Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
22 stycznia 2020, Środa.
Kursy walut: USD USD - 3,8202 EUR EUR - 4,2370 GBP GBP - 4,9894 DKK DKK - 0,5670
Archiwum
22.01.2020 MATIF: pszenica kons. MAR20 - 195,75 (- 1,26%), kukurydza MAR20 - 172,50 (0,00%), rzepak LUT20 - 409,75 (- 0,06%) [euro/tona] +++ +++ +++ 22.01.2020 12:18 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,90 - 5,60 zł/kg, średnia: 5,30 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++ +++ +++

Pół roku bezwzględnego więzienia za znęcanie się nad zwierzętami (zdjęcia)

Redakcja
prawo i finanse wyrok0004

Mirosław S. - "pseudo-rolnik" ze Świebodzina (woj. lubuskie) dostał wczoraj (19.04.2016r.) wyrok pół roku bezwzględnego pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzętami - między innymi trzodą chlewną i bydłem.

Przypomnijmy. Jak informowaliśmy w czerwcu ubiegłego roku, przed świebodzińskim sądem toczył sie proces mężczyzny oskarżonego o znęcanie się nad zwięrzętami. Proceder został wykryty ponad dwa lata temu. W dniu 8 kwietnia 2014r. funkcjonariusze policji wraz z przedstawicielem Powiatowego Lekarza Weterynarii udali się na jedną z posesji w Świebodzinie, gdzie w budynkach gospodarczych ujawniono martwe zwierzęta oraz zwierzęta skrajnie wygłodzone.

Po dokładnych oględzinach stwierdzono 13 martwych świń, w tym część w stanie rozkładu, odwodnione i wychudzone 3 krowy, przebywające w skrajnych warunkach oraz trzy zdechłe kaczki. Zwierzęta, w tym także dwa psy - owczarki niemieckie, króliki, kaczki i krowy zostały zabezpieczone i przetransportowano do wyznaczonych gospodarstw rolnych oraz azylu dla zwierząt w Świebodzinie.

Na miejscu zastano delikatnie mówiąc tragedię. Zwierzęta znajdowały się w potwornych warunkach, nie spełniających żadnych zasad chowu. Część nie żyła. 13 świń, zdechłe kaczki. Część zwierząt w stanie rozkładu. Zagłodzone, słaniające się na nogach krowy, króliki, psy. Takiego zaniedbania w stosunku do zwierząt w naszej jednostce jeszcze nie widzieliśmy - mówiła w kwietniu 2014 roku prokurator Ewa Grześkowiak.

Trwające długie miesiące czynności prokuratorskie, a później ciągnące się procedury sądowe doprowadziły do wczorajszego wyroku. Prowadzący sprawę sędzia Rafał Augustynowicz z wydziału karnego świebodzińskiego sądu wydał wczoraj orzeczenie, zgodnie z którym Mirosław S. nie tylko nie będzie mógł trzymać w swoim gospodarstwie zwierząt przez najbliższe 5 lat, ale też będzie musiał wpłacić nawiązkę w wysokości 10 tysięcy złotych na miejscowy azyl dla zwierząt, a przede wszystkim najbliższe pół roku spędzi za kratami więzienia.

Rolnik pojawił się w sądzie tylko raz i został doprowadzony przez policję. Zeznawał, ze nie karmił zwierząt i nie oporządzał ich, ponieważ nie miał ochoty, pił alkohol, a po pewnym czasie z chlewni i obory po prostu śmierdziało i ten odór go dodatkowo zniechęcał do pracy. Lekarze weterynarii, którzy byli na miejscu w dniu stwierdzenia przestępstwa, nie ukrywali, że był to widok niespotykany. Kilkuletnie bydło było tak zagłodzone, że ich ciała były nieproporcjonalne do głów, świnie żywiły się sztukami, które wcześniej padły.

Jak wynika z zeznań świadków, zastana sytuacja była wynikiem dwuletniego głodzenia zwierząt. Większość padła właśnie z głodu i wycieńczenia. Rodzina i sąsiedzi Mirosława S. mieszkający w tym samym budynku i dzielący to samo podwórze, na którym stoją budynki gospodarcze zeznawali, że nie zauważyli problemu, nie słyszeli odgłosów głodzonych zwierząt oraz nie czuli smrodu wydobywającego się z zaniedbanych i niesprzątanych przez długie miesiące chlewni i obory.

Nie zdziwił ich także widok zamkniętych w małym pomieszczeniu psów, które, jak wynika z zeznań działaczki miejscowego azylu dla zwierząt, nie potrafiły samodzielnie chodzić, ponieważ pomieszczenie było tak małe, że uniemożliwiało im poruszanie się.

Konkubina syna oskarżonego twierdziła wręcz podczas zeznań składanych w grudniu 2015 roku, że wg niej było wszystko w porządku, choć nie zajmowała się zwierzętami, nie wchodziła do pomieszczeń gospodarczych i nie znała stanu, w jakim znajdowały się zwierzęta.

Sędzia Augustynowicz stwierdził wówczas wprost, że "niektórzy są głusi na czyjeś nieszczęście". Wobec zeznań świadków i samego oskarżonego, który swoją postawą nie wyraził skruchy i ewidentnie za nic miał sobie wymiar sprawiedliwości, nie dziwi fakt, że wyrok pierwszej instancji jest naprawdę wysoki. Wyrok bezwzględnego więzienia zapada w naszym kraju niezwykle rzadko w sprawach dotyczących opieki nad zwierzętami.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wyrok był na pewno fakt, że oskarżony Mirosław S. jest tak zwanym "rolnikiem z dziada pradziada", ponieważ jego ojciec także prowadził gospodarstwo. Jednak wówczas sytuacja w chlewniach i oborach była zupełnie inna, a zwierzętom nie działa się krzywda.

W rozprawach nie brała udziału matka oskarżonego, a ze względu na jej wiek oraz zły stan zdrowia, prokurator prowadzący sprawę wycofał w końcu wniosek o jej przesłuchanie, co pozwoliło na zamknięcie przewodu sądowego.

Wyrok jest nieprawomocny. Prokuraturze i oskarżonemu przysługuje prawo do apelacji. Nie wiadomo, czy Mirosław S. ma świadomość, jaką karę wymierzył mu sąd, ponieważ nie tylko nie stawił się w sądzie na ogłoszenie wyroku, ale też nie odbiera korespondencji kierowanej do niego przez wymiar sprawiedliwości.

Prokurator Rejonowy Krzysztof Pieniek poinformował portal CenyRolnicze.pl, że prokuratura wnioskowała o karę 1,5 roku pozbawienia wolności, zakaz posiadania zwierząt przez okres 6 lat oraz nawiązkę na miejscowy azyl dla zwierzat w wysokości 50 tysięcy złotych. - Wyrok jest skazujący, karą jest między innymi bezwzględne więzienie i to jest dla nas bardzo ważne, jednak znacząco odbiega od naszych wniosków, dlatego wystapimy o pisemne uzasadnienie wyroku i po zapoznaniu się z nim podejmiemy decyzję w sprawie apelacji - mówił K. Pieniek portalowi CenyRolnicze.pl.

wyrok0001

 

 

wyrok0002

 

 

wyrok0003

 

 

wyrok0004

 

 

wyrok0005

 

 

wyrok0006

 

 

wyrok0007

 

 

wyrok10001

 

 

wyrok10002

 

 

wyrok10003

 

 

wyrok10004

 

 

Dla portalu CenyRolnicze.pl
Ewa Wójcik

Aktualizacja w sprawie wyroku: redakcja portalu CenyRolnicze.pl