanie nie kończy się wcale na roślinie, dla której zostały przeznaczone. Do niej trafia około 20% substancji. A kiedy mówimy do niej... znaczy to, że pestycyd znajduje się dosłownie w każdej komórce, również w kuszącym dla zapylaczy pyłku, które stopniowo się nim podtruwają. Niestety, to nie koniec problemów: neonikotynoidy rozprzestrzeniają się podczas samego wysiewania zaprawionych nasion. 1% może wydawać się drobiazgiem, ale to wtedy dochodzi do ostrych zatruć owadów - tutaj nie ma już mowy o stopniowym pogarszaniu kondycji zapylaczy. Te, które trafią na ten feralny moment, ucierpią od razu. Reszta - trafia do gleby, a później do wód gruntowych, a z nimi do zbiorników wodnych, przedostaje się do wyrastających w sąsiedztwie roślin (zupełnie innych niż te, dla których w założeniu przeznaczono pestycydy) i zatruwa wszelkie żyjące w glebie organizmy, a potem tych, którzy je zjadają. Powodów, żeby zakazać stosowania neonikotynoidów jest całe mnóstwo. Dostrzegli je naukowcy, dostrzegał poprzedni minister rolnictwa, dostrzegła je też Unia Europejska. A obecny minister? Od niego oczekujemy wycofania się ze szkodliwej dla zapylaczy decyzji – czytamy w komunikacie „zielonych” opublikowanym na portalu społecznościowym Facebook.

 

Przypomnijmy, iż 9 lipca minister rolnictwa zgodził się na czasowe stosowanie pestycydów z grupy neonikotynoidów do zaprawiania nasion rzepaku. Tę decyzję z zadowoleniem przyjęli producenci rzepaku. Resort rolnictwa tłumaczył, że środki te będą mogły być stosowane jedynie w sposób ograniczony i kontrolowany w uprawie rzepaku ozimego do zwalczania pchełek ziemnych, chowacza galasówka, miniarki kapuścianej, gnatarza rzepakowca, mszycy brzoskwiniowej, rolnic, mączniaka rzekomego kapustnych oraz zgorzeli siewek. Ministerstwo zaznaczyło, że ze względu na bezpieczeństwo m.in. pszczół, zaprawianie nasion będą mogły wykonać wyłącznie podmioty, które mają certyfikat ESTA.

 

Dodajmy, iż ministerstwo środowiska negatywnie zaopiniowało zgodę na czasowe stosowanie neonikotynoidów w uprawach rzepaku.

 

Zdjęcie: Greenpeace Polska

 

Może zainteresuje Cię również:

Pestycydów stosuje się mniej, ale są bardziej toks

Naukowcy z Uniwersytetu Koblenz-Landau zamierzają udowodnić,

Ministerstwo nie wydało zezwolenia na stosowanie z

Środek ochrony roślin do przemysłowego zaprawiania nasion rz

Dlaczego polscy rolnicy mają ograniczać stosowanie

Najwięcej spośród krajów Unii Europejskiej pestycydów stosuj