Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
18 października 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,8503 EUR EUR - 4,2844 GBP GBP - 4,9671 DKK DKK - 0,5735
Archiwum
18.10.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 181,25 (+ 0,14%), kukurydza LIS19 - 165,75 (+ 0,45%), rzepak LIS19 - 377,75 (- 0,66%) [euro/tona] +++ +++ +++ 18.10.2019 12:21 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,20 - 5,00 zł/kg, średnia: 4,50 zł/kg (na podstawie informacji z 15 ubojni) +++ +++ +++

IUNG-PIB nadaje się do likwidacji?

Redakcja

Działacze Kujawsko Pomorskiej Izby Rolniczej nie pozostawiają suchej nitki na systemie monitoringu suszy prowadzonego przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Wg wielu członków samorządu rolniczego stacje pomiarowe są nieliczne, źle rozlokowane, a te które gminy kupują na własny koszt, Instytut nie uznaje. Rolnicy uważają, że raporty Instytutu są mocno oderwane od rzeczywistości, co mają potwierdzać członkowie komisji szacujących. Wielu uważa IUNG wymaga poważnej reformy lub... likwidacji.

 

- Sytuacja jest szczególna. Trzeci rok z rzędu nasze województwo boryka się z suszą – powiedział na wstępie Ryszard Kierzek, nowy-stary prezes Kujawsko Pomorskiej Izby Rolniczej podczas pierwszego spotkania VI kadencji - Nie ma co ukrywać, że jest to sporo pracy w komisjach szacujących szkody suszowe – podkreślił. - Zaznaczmy, że zagadnienie to pojawia się w debacie członków Izby nie po raz pierwszy. Tak jak i problemy z nią związane. Lecz najgorsze w tym jest to, że są to problemy powracające. Wydawałoby się wręcz nie do rozwiązania – czytamy w publikacji na stronie internetowej KPIR.

 

Jak zauważa samorząd rolniczy, zaczątkiem tychże kłopotów jest z pewnością pogoda. Na nią jest wpływ niewielki. Jednak jej raportowanie i dalsze działania na podstawie tychże raportów, to jest już zupełnie inna sprawa. Bowiem według jednostki na podstawie, której ogłasza się stan suszy na danym terenie, czyli Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach niejednokrotnie okazywało się, że susza była, ale jej... nie było. Nie inaczej sytuacja wygląda w bieżącym roku. - Jak jest każdy widzi. Lecz IUNG tego nie widzi – mówiono podczas obrad. To mocno denerwowało i nadal irytuje rolników.


Monitorowanie opadów przez IUNG od dawna wzbudza wiele kontrowersji. A co rusz w związku z tym na jaw wychodzą nowe fakty związane z monitoringiem. Jak poinformował podczas spotkania prezes Kierzek, według jego wiedzy IUNG bazuje na pomiarach ze stacji prywatnych. Właścicielami części tych ostatnich są... pracownicy IUNG-u. - Inną sprawą jest np. to, że podłączenie ostatnich 19 stacji monitorowania do systemu IUNG, zakupionych przez samorząd województwa kujawsko-pomorskiego i przekazanych na własność Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego trwało rok. IUNG tłumaczył się, że takowe stacje są niemiarodajne – dodawał sternik Izby opisując sytuację. Warto nadmienić, że woj. kujawsko-pomorskie ma największa ilość stacji pomiarowych w Polsce. - Moglibyśmy spróbować namawiać gminy do zakupu stacji w ramach pomocy rolnikom, ale nie jest powiedziane, czy IUNG by chciał je w ogóle uznawać – pokreślił szef Izby. Radny Stanisław Drogoś opisał właśnie taką sytuację. Jest zakupiona stacja pomiarowa, ale IUNG nie chce jej uznać.

 

Stwierdzono fakt, że generalnie punkty pomiarowe są niewłaściwie rozmieszczone na danym obszarze. Sytuację taką opisała radna Maria Żukowska-Repeczko z powiatu brodnickiego. - Stacje te nie obejmują swoim działaniem całej gminy. Są dwie i są położone blisko siebie – mówiła. W trakcie dyskusji okazało się, że przypadek ten dotyczy stacji znajdujących się w gestii K-PODR. Radni zauważyli, że lokalizacja tychże punktów pomiarowych wynika np. z miejsca zamieszkania pracowników ODR-u. Ci zaś mieszkają czasami w niewielkiej odległości. - W takiej sytuacji zawsze się można spotkać z dyrektorem KPODR w Minikowie i spróbować poprawić tą, czy inną lokalizację. Ważne by radni powiatowi na swoim terenie dokładnie sprawdzili jaka jest rzeczywista sytuacja – podkreślił Ryszard Kierzek.

 

Ostatecznie w dyskusji na temat monitorowania opadów radni stwierdzili, że może warto... zlikwidować IUNG jako instytucję zupełnie oderwaną od rzeczywistości. Lub ją zreformować. Jak stwierdzono zmiana zasad monitorowania w IUNG jest koniecznością. Mówiono o tym już wcześniej. Nic się jednak nie zmieniło. Jak czytamy w komunikacie KPIR, taka, a nie inna metodyka działań IUNG wpływa negatywnie na pracę w komisjach suszowych. Te czasami nie wiedzą jak postępować. Przypomnijmy, że KPIR wielokrotnie kierowała wnioski do odpowiednich organów w sprawie interpelacji istniejącego prawa. Jednak odzew jest taki jakoby go nie było. - Najczęściej odpowiedź ze strony urzędników wojewody jest taka, że to komisje są ostateczną wyrocznią jeśli chodzi o szacowanie szkód i zawartość protokołów – poinformował Ryszard Kierzek. W rzeczywistości później okazuje się jednak, że protokoły są odrzucane u wojewody, bo nie są kompatybilne z wytycznymi IUNG-u.

 

Pozostaje więc pytanie co robić? Jak radzą sobie z tym chaosem poszczególne komisje? Z tym jest różnie. Jedne, tak jak te z powiatu tucholskiego dostosowują protokoły do wymagań IUNG. Inne jak ta z gm. Dobre w pow. radziejowskim wymienia w protokołach rzeczywiste straty na polach. - Jeżeli ktoś podważy nasze szacunki, to po co jesteśmy komisją? Zobaczymy jak nam wojewoda nasze protokoły podpisze. Najwyżej komisja pójdzie siedzieć – zauważyła Bożena Aleksandrzak z powiatu radziejowskiego.

 


Jak zapowiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, na pomoc suszową przeznaczono już około 500 mln złotych. W miarę potrzeb ma być ono wyższe. - To i tak o wiele mniej niż w zeszłym roku, ale paradoksalnie tych pieniędzy może starczyć, skoro przy takim systemie publikacji danych suszowych przez IUNG w pomoc suszową wpiszą się jedna lub dwie rośliny zamiast wszystkich – zaakcentował prezes KPIR i dodaje, że niektóre szacunki mówią już 3 mld strat w produkcji rolnej z powodu suszy. - Póki co na samą suszę jako zjawisko meteorologiczne wpływ mamy niewielki. To na co człowiek ma wpływ, czyli np. zasady wyceniania szkód i ogłaszanie klęski żywiołowej jest niezmienne od wielu lat. A szkoda – czytamy w podsumowaniu publikacji KPIR.

 

Może zainteresuje Cię również:

Termin składania wniosków o pomoc suszową został w

Minister rolnictwa postanowił, iż termin składania wniosków

Agencja chwali się wypłatą 257 mln zł w ramach pom

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaca po

Podwójna kara dla rolników z produkcją zwierzęcą

Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa